Heh, trochę źle się wyraziłem. Nie podoba mi się to, jak jednostki zostały zbalansowane. Rzeczywiście, w bitwach które wczoraj rozegrałem komp nie zachowywał się jakoś specjalnie źle - poza tym, że np. czterech z pięciu gienków użył do frontalnej szarży na moją piechotę liniową stojącą na wzgórzu. Problem w tym, że 180 kolesi skupiło na sobie na wpół krzyżowy ogień jakichś 600 (maksymalnie rozciągnięcie i przyklęk pierwszej linii) i stracili tak z 50 ludzi. Przecież to jest przegięcie... dobrze że nie miałem armii w pełni zmodernizowanej, bo bez włóczników byłaby bieda. Tak mnie to wkurzyło, że zamiast bawić się kampanią męczyłem tryb własnych bitew porównując jednostki - i z tego co widzę, to frontalną szarżę kawalerii z szabelkami i późniejsze starcie wręcz jest w stanie przetrwać jedynie elitarna piechota rozciągnięta w dwuszereg, z włączonym przyklękiem, ogniem zaporowym i zachętą generała. Z reszty strzelców jeźdźcy sobie nic nie robią. Najlepszym wyjściem będzie chyba robienie armii z samych art i konnicy, ew. paru samurajów. :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez Salvo
W podstawce to AI było rzeczywiście niezłym miśkiem. Natomiast w waniliowych RotSie i FotSie widziałem już wiele przyzwoitych, skoordynowanych manewrów komputera. Prawda - wciąż nie na poziomie gracza, ale zdecydowanie wyższym od czasów sengoku jidai.Cytat:
Zamieszczone przez Salvo
Mi ogólnie też ładnie chodzi na takich nisko-średnich, jednak w opisie DMa na temat dymu widzimy takie sformułowanie "super effects that do not decrease FPS but increase it!" - a jednak nie bardzo.Cytat:
Zamieszczone przez Salvo
Sry, nie mogę się powstrzymać: pousuwać :P A w kwestii merytorycznej: za Medka czy Romka to można było modować, Notatnik i jazda. Natomiast modowanie sobie S2TW mnie przerasta.Cytat:
Zamieszczone przez Salvo
Pogram sobie jeszcze trochę w weekend, to może się przekonam ;)
