-
Re: <<< M G >>>
Moglibysmy zdobyc balista ten zachodni fort, generalem przejsc na gore i odciac od siebie te 2 wasze armie. Musielibyscie decydowac, gdzie poslac baliste - na ratunek polnocnej armii, czy zostawic w obronie Ikonium. A tak jeden z mozliwych planow juz zrobic nie mozemy ;)
Nie no, 1000 dla Turcji i kwita. Nie sposob tutaj orzec sprawiedliwej kary.
-
Re: <<< M G >>>
Ok, w porządku, to moje niedopatrzenie, a nie Innocentego, to zapłacę z własnej kieszeni :D
-
Re: <<< M G >>>
Heh, zauwazylem tez, ze w prowincji Cezarea takze sa 3 forty...
http://i51.tinypic.com/2podrfp.jpg
Tutaj nie przeszkadza to az tak, wiec kary nie trzeba, ale prosze, byscie na to uwazali w kolejnych turach ;)
-
Re: <<< M G >>>
Wydaje mi się, że fort turecki między Erzurum, a Trebizondem należy do Kapadocji(Cezarea) gdzie obok już są dwa forty :P
-
Re: <<< M G >>>
Janker (Francja) wyszedł z BLOKOWANEGO portu statkiem i zaatakował mój z armią. Szczęściem - nie zatopił, ale szkoda jest. Co teraz?
( i nie ma MG :| )
-
Re: <<< M G >>>
A nieprawda to, regulaminu nie złamałem, po prostu sobie zniszczyłem port i wypłynąłem na pełne morze, bo nie blokowały mnie Twoje okręty ;)
-
Re: <<< M G >>>
Aaaa... Cholera. No fakt. :? Wybacz, tedy.
-
Re: <<< M G >>>
Mamy z AleCzemuNie mały zgrzyt jeśli chodzi o zasady regulaminu.
Otóż Dania wypowiedziała wojnę Szkocji i natychmiast wylądowała na moim terenie. Ja oczywiście zaraz po tym wypowiedziałem Danii wojnę, licząc się z tym, że będę musiał czekać dwie tury. Kiedy jednak zorientowałem się, że Duńczycy są już na moich terenach, pomyślałem, że jest to atak i mogę ich spokojnie zaatakować. Jednak, gdy spytałem się ACN, po co mnie zaatakował, zauważył, że wylądował przed wypowiedzeniem wojny Szkocji, i także zanim ja zerwałem sojusz.
Ogólnie problem polega na tym, że ja myślę, że wylądowanie i przebywanie armii na moich ziemiach oznacza atak i mogę kontratakować, a ACN uważa, że powinien mieć jeszcze jedną kolejkę ruchu zanim będę mógł atakować.
Spór w sumie nie jest o byle co, bo choć główna część armii ACN jest na lądzie i nie mogę jej w tej chwili zaszkodzić, to wszystkie jego balisty stoją na łodziach tuż obok, które mogę zatopić.
Tu wszystko rozbija się o fakt, że nie ma za bardzo kto rozsądzić to wszystko, bo Sayeera, zdaję się, nie ma. Przydałoby się wybrać, i tu piszę do wszystkich graczy, na teraz i na przyszłość, osobę albo organ np. kolegium, żeby jednak ktoś do sędziowania był.
-
Re: <<< M G >>>
Moim zdaniem już samo wkroczenie innej armii na Twój teren bez pozwolenia może spotkać się ze zdecydowaną odpowiedzią-atakiem. Terminy wypowiedzenia sojuszów nawet nie wchodzą w rachubę. Wylądował to musi liczyć się z przykrymi konsekwencjami. Moje zdanie. MG może zarządzić inaczej. Ale nie uśmiecha mi się czekać na Sayeera jak go nie ma bo już przy opóźnieniu Mnila stwierdziłem, że "pałka się przegła" :lol:
-
Re: <<< M G >>>