Tak rozumie sprawiedliwość - drugi człon nazwy:). A jak rozumie pojęcie "prawo"?
Wersja do druku
Tak rozumie sprawiedliwość - drugi człon nazwy:). A jak rozumie pojęcie "prawo"?
Zastąp wyraz "sąd" słowem "prawo" na tym fragmencie filmiku i będziesz miał odpowiedź :D
Mi tam rządy PiSu póki co w miarę pasują, jest o niebo lepiej niż te ostatnie 8 lat z PO. :) Co prawda wolałbym głosować na partię która dopiero powstaje (endecja), ale dobre i to. :)
@ Mi tam rządy PiSu póki co w miarę pasują, jest o niebo lepiej niż te ostatnie 8 lat z PO @
To właśnie ciekawi mnie najbardziej. Ja rozumiem, że komuś mogły się nie podobać rządy PO i chciał zagłosować na inne ugrupowanie - poglądy bywają przecież różne. Nie rozumiem jednak dlaczego wybiera tzw. ugrupowania antysystemowe - z PiS na czele (dotyczy to jednak także Korwinistów i Kukizowców). Te ugrupowania proponują rozwiązania dla państwa katastrofalne. Co więcej, wszystko w historii już było - krytykując te ugrupowania nie dywagujemy o jakichś niewiadomych tylko o tym co już się gdzieś stało, ba mamy na ten temat nawet spore doświadczenia (jako społeczeństwo). Oczywiście w nieco innym czasie i miejscu (choć nie zawsze) ale to już było i skutki tego były mniej lub bardziej opłakane. Jak się skończą rządy PiS można łatwo przewidzieć - katastrofą (choć trudno przewidzieć jej skali). I jest to tak oczywiste jak to, że słońce wstaje na wschodzie a zachodzi na zachodzie. Czy to naprawdę jest takie trudne do zauważenia?
Dla ciebie to jest oczywiste, dla mnie (i chyba dla Pampy też) to dalsze rządy PO doprowadziły by ten kraj do kolejnej katastrofy.
A co do PIS... wciąż mam mieszane uczucia, nie głosowałem na nich, to nie mam "wyrzutów". Zobaczymy co zrobią przez te 4 lata, bo przecież co nam pozostaje, taka była wola ludu ;)
Więc może wyjaśnij jak? Bo jak PiS do katastrofy niechybnie doprowadzi, to wyjaśnić można prosto.
Rządy PO przypadały na okres największego kryzysu światowego po II wojnie. To nie mogło się na naszej gospodarce nie odbić, ale wyszliśmy z tego ewidentnie obronną ręką, co widział i doceniał cały świat. Kraj się szybko rozwijał (efekt wejścia do UE, co już zasługą bardziej poprzedników było ale i zmarnowane nie zostało) - nigdy jeszcze nie byliśmy tak zamożni, tak bezpieczni i nie mieliśmy (mimo wszystko!) tak dobrych perspektyw jak do tej pory.
Oczywiście mogę podejrzewać o co chodziło - o nadmierne oczekiwania - ale to niczego nie usprawiedliwia. Bo obecnie mamy efekt który łatwo było przewidzieć a którego skali jeszcze nie znamy. Przy czym gdyby rządził Kukiz czy Korwin to byłoby tak samo albo jeszcze gorzej. I tu też nie ma żadnej magii w tym, że łatwo to było (i jest) przewidzieć.
Więc pozwól że zapytam (bo to zawsze mnie ciekawi): dlaczego uważasz, że ostatnie 8 lat wiodło Polskę ku katastrofie a teraz wszystko idzie w lepszym kierunku?
@ A co do PIS... wciąż mam mieszane uczucia, nie głosowałem na nich, to nie mam "wyrzutów". @
Wiesz, tu problem jest bardziej skomplikowany moim zdaniem. Bo jakiekolwiek głosowanie na "antysystemowców" powoduje i tak wzięcie odpowiedzialności za to co nastąpi. Chodzi tu o to, że nie akceptując pewnego systemu, optymalnego, opowiadasz się za czymś co jest z punktu widzenia interesu państwa czy społeczeństwa złem. Historia pokazała nam, że nie ma dróg na skróty. Nie ma cudów. A nadzieja pokładana w rządach silnej ręki i "mocnych" ludziach którzy kontestowali system, zawsze kończyła się zawodem. Po prostu ludzie są niedoskonali i jedyna nadzieja na to aby rozsądnie funkcjonowali jest w stworzeniu optymalnego systemu - np. rządów bezosobowego prawa. Jeżeli zostawimy coś do decyzji ludzi w tym sensie, że zdamy się na czyjąś wolę w każdej czy w większości spraw, to na pewno skończy się to źle. Tak jak wspomniałem - historia daje tu aż nadto wiele przykładów i to bardzo różnorodnych. A my w to pod rządami PiS wchodzimy.
No i pozostaje kwestia moralna. Ludzie nie są doskonali - wiem. Ale np. jak można mieć zaufanie do prezydenta, który postępuje dokładnie odwrotnie do tego co zapowiadał w kampanii. Który nie ma osobowości, jest traktowany przez szefa PiS bez mała jak popychadło (co nawet i mnie oburza i żenuje - to jest w końcu jednak i mój prezydent!!!), który podpisuje co mu dają, który nie podpisuje czego mu zakazują (łamiąc przy tym konstytucję czego musi być świadomy - jest w końcu doktorem prawa!!!), któremu zdarzają się wypowiedzi skandaliczne dzielące ludzi na sorty (a w kampanii obiecywał być prezydentem wszystkich Polaków) itd. O idiotycznych wpisach na portalach społecznościowych nie wspominając bo przy tym wszystkim to jest najmniej istotne. Jak można kogoś takiego popierać?! Dla mnie to niepojęte. Stąd chętnie wysłucham jakiś komentarz - zawsze to pewne doświadczenie pozwalające zrozumieć (?) drugą stronę.
A to "tylko" prezydent. Jest jeszcze premier, ministrowie, jest marszałek sejmu i posłowie z wszystkimi ich wypowiedziami i czynami, są głoszone hasła będące w jaskrawej sprzeczności z czynami, jest jawny "skok na kasę" w myśl zasady, że "teraz k... my" - bez żadnej krępacji co przecież widać gołymi oczyma. Jest buta, chamstwo, hipokryzja i otwarte łamanie prawa. Jak można sądzić, że z tego wyjdzie coś dobrego? Czy ktoś jest mi w stanie to wyjaśnić?
No bo chyba nie jesteśmy aż tak bardzo źli, głupi i zakłamani (politycy to w końcu reprezentanci wyborców a wyborcy generalnie głosują na podobnych sobie)?!
Ludzie nie są doskonali i nic co tworzą doskonałe nie jest. To naturalne. Ludzie też mogą różnić się poglądami. Ja to wszystko rozumiem. Ale nagromadzenie takiej ilości złych cech, emocji itd. jak jest w PiS to rzecz niecodzienna. I nie mogę zrozumieć jak można liczyć że coś takiego przyniesie pozytywne efekty.
Kukiz to najlepsze rozwiązanie dla kraju. Jesteś beznadziejny Napoleon, stoisz murem za bandytami. Nawet nie chce mi się dyskutować z ludźmi tak zamkniętymi na prawdę. Przez takich jak wy ten kraj zawsze będzie gospodarczą meliną. Zresztą to samo się tyczy Pisu Srisu, PeSreLu reszty podobnych ugrupowań.
Tu zgadzam się z panem Koalą. PO za swoich rządów dopuściło się karygodnych błędów a przegrana wojna medialna jest tego dowodem. Ja rozumiem że PO to jedna z wielu opcji politycznych, iże nawet próbowała w miarę prowadzić kraj, ale widoczne stało się zwykłe napychanie kabzy. Dodam że dopiero niezadowolenie powodowało zainteresowanie się pewnymi sprawami, jak z linią metra kiedy to p. Gronkiewicz-Waltz, po referendum przeciwko jej prezydenturze, nagle wspaniałomyślnie uznała że Warszawie potrzebna jest, druga linia metra.Albo brak zainteresowania w sprawie budowy pomnika, czy oznaczenia miejsca pamięci jakim jest reduta Ordona.
Ale panowie, język hamować. Nie robić mi tu burd. Demagogia też nie jest mile widziana. Uznajcie to jako ostatnie ostrzeżenie.
@ PO za swoich rządów dopuściło się karygodnych błędów @
Jakich? Błędy popełnia każdy. Ale niby jakie to błędy były "karygodne"? Osobiście za takowe uznałbym "manewr" z OFE, tyle, że i PiS i kukizowcy i w zasadzie prawie wszystkie inne ugrupowania nie uznały tego za błąd. Więc co było "karygodne"?
@...a przegrana wojna medialna jest tego dowodem@
Bądź poważny. Jak przegrana kampania propagandowa może być "dowodem"? Czy dowodem jest to, że Polacy uwierzyli iż "Polska jest w ruinie"? Albo, że nasza armia jest bezbronna? I że zaraz po wyborach to się wszystko diametralnie zmieniło? Propaganda nie może być nigdy żadnym dowodem w żadnej sprawie. Dlatego pytam się o owe "błądy".
@Jesteś beznadziejny Napoleon, stoisz murem za bandytami. Nawet nie chce mi się dyskutować z ludźmi tak zamkniętymi na prawdę.@
Dlaczego uważasz polityków PO czy PSL za "bandytów"? Przeczytaj sobie definicję tego określenia i precyzyjnie wyjaśnij dlaczego użyłeś takiego zwrotu. Potrafisz? Używasz określenia obraźliwego dla drugiej strony i jednocześnie w dalszej części wypowiedzi deklarujesz, że nie chcesz z osobą mającą odmienne poglądy dyskutować. To co zostaje? Odpowiedz sobie sam!
I tu jest problem z każdym antysystemowcem - także Kukizem - który sprawia, że jest on złym rozwiązaniem. Negowanie systemu prowadzi do konfliktów, które mogą przemienić się wręcz w niepokoje społeczne. Ale nie jest to efektem systemu tylko tych, którzy go kontestują. Kukiz przyzwala na łamanie prawa (decyduje owa mityczna "wola ludu"!). Nikt, kto w ten sposób działa nie jest w stanie zaproponować coś co by mogło być dobre dla państwa.
Polska osiągnęła w ostatnim ćwierćwieczu bardzo dużo, ogromnym wysiłkiem. To, że wiele osób uważa, że to za mało nie zmienia tego faktu. Teraz marnujemy ten dorobek. Na własne życzenia - robią to nie politycy tylko obywatele/wyborcy. PiS, Kukiz, Korwin itp. to w sumie prawie to samo - nieodpowiedzialni populiści którzy wykorzystując naiwność i nadmierne oczekiwania ludzi, gonią za władzą niszczą i państwo i społeczeństwo. Po rządach PiS może się okazać, że Polska naprawdę będzie "w ruinie" (bez cudzysłowiu). A Kukiz będzie w tym miał swój udział.
TO że nasza armia jest praktycznie bezbronna to mogę potwierdzić, a nie kto inny jak pan minister Siemoniak rozbroił naszą armię, powołał w miejsce poboru Nędzę Smród Rozpacz (NSR), z przedpotopowym sprzętem(sam używałem kałacha z 1982 roku, w sumie i tak miałem ,,nowy" bo były egzemplarze z lat 60). :) 2 tygodnie i jesteśmy wypchnięci za linię Wisły, potem musimy liczyć na sojuszników. :) Dodać też trzeba żenująco niską ilość rezerwy (około 20 tysięcy, no chyba żeby liczyć ,,dziadków którzy jeszcze za poboru służyli).
OFE, wspomniana reduta,Amber Gold ( to jest najbardziej karygodne, ponieważ poszkodowani, i inne instytucje zwróciły się do rządu Tuska bodaj w 2012 roku, a mimo to nie podjęto żadnych działań- co potem skrzętnie opozycja wykorzystała).
To ty bądź poważny bo właśnie udowadniasz iż przeciwnicy PO, przede wszystkim PIS mają rację. Lekceważenie mediów oraz ich wpływu nie tylko pod czas wyborów, ale w czasie całej agencji to błąd za który słono zapłacili. PO odnosiło się tylko do klasy średniej podczas gdy ugrupowania anty-systemowe uderzyły do tych grup ludzi którzy w praktyce nic nie mieli po za poczuciem beznadziejności.Mówisz że propaganda nie może być dowodem w sprawie, ale to kłamstwo.Przegrana kampania to największy dowód, słabości ugrupowania, jakim można dysponować, co udowodniła kampania prezydencka w której PO przegrała, a jej przeciwnicy świetnie ten fakt wykorzystali.
Innym błędem było postawienie przez Tuska na czele ugrupowania, lojalnej, ale pozbawionej inicjatywy Ewy Kopacz, przeciwko rosnącemu, agresywnemu odłamowi Grzegorza Schetyny.
2 tygodnie? Na jakich podstawach Ty to wywnioskowałeś?Cytat:
2 tygodnie i jesteśmy wypchnięci za linię Wisły, potem musimy liczyć na sojuszników
Spotkałem się już parę razy z opinii, że z tym potencjałem jakim dysponuje nasz sąsiad w Królewcu Trójmiasto zostaje opanowane w parę godzin a Warszawa w paręnaście do kilku dni.
Ale dwa tygodnie to nawet mi laikowi wydaje się tak przeróżowione, że ho ho ;)
Czy pod niepokoje społeczne można również podciągnąć wyrazy oburzenia ludzi, którzy przez 8 lat czerpali korzyści z tego, że rządziła PO?Cytat:
I tu jest problem z każdym antysystemowcem - także Kukizem - który sprawia, że jest on złym rozwiązaniem. Negowanie systemu prowadzi do konfliktów, które mogą przemienić się wręcz w niepokoje społeczne
Oczywiście mam tu na myśli środowisko tzw. KOD-u
Aha czyli według Ciebie obecne prawo, ustrój państwa, system podatkowy, służba zdrowia i dziesiątki innych kwestii mają się dobrze?Cytat:
I tu jest problem z każdym antysystemowcem - także Kukizem - który sprawia, że jest on złym rozwiązaniem
A każdy kto chce zmienić tzw. system jest złym rozwiązaniem?
Tak, a obecny minister cudotwórca w sześć miesięcy ją uzdrowił.:hmm: To, że Siemoniak nie miał pomysłu na NSR to prawda, ale pitolenie iż rozbroił naszą armie to gruba przesada. Były inne priorytety, zwłaszcza iż w wieli kręgach wojskowych NSR jest traktowane po macoszemu a wręcz jako konkurencja.Cytat:
TO że nasza armia jest praktycznie bezbronna to mogę potwierdzić, a nie kto inny jak pan minister Siemoniak rozbroił naszą armię, powołał w miejsce poboru Nędzę Smród Rozpacz (NSR), z przedpotopowym sprzętem(sam używałem kałacha z 1982 roku, w sumie i tak miałem ,,nowy" bo były egzemplarze z lat 60). :) 2 tygodnie i jesteśmy wypchnięci za linię Wisły, potem musimy liczyć na sojuszników. :) Dodać też trzeba żenująco niską ilość rezerwy (około 20 tysięcy, no chyba żeby liczyć ,,dziadków którzy jeszcze za poboru służyli).
Nasz obecny cudotwórca prócz ciągłego lansowania się w mediach , wizjach obrony terytorialnej ( pomysł skądinąd ciekawy , obawiam się jednak wykonania) mrzonkach o 3% PKB na armię nie zrobił do tej pory wiele. Przetarg na Caracale jak stał tak stoi w miejscu, projekt "Wisła" oprócz mglistych deklaracji stanął w miejscu, itd. Wszystkie projekty tak szumnie wdrażane jako swoje przez obecną władze były zapoczątkowane przed poprzednią o ironio ekipę. Powód jest jednak dość prosty, obecna władza nie jest pewna czy starczy pieniążków na wszystkie wyborcze obiecanki, a budżet MON to swoista rezerwa.
W czym problem? Jest sprawny, strzela? Co, marzy się od razu Beryl? Nich się nauczą podstaw obsługi broni i celnego strzelania, a do tego spawany kałach z lat 60 zupełnie wystarczy.Ja służąc w latach 90 również miałem AKMS bodajże z lat 70 i jakoś nie narzekałem.Cytat:
z przedpotopowym sprzętem(sam używałem kałacha z 1982 roku, w sumie i tak miałem ,,nowy" bo były egzemplarze z lat 60).
"Tak, a obecny minister cudotwórca w sześć miesięcy ją uzdrowił.:hmm:"
tego nie stwierdził, powiedział przez kogo nasza armia jest "bezbronna"
Przy czym, serio, ja rozumiem, że w klasyfikacji z Rosją nie mamy żadnych szans, ale to nie oznacza że jesteśmy bezbronni, bo jak tak, to każdy naród poza Stanami i Chinami jest bezbronny ;)
Sporo moich krewniaków jest związana z wojskiem, oblewany masą (dez)informacji raz o tym jaka to Polska potężna, a raz jaka beznadziejnie słaba, regularnie pytam się ich co na ten temat sądzą, i żodyn jeszcze nie nazwał nas "bezbronnymi".
W konfrontacji z Rosja nie mamy żadnych szans czy to mając 100 tyś żołnierzy czy 500 tyś. Chodzi o to by potencjalny agresor musiał liczyć się z tak wielkimi kosztami konfrontacji z naszym państwem, iż taka operacja byłaby dla niego nieopłacalna.
Polska jest bezbronna przez Siemoniaka tak , jak została uzdrowiona przez Macierewicza. Chodzi o porównanie.Cytat:
"Tak, a obecny minister cudotwórca w sześć miesięcy ją uzdrowił.:hmm:"
tego nie stwierdził, powiedział przez kogo nasza armia jest "bezbronna"
Strzelałeś kiedyś z przechodzonego kałacha? Znasz historię o rezerwistach wkładających lufy w kaloryfery i wyginających je? Niejedn miał tak krzywą że nie szło nawet w cel trafić, a co dopiero w punkty. Plus to że jest to broń nieprzystosowana do strzelania w nocy, ciężka, nieporęczna.Teraz obsługuję beryla, jest dużo lepiej. Bardziej ergonomiczna broń. A stwierdziłem że Macierewicz naprawił? Albo naprawia? Nie wciskaj mi słów. Nigdy w WP nie było dobrze, ale jednak ilość ludzi jest ważna. I rezerwy! A nie w razie wojny masowa mobilizacja a ludzie nieprzeszkoleni.
@ TO że nasza armia jest praktycznie bezbronna to mogę potwierdzić, a nie kto inny jak pan minister Siemoniak rozbroił naszą armię @
Jak rozumiem natychmiast po objęciu stanowiska MON przez Macierewicza armia znów stała się potęgą?
Sugeruję być poważnym. Nasza armia nie jest bezsilna ale wiele jej brakuje do tego by mogła realizować w pełni stawiane przed nią zadania. Dużo można by nad tym dyskutować. Przy czym nie rezerwy są tu najważniejsze w moim przekonaniu ale jej dozbrojenie/przezbrojenie. Jak na razie widzę, że nowy rząd wstrzymał wszystkie procedury związane z zakupem nowego sprzętu. Co w sumie mnie nie dziwi, bo deficyt rośnie a kasę na rozdawnictwo trzeba jakoś znaleźć. Programów wojskowych nikt nie będzie bronił - tu "zaoszczędzić" jest najłatwiej.
@ OFE, wspomniana reduta,Amber Gold @
Znów - sugeruję być poważnym. OFE za chwilę zlikwiduje całkowicie PiS przy poklasku Kukiza (i jeden i drugi zresztą paradoksalnie to co PO zrobiła z OFE popierały - PiS czynnie, głosując za tym). Przy czym teraz to będzie wyglądało nico gorzej, bo w grę będą wchodzić aktywa zainwestowane w spółki (które przejmie państwo - ile to będzie nowych stanowisk dla wiernych towarzyszy partyjnych!). Co do tego zaś co zrobiło PO to TK jasno się wyraził, że naruszenia prawa nie było. To było działanie nieetyczne i złe, ale nie bezprawne, więc "afery" tu nie ma. Nie wiem o czym mówisz wspominając o "reducie" ale Amber Gold to już kompletny odjazd, bo tu nie ma żadnego powiązania władz z działalnością tej firmy. Jeżeli kto zawiódł to prokuratura (która wtedy nie podlegała ministrowi - była samodzielna) lekceważąc sprawę. Bo na to, że była to piramida uwagę zwracano (do prokuratury zgłoszono). Powtarzasz propagandowe hasła - i do tego sprowadzają się zarzuty o owe "afery". To czysta propaganda tak jak hasło "Polska w ruinie" i tym podobne.
@ Mówisz że propaganda nie może być dowodem w sprawie, ale to kłamstwo. 2
Zastanów się co piszesz. Jak propaganda może być dowodem?! Oto definicja propagandy z wikipedii:
"...celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości lub jednostki, polegające na manipulacji intelektualnej i emocjonalnej (czasem z użyciem jednostronnych, etycznie niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów). Gdy propaganda zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych, poprzez narzucenie lub zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści, wtedy stanowi jeden z elementów indoktrynacji."
Dowodami w sprawie mogą być tylko FAKTY - rzeczy prawdziwe, nie budzące wątpliwości. A teraz zastanów się nad tym co napisałeś i pomyśl.
@ Lekceważenie mediów oraz ich wpływu nie tylko pod czas wyborów, ale w czasie całej agencji to błąd za który słono zapłacili. @
Jest oczywiste, że skoro PO wybory przegrała, to błędy popełniła - inaczej by nie przegrała. Elementy arogancji tu też się znajdą (choć nie zaliczyłbym do nich "lekceważenia mediów") bo każda władza psuje - im dłużej tym mocniej. Ale po to są wybory by przywoływać taką "zepsutą" władzę do porządku. Tyle tylko, że my tu dyskutujemy o czymś nieco innym - o popularności ugrupowań antysystemowych. Ja wspomniałem, że rozumiem tych, którzy nie głosowali na PO. Mogę ich zdania nie podzielać ale je rozumiem. Nie rozumiem natomiast tych, którzy głosowali na Kukiza czy PiS aby to wszystko "rozwalić". Bo taka postawa jest nieracjonalna.
@ PO odnosiło się tylko do klasy średniej podczas gdy ugrupowania anty-systemowe uderzyły do tych grup ludzi którzy w praktyce nic nie mieli po za poczuciem beznadziejności. @
Nie masz racji. Choć moglibyśmy tu dużo dyskutować o tym co to jest "klasa średnia". PiS wygrało w dużym stopniu dlatego, że "wyrwało" PO sporą część elektoratu z klasy średniej. A co do ludzi którzy nie mają nic poza poczuciem beznadziejności.... Poczekaj, to zobaczysz co to naprawdę może znaczyć.
@ Spotkałem się już parę razy z opinii, że z tym potencjałem jakim dysponuje nasz sąsiad w Królewcu Trójmiasto zostaje opanowane w parę godzin a Warszawa w paręnaście do kilku dni. @
Też się spotkałem z takimi opiniami. Tyle, że ostatnio Putin usunął tamtejszego szefa stacjonujących w obwodzie oddziałów wojskowych, bo podobno były one w takim stanie, że w zasadzie nie były zdolne do niczego. Tak że ta opinia jest być może trochę na wyrost...
@ Czy pod niepokoje społeczne można również podciągnąć wyrazy oburzenia ludzi, którzy przez 8 lat czerpali korzyści z tego, że rządziła PO? @
Manifestacje KOD-u są związane ze sprzeciwem wobec psucia państwa. Co to znaczy "czerpanie korzyści" - sprecyzowałbyś to?
Państwo to ludzie, terytorium i władza. A władza to prawo i instytucje. Prawo ma być stabilne i stanowić fundament funkcjonowania instytucji - a więc i państwa. Traktowanie prawa instrumentalnie, tak jak to robi PiS, psuje fundament państwa. Niszczy jego stabilność - a stabilność (stabilne reguły gry) i bezpieczeństwo to coś po co państwo istnieje. Nie będzie ich - nie będzie państwa.
@ Aha czyli według Ciebie obecne prawo, ustrój państwa, system podatkowy, służba zdrowia i dziesiątki innych kwestii mają się dobrze? @
Co to znaczy "dobrze"? Mogę Ci powiedzieć, że według mnie - tak. Aczkolwiek wiele z tego co wymieniłeś jest np. funkcją pieniędzy którymi może dysponować państwo. Wiele kwestii jest nierozwiązywalnych - np. publiczna służba zdrowia (jej funkcjonowania zależy w dużej mierze od środków, tu jednak zaczynają się problemy - postęp medycyny generuje większe koszty ale i przedłuża nasze życie. Tyle jednak, że im dłużej żyjemy tym częściej korzystamy ze służby zdrowia - generujemy więc większe koszty. Im lepsza służba zdrowia tym pochłania więcej środków. Nie ma zupełnie dobrze działającej publicznej służby zdrowia nawet w najbogatszych państwach).
Generalnie jednak uważam, że mamy całkiem nieźle funkcjonujące państwa. Które oczywiście mogłoby funkcjonować jeszcze lepiej, ale nie oznacza to, że jest źle a już absurdem jest twierdzenie, że jest tragicznie.
Możecie przestać tego Macierewicza mi wciskać? Siemoniak zepsuł, ale nikt jeszcze nie naprawił. Boże.
Ano strzelałem, broń została wymieniona po stwierdzeniu przez chorążego defektu lufy ( zabrał mi kałacha, oddał przepisową serię strzałów , stwierdził iż znosi mocno w prawo, nazajutrz miałem przydzielona nową i po problemie.Cytat:
Strzelałeś kiedyś z przechodzonego kałacha? Znasz historię o rezerwistach wkładających lufy w kaloryfery i wyginających je? Niejedn miał tak krzywą że nie szło nawet w cel trafić, a co dopiero w punkty. Plus to że jest to broń nieprzystosowana do strzelania w nocy, ciężka, nieporęczna.Teraz obsługuję beryla, jest dużo lepiej. Bardziej ergonomiczna broń.
Widzę iż mojego tłumaczenia odnośnie słów Wonsza nie doczytałeś wiec jeszcze raz wyjaśniam:Cytat:
A stwierdziłem że Macierewicz naprawił? Albo naprawia? Nie wciskaj mi słów.
Twoje słowa odnośnie tego iż Siemoniak rozbroił naszą armie są tak samo prawdziwe jak słowa ministra Macierewicza informującego o katastrofalnym stanie tejże armii po objęciu urzędu a następnie po sześciu miesiącach ojej uzdrowieniu( podczas szczytu NATO mówił już zupełnie co innego) To tyle na temat mego porównania. Dotarło?
No to co jeszcze zepsuł ten Siemoniak oprócz tego biednego NSR ?Cytat:
Siemoniak zepsuł, ale nikt jeszcze nie naprawił
Nie dotarło bo to porównanie jest totalnie pozbawione sensu w kontekście z moim zdaniem. Dotarło?
No to powiem Ci że miałeś jakieś wyjątkowe szczęście bo u nas jedyne co mówili ,,to celuj bardziej w lewo" i tyle. Dobrze że NSR już opuściłem i mogę teraz patrzeć na tych biedaków jak przychodzą do nas na ćwiczenia. Siemoniak rozbroił, w sumie to PO. Zupełnie zawieszony pobór (BRAK REZERW DO JASNEJ CHOLERY! DOTRAŁO? TO JEST ROZBROJENIE), bez sensownej alternatywy. OT to już zupełnie poroniony pomysł. No chyba że nagle komuś strzleli do łba żeby zalegalizować broń, aby cywile mogli sobie pstrzelać w obronie kraju (już tutaj takich widziałem entuzjastów), po czym zostaną rozwalenie na miejscu jako że nie przysługują im prawa ani wojskowe ani partyzanckie (polecam sobie poczytać o tym kto jest uznawany za partyzanta). Jeszcze na zakończenie, stosując Twoją retorykę. Dotarło?
No, już widzę jak PIS, czy też inne ugrupowanie wprowadza powszechną służbę wojskową :D. No i widzę te tabuny ochotników do OT czy tez innej formacji tego typu.
No cóż szkoda nawet komentować :rolleyes: . Gdybyś mówił o Klichu to bym Ci nawet przyklasnął, co do Siemoniaka mam zupełnie odrębne zdanie.Cytat:
Siemoniak rozbroił, w sumie to PO
Napoleon7: Powiem na razie krótko, bo nie mam teraz czasu się rozpisywać: Co do Amber Gold to nie tylko zarzucane mi ,,hasełka'' ale fakt mianowicie taki iż: do marca 2012 napływały skargi i ostrzeżenia do rządu który,uznał iż nie ma potrzeby podejmowania działań. Dopiero w lipcu 2012 ABW przeprowadziło śledztwo zlecone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku.
Kolejna rzecz na szybko, jeśli chcesz dyskutować to trochę spokojniej bo nie naskakuje na ciebie ,,PO to zło'', a jedynie pokazuje że miligram z tych wszystkich oskarżeń PIS-u wobec PO ma walory faktu, które umiejętnie wykorzystali w rozgrywce politycznej.
@ a jedynie pokazuje że miligram z tych wszystkich oskarżeń PIS-u wobec PO ma walory faktu, które umiejętnie wykorzystali w rozgrywce politycznej.@
Gdyby tak było to już mielibyśmy procesy i wyroki. Wczesną wiosną NIK wszedł do WSZYSTKICH urzędów marszałkowskich poza podkarpackim (bo tam rządzi PiS;)). I co? Słyszałeś coś? Jakieś informacje o przekrętach? Swego czasu zrobili "raport otwarcia" - skończyło się kompromitacją ze "złotym mercedesem". Idąc Twoim tokiem myślenia to możliwe są tu tylko dwie opcje: albo to PO było tak cwane, że nic się nie da wykryć, ale ci "kontrolerzy" z PiS są tacy nieudolni.
Naprawdę, uwierz mi, nie ma żadnych afer. Ośmiorniczkę możesz sobie kupić w każdym supermarkecie i zapewniam Cię, że stać jest na nią każdego (nieporównanie drożej wyszedł zapewne żurek z pstrągiem na spotkaniu prezesa z Orbanem). PiS kreuje mity, które stara się utrzymać bo one dają mu poparcie - jak to się kiedyś wyraził Kurski "ciemny lud to kupi". No i "kupuje" - nie gniewaj się, ale Ty też.
Już pisałem o tym. PO straciło władzę częściowo z powodu utraty poczucia rzeczywistości (tak bym to nazwał - z tym się wiążą też przypadki arogancji czy wszelkie błędy), przede wszystkim jednak z powodu kryzysu światowego i szybko rosnących aspiracji Polaków. Kryzys nie jest naszą winą (niczyją) a PO-PSL poradziły sobie z nim całkiem dobrze. Ale ludzie go jednak odczuli. A w tym czasie aspiracje rosły. Kiedyś dyskutowałem z facetem pracującym W Norwegii. I on się skarżył, że w Norwegii jest normalnie a w Polsce źle. Tyle, że nie miał racji, bo jakość życia w Norwegii należy do najwyższych w świecie a zamożność społeczeństwa jest nieporównywalna z Polską. Więc tam nie ma "normalnie" - tam jest wyjątkowo dobrze. I on by chciał by tak było w Polsce, bez względu na realia. A tak się NIE DA. Tego nie zrobi NIKT. Tyle, przed przed wyborami ludzie uwierzyli, że się da - uwierzyli w hasło "damy radę". No więc za chwilę zobaczymy, że nie damy, bo cudów nie ma - każda rzecz ma swoją cenę.
PO zlekceważyło symbole - to był błąd. Bo symbole trzeba pielęgnować. Tyle, że PiS symbole używa jak maczugi. Nie wiem jak Ty, ale gdy ja któryś raz z rzędu widzę jakieś programy, książki, artykuły itd. o "żołnierzach wyklętych", z których większość powstaje "na fali" i nie ma żadnej wartości jako praca historyczna, to mam już odruch wymiotny. Jak słyszę idiotów, którzy krytykują muzeum II wojny bo nie eksponuje dobrych stron wojny.... nóż mi się w kieszeni otwiera.
Takie rzeczy miałem na myśli gdy jakiś czas temu pytałem się (odpowiedzi nie otrzymałem) dlaczego komuś podoba się to co się dzieje, choć na kilometr widać w tym wszystkim niekompetencję, niespotykaną butę, zakłamanie, hipokryzję, pogardę dla prawa i myślących inaczej. To jest dla mnie ciekawe. Bo jak wspomniałem, mogę zrozumieć, że ktoś nie chce głosować na PO i uwierzył w jakieś obietnice. Ale nie mogę zrozumieć w to, że aż tylu ludzi jest gotowych popierać ewidentnie niecywilizowaną, wręcz nieprzyzwoitą partię. I tu nie chodzi o pojedyncze osoby, bo durniów czy kanalie znaleźć można wszędzie. Tu chodzi o program i styl uprawiania polityki - przez CAŁE ugrupowanie. Do czego dostosować się muszą nawet ludzie przyzwoici, którzy przecież też są wszędzie, a PiS w tym względzie nie może być wyjątkiem.
Wszytko ładnie pięknie, tyle ze dlaczego sądzisz że coś od PIS-u kupiłem?Akurat ośmiorniczki to pikuś przy tym co zadecydowało o porażce PO. Inna sprawa ze zdaje mi się jakoby masz mnie za sympatyka PIS-u, co niestety nie jest prawdą :D. kiedy podawałem swoje argumenty nie dodawałem inwektyw w stylu ,,bo przekręty Amber Gold były na rękę ekipie Tuska''. I nie, mój tok myślenia zakłada iż obie partie stały się siebie warte,ale PO które zyskało zaufanie wyborców, straciło je w naprawdę głupi sposób: straszenie PIS-em. Afery PIS to wiadomo: ,,S******** dziadu'' i tym podobne.
Co do wspomnianej polityki historycznej to niestety uważam że mamy przesyt II wojną kosztem reszty naszej historii. Notabene Powstanie warszawskie to dla PIS niemal mit założycielski państwa polskiego, ale rocznica powstania listopadowego umyka niemal cichcem. Styczniowe które miało wielki wpływ na tworzenie struktur podziemnego państwa polskiego też prawie tylko wspominane. Ilu Polaków wie że na terenie naszego kraju do naszych czasów przetrwały łuki tryumfalne ku czci Napoleona ( Ślesin) i Józefa poniatowskiego (Jabłonna).
@ Wszytko ładnie pięknie, tyle ze dlaczego sądzisz że coś od PIS-u kupiłem? @
"Kupiłeś" - w cudzysłowiu, tak będzie poprawniej. A tak sądzę, jako że piszesz wykorzystując to co PiS w swym propagandowym przekazie stara się "sprzedać".
@ mój tok myślenia zakłada iż obie partie stały się siebie warte@
To też jest przekaz, który PiS stara się "sprzedać". Gdyż wtedy winy PiS maleją. PiS łamie konstytucję, zawłaszcza państwo i jego historię, generalnie zachowuje się w sposób niecywilizowany. Jeżeli PiS jest takie samo jak PO (a z PO koalicją związane było PSL, więc na to ugrupowanie też to przechodzi), to znaczy, że PO (i PSL) robiło to samo. Więc PiS jest usprawiedliwione. A ponieważ jak wiadomo, te wredne komuchy są złe z definicji, to wszystko można. Nie ma hamulców, bo tak było i wcześniej, tylko nikt sobie z tego sprawę nie zdawał.
To jest przekaz, który PiS chce "sprzedać" by usprawiedliwić swe poczynania. A tak po prostu nie jest. Jak wspomniałem, partie robią różne rzeczy, ale do tej pory przestrzegano konstytucji. Niekiedy próbowano ją ominąć, pokombinować itd. Ale robiono to ukradkiem i respektowano, także niekorzystne dla siebie, wyroki TK lub sądów. PiS wprowadził tu nową "jakość" bo łamie prawo otwarcie, bez krempacji. I dlatego ten propagandowy przekaz mający przekonać ludzi, że to jest normalne. A nie jest. Tymczasem Ty (i nie tylko Ty, bo wiele osób) ten przekaz, fałszywy, "kupiły".
To jest prosta droga do niszczenia państwa właśnie. A konsekwencje takich działań mogą być takie, że aż trudno to sobie wyobrazić.
To jest zresztą część szerszych działań mających usprawiedliwić taką postawę. Niektóre z nich mogą się wydać zupełnie nie związane z polityką, jak np. ostatnia dyskusja o zachowaniach ludzi na wakacjach. Pojawiły się narzekania na chamstwo powszechne nad morzem. I natychmiast propagandyści PiS zaatakowali, że "elitom" nie podoba się prosty lud. Pomijam już fakt, że na dobre to taka narracja obraża "prosty lud" zakładając, że chamstwo tylko jego dotyczy. A z życia wiem, że i chamów i ludzi uprzejmych znaleźć można i wśród "prostego ludu" i "elit". Wśród prostego ludu więcej, bo jest liczniejszy (ale i ludzi uprzejmych tym samym też znaleźć można tam więcej). Atak był skuteczny, bo niektórzy z tych, którzy narzekali zaczęli nawet przepraszać. Nie wiem za co, bo chamstwo to chamstwo. Ale nie w tym rzecz. Bo chodzi tu o to by usprawiedliwić zachowania uchodzące za nieparlamentarne, na zasadzie, że wszystko wolno. Co chcą ludzie to wolno, nie obowiązują żadne konwenanse. Analogicznie jak w zasadzie, że prawo to nic, bo decyduje wola ludu. do której sprowadza się demokracja. To jest teza fałszywa, ale w aktualnej sytuacji użyteczna dla PiS. I tą tezę chce pisowska propaganda "sprzedać", czyniąc to dość zręcznie. Działając na pozór w sposób niepowiązany. Tymczasem te wszystkie działania mają sens i są ze sobą powiązane. I co gorsza, skuteczne. O czym świadczą choćby twoje wypowiedzi.
@Co do wspomnianej polityki historycznej to niestety uważam że mamy przesyt II wojną kosztem reszty naszej historii.@
Bo reszta jest mniej użyteczna z punktu widzenia propagandy (lub jak kto woli polityki historycznej) niż II wojna. A mitem założycielskim ma nie być powstanie tylko żołnierze wyklęci. W tym przekazie III RP to postkomuna, którą razem z PRL należy wyrzucić na śmietnik historii. Jej następcą ma być IV RP, której wizję mieli owi niezłomni żołnierze wyklęci. I im przypisze się chęć zbudowania takiego państwa jakim ma być IV RP. Powstanie jest tu nieużyteczne.
Oczywiście to wszystko nie ma nic wspólnego z prawdą, ale to jest przecież polityka historyczna a nie historia. Czyli czysta propaganda. Którą jednak wielu "kupuje" jako prawdę historyczną. I to jest złe.
Napoleon7: dzięki tobie już wiem czemu PO i ich sympatycy są mówiąc łagodnie ,,nielubiani''
1) Po kij tłumaczysz mi znaczenie wyrazu ,,kupować'', skoro wiem w jakim celu został użyty, a sam użyłem go w pytaniu licząc na odpowiedź, na próżno. Niełatwo mnie kupić tym bardziej auretti pokroju PO czy PIS.
2)Co do twierdzenia iż obie partie są siebie warte to nie jest kwestia propagandy PIS-u jak próbujesz wmówić a jedynie efekt wielu obserwacji polskiej sceny politycznej, i rozmów z rzesza znajomych dalszych i bliższych, o różnym stopniu przekonań.Wmawiaj sobie dalej iż ludzie są omamieni przez PIS, a przekonasz się dlaczego wyszedł taki a nie inny wynik wyborów. A akurat fajnie ze wspomniałeś o tych próbach kombinacji wokół Konstytucji co w samo w sobie jest karygodne. I dało PIS wodę na młyn ich propagandy. Można śmiało twierdzić że to samo PO często dawało wrogowi miecz do ręki.
3)Piękną litanię napisałeś, ale nie wiem czy zdaniem ,,I co gorsza skuteczne, o czym świadczą choćby twoje wypowiedzi.'' chcesz mnie obrazić? Zmusić do tego abym nagle uznał iż ,,Ojej jestem zmanipulowany przez PIS, a biedne PO ma rację.'' Jesteś arogantem i ignorantem, i nie wiem co gorsze, choć bez urazy. Po pierwsze ja nigdy nie widzę jednej prawdy, ja dociekam dlaczego tak się mówi, co o tym zadecydowało. moja krytyka wobec PO pochodzi od faktu, obserwacji poczynań, zarówno tej jak i innych partii,a nie efektów propagandy co starasz się wmówić.Po drugie uważasz ze zjadłeś wszystkie rozumy, a ten kto się z tobą nie zgadza to oczywiście ofiara PIS-u , niestety tak to widzę. Tak samo grała PO w końcowej fazie kampanii i niestety wyszło im to tak jak widzimy. Sorry jestem człowiekiem postronnym sam oceniającym realia.
4)Co do tej nieszczęsnej historii to Żołnierzy Wyklętych raczej określiłbym w owej polityce PIS-u jako następców Powstańców Warszawskich, bohaterów bez skaz i wad walczących o jedyną słuszną Polskę lepszego sortu. Tym bardziej że Powstaniu PIS wiele uwagi poświęcał, i poświęca od zarania swego istnienia podczas gdy mit Żołnierzy Wyklętych począł tworzyć się w roku 2013.Do tego dodam fakt że ojciec braci Kaczyńskich, był powstańcem co musiało rzutować w wymiarze osobistym. Wspomnę niezwykłą oprawę otwarcia Muzeum Powstania, oraz same huczne rocznice za prezydentury warszawskiej Lecha Kaczyńskiego. PW jest użyteczne dla tejże partii i jej lidera bo stało się swego rodzaju macierzą i poligonem doświadczalnym nowej polityki historycznej do której od niedawna dołączyli Wyklęci.
@ Po kij tłumaczysz mi znaczenie wyrazu ,,kupować'' @
Nie tłumaczę. Sugeruję tylko, że lepiej by było to słowo, w kontekście naszej dyskusji, pisać w cudzysłowiu. Raz dlatego, że to jest przenośnia, dwa, ponieważ jak stwierdziłem na samym początku, to jest cytat.
@ Co do twierdzenia iż obie partie są siebie warte to nie jest kwestia propagandy PIS-u jak próbujesz wmówić a jedynie efekt wielu obserwacji polskiej sceny politycznej, i rozmów z rzesza znajomych dalszych i bliższych, o różnym stopniu przekonań. @
1. Rozmowy z innymi osobami nie mają tu żadnego znaczenia, ponieważ jak wspomniałem, wiele osób ten propagandowy przekaz PiS "kupiło". Obracasz się w takim a nie innym środowisku, więc istnieje prawdopodobieństwo, że wśród osób właśnie tak myślących. Ale to nie jest żadnym argumentem w dyskusji.
2. dlatego staram się wytłumaczyć pewne mechanizmy byś je zrozumiał. Nie ma żadnego porównania pomiędzy PO, N, PSL, SLD czy innymi ugrupowaniami uznającymi państwo prawa a PiS, ponieważ PiS państwa prawa nie uznaje. Dobrze wyszło to wówczas gdy Morawiecki (co prawda wówczas od Kukiza, ale to w tym przypadku nie ma znaczenia, pod tym względem zresztą Kukizowcy są bliscy PiS, przynajmniej wielu z nich) publicznie na forum sejmu stwierdził, że to "wola ludu" stanowi prawo i basta. Dostał gromkie oklaski ze strony posłów PiS. Choć powiedział coś, co przeczy zasadzie państwa prawa. Więc albo posłowie PiS nie rozumieją co to jest (a o to większości z nich raczej nie podejrzewam) albo tej zasady nie uznają. Ten fakt stanowi KOLOSALNĄ różnicę pomiędzy PiS i PO (tudzież resztą) która nie pozwala w jakikolwiek sposób te ugrupowania porównywać. Pamiętaj, że rozmawiamy o ugrupowaniach, ich programach i o ich stylu uprawiania polityki. Nie o ludziach, bo ci bywają różni i wszędzie znajdziesz kanalie i ludzi przyzwoitych (choć popierając zły program i uprawiając fatalny styl polityki nawet człek przyzwoity może stać się kanalią). Tłumaczę Ci to "systemowo". nie obrażam Cię tylko widzę, że albo paru kwestii nie rozumiesz albo rozumieć nie chcesz. Więc po prostu tłumaczę.
Dodam też, że na "wolę ludu" zazwyczaj powoływali się wszelkiej maści autokraci z Hitlerem, Stalinem i innymi na czele. Pamiętaj, że Hitler do władzy doszedł legalnie w demokratycznych wyborach. Kolejne wybory NSDAP (jeszcze w tym samym roku) wygrało jeszcze z lepszym wynikiem niż pierwsze. Faszyści chętnie też odwoływali się do referendów. I je wygrywali. Tyle, czy biorąc to wszystko pod uwagę, ich ustawa norymberska wprowadzająca segregację rasową i dzieląca ludzi na "sorty" była demokratyczna? A przecież uchwalona została zgodnie z wolą większości.
Tu tkwi różnica pomiędzy PiS czy Kukizem (chyba, bo tak naprawdę to trudno określić jakie jest stanowisko tego ugrupowania) a PO, N czy PSL. PiS wybiera styl polityki prowadzący do autorytaryzmu, co pokazują nam doświadczenia historyczne. PO, N czy PSL trwają przy zasadzie państwa prawa, bez której to zasady demokracja nie może funkcjonować. Dlatego porównywanie tych ugrupowań i stwierdzenie, że "są siebie warte" jest błędem. I to staram Ci się wytłumaczyć (innym też). nie wiem gdzie tu kogo obrażam - obrazić się może chyba tylko ta osoba, która uzna, że obraźliwym jest dla niej fakt iż uznaję, że nie ma ona racji.
@ A akurat fajnie ze wspomniałeś o tych próbach kombinacji wokół Konstytucji co w samo w sobie jest karygodne. I dało PIS wodę na młyn ich propagandy. Można śmiało twierdzić że to samo PO często dawało wrogowi miecz do ręki.@
Znów przyjmujesz propagandowe argumenty PiS. Ponieważ PO nie złamało konstytucji. Nie jest bowiem złamaniem konstytucji uchwalenie niekonstytucyjnej (w całości lub części) ustawy. Takie ustawy są bowiem uchwalane co jakiś czas. Złamaniem konstytucji jest natomiast nie uznanie wyroku TK wobec takiej ustawy. To zasadnicza różnica. Tu zresztą widać wyraźnie propagandę PiS przyrównującą te dwie rzeczy jako coś równoważnego, podczas gdy ich kaliber jest nieporównywalny.
Obrazowo pisząc, PO i PiS grały mecz. Mecz jak to mecz - faule się zdarzają. PO gra nie szła więc popełniła "faul taktyczny" - czyli zamierzony - licząc, że się uda. Ale sędzie faul odgwizdał. Wstyd, ale PO potulnie werdykt sędziego uznała. Gdy jednak sfaulował PiS, werdyktu nie uznał tylko zamknął sędziego w szatni. I zaczął grać według swoich reguł łapiąc piłkę rękoma czy grając poza boiskiem itd. A gdy część publiczności i przedstawiciele federacji zaczęli protestować to zaproponował "kompromis" - po usunięciu sędziego strzeliliśmy wam 5 bramek które kwestionujecie, więc dwie wam darujemy a wy uznacie pozostałe 3.
Tak to wygląda w przełożeniu na "język meczowy". Jest porównanie? Różnica jest taka, że co by PO czy PSL wcześniej nie czyniło, sędzia był i jego werdykty respektowano. Teraz sędziego nie ma. A wiesz jaka jest jedna z definicji władzy autorytarnej? Ano taka, że jest to władza niekontrolowana.
@ Piękną litanię napisałeś, ale nie wiem czy zdaniem ,,I co gorsza skuteczne, o czym świadczą choćby twoje wypowiedzi.'' chcesz mnie obrazić? @
Nie. Ale twoje wypowiedzi stanowią argumenty świadczące o tym, że propagandzie PiS ulegasz. To stwierdzenie faktu (poparte wyjaśnieniem) w którym nie widzę niczego obraźliwego. Nie obrażam Cię tak jak Ty mnie pisząc o mnie, że jestem "arogantem i ignorantem". Zachowujesz się co prawda dość typowo uznając każdego, kto spokojnie i rzeczowo stara się wytłumaczyć komuś jego błędy, za właśnie "aroganta" (arogancją ma tu być zapewne to, że nie ulegam emocjom jak Ty) i "ignoranta" (podaję argumenty do których nie jesteś w stanie się odnieść). Zapewne też to stwierdzenie Cię jeszcze bardziej zdenerwuje. Nic na to nie poradzę - to jest dyskusja.
@ Zmusić do tego abym nagle uznał iż ,,Ojej jestem zmanipulowany przez PIS, a biedne PO ma rację.'' @
Zazwyczaj jest tak, że jeżeli ktoś nabrał się na polityczną propagandę obwiniającą partię, powiedzmy X, o wszelkie zło, to nawet jeżeli w końcu zrozumie że dał się nabrać i został oszukany, to już na X, przynajmniej przez jakiś czas głosować nie będzie. I nie przyzna się do błędu oficjalnie. Tak reagują większość ludzi i nie sądzę byś był wyjątkiem. Więc nie jest moim zamiarem skłonienie Cię do przyznania mi racji. Tylko do zastanowienia się nad swymi poglądami. Wspominałem też wcześniej, że rozumiem ludzi, którzy na PO głosować nie chcą. Mogę nie zgadzać się z ich argumentami, ale ich rozumiem. Nie rozumiem tylko, jak można głosować na ugrupowanie, które zachowuje się tak jak PiS. Bo w tym co się dzieje nie chodzi o to czy w Polsce będzie rządzić PiS, PO, N czy lewica ale o to, czy Polska będzie krajem demokratycznym przynależącym do szeroko rozumianego Zachodu czy będzie państwem autorytarnym któremu bliżej jest na Wschód. Może to brzmi trochę i dramatycznie i patetycznie, ale tak właśnie jest.
@ Sorry jestem człowiekiem postronnym sam oceniającym realia. @
Więc tłumaczę Ci, że nie jesteś osobą postronną. I tu już nawet nie chodzi o to, że "kupujesz" propagandę PiS. Nie możesz być osobą bezstronną tak jak nie może być każdy z nas, bo mieszkasz (? jak mniemam) w Polsce i jesteś lub będziesz za chwilę wyborcą. A NIKT kto ma prawa wyborcze nie jest "osobą postronną" - bez względu na to czy na wybory chodzi czy nie (bo nie pójście na wybory to też jest decyzja polityczna i przyczyny takiego postępowania nie mają tu żadnego znaczenia). Tak to wszystko jest zorganizowane i ja tego nie wymyśliłem.
Bo to jest w sumie najbliższa nasza historia nie licząc czasów komuny, która ciągle mocno odbija się w świadomości Polaków. Ciągle żyją jej weterani, więc cięgle można zbić kapitał polityczny. Reszta to już odmęty historii, ale i PW odejdzie z czasem do lamusa zastąpione przez mity Smoleńskie i dzielnego prezydenta, który tam poległ.
PW i ŻW są tylko formą kupienia głosów osób nieprzekonanych ostatecznie do tej partii. Zrobimy huczne obchody, wybielimy morderców - patrz "Ogień" , będziemy głosić publicznie, że w Jedwabnym to nie Polacy mordowali, ale Niemcy, albo też nie możemy być odpowiedzialni, bo nie istnieliśmy jako państwo i kupimy ileś tam głosów w sondażach. Przy okazji wszędzie wciśniemy Smoleńsk i póki będzie żył Kaczyński będziemy nim machać i tworzyć na nowo historię. A "ciemny lud" to kupi.
Co do ojca Kaczyńskich Romualda to jest z nim intrygująca kwestia. Przecież, jak IPN dostał teczki Kiszczaka (było ich chyba ponad 20) to wypłynęła tylko Wałęsy, a chodziła też plotka, że znalazła się tam też teczka ojca Kaczyńskich. O ile mnie pamięć nie myli nikt tego nie zdementował ani też nie ujawnił innych teczek.
PO ma swoje grzeszki na sumieniu z tym nie ma, co dyskutować. PiS wygrało wybory pod hasłem "dobra zmiana". Efekty tej zmiany są już widoczne i to o wiele ostrzej niż w przypadku PO, jak choćby ładowanie swoich ludzi, gdzie się da bez wielkiego krycia się z tym.
Na razie póki, co ludzie kupują PiS za 500 zł oraz za świeżość, ale wkrótce to się zmieni lub też powinno, bo szykują się podwyżki i to nie zarobków, ale prądu, wody ma też zdrożeć żywność:
http://www.money.pl/gospodarka/wiado...0,2064008.html
Zaczynają pojawiać się głosy, że zaczyna brakować kasy na 500 plus, bo okazało się, że beneficjentów jest znacznie więcej niż szacowano.
Warto też wspomnieć, że szykuje się ładny deficyt budżetowy - 59, 3 mld zł. Na szczęście lub nieszczęście to kwota szacunkowa. http://www.rmf24.pl/fakty/polska/new...n-,nId,2258221
Można jako argument wysunąć, że za czasów PO też był deficyt, tylko, że różnica w kwotach jest kolosalna:
http://bi.gazeta.pl/im/d9/72/12/z19345369Q.jpg
Więc mam wrażenie, że ludzie, którzy teraz psioczą na czasy PO w niedługim czasie z rozrzewnieniem będą wspominać te czasy. Dążenie do realizacji obietnic wyborczych przez PiS w celu kupna głosów i pokazania różnicy pomiędzy tą partią, a PO oraz innymi jest kręceniem sobie liny na stryczek, tylko, że jak spadnie zapadnia to najbardziej odczuje to zwykły Kowalski.
Mnie ani PO ani PiS nie przekonuje do siebie, ale wręcz obie partie mnie odpychają, ale w poziomie chamstwa w stosunku do społeczeństwa przoduje PiS.
Bardzo dziękuję obiektowi Napoleon7 za wzięcie udział w moim eksperymencie. Wyniki przeszły moje oczekiwania, choć mocno się zawiodłem ponieważ kilka moich hipotez okazało się prawdziwymi. Przede wszystkim mniej wspomnianego patetyzmu i wyższości w kontakcie z przeciwnikiem PO.Martwi mnie to że nie zauważyłeś przede wszystkim różnicy pomiędzy osobą przeciwną PO z powodu wspomnianej propagandy PIS, a osobą krytykującą PO z powodu rozczarowania poczynaniami partii w trakcie wyborów zarówno prezydenckich i parlamentarnych.
Ogółem dyskusja przeszła nieco inaczej niż jak zakładałem, ale parę wątków z niej zasługuje na uznanie. Nawet myślałem że w paru miejscach zorientujesz się ze coś jest nie tak zważywszy na lekkie zmiany postawy jakie próbowałem zaprezentować, jak z tym Amber Goldem, lub jak próbowałem wałkować temat wojny medialnej.
Po co to było? Ano chciałem po prostu przekonać się jaki jest punkt widzenia sympatyka PO, a najlepiej to sprawdzić w ogniu debaty z osobą o przeciwnym punkcie widzenia. Przyznam że trochę demagogii wprowadziłeś, ale ogółem pewnie i konstruktywnie broniłeś swego zdania.
Kolejna sprawa: na przyszłość uważaj z próbami zwrócenia komuś uwagi na to że jest zmanipulowany przez PIS bo to mija z celem jak próbowałem ci zaprezentować. Bardziej wtedy zaprzesz oponenta niż go przekonasz. I to jest najlepsze lekarstwo na obecną sytuacje w kraju, niech ta część narodu sobie pożyje w ,,nowej świetlanej Polsce'' a szybko im się odwidzi. Po prostu trzeba ludziom pozwolić samym dojść do pewnych wniosków.
Eksperyment przerwał Chohlik20 wraz z danymi które zaprezentował ( to jedna z rzeczy na których się zawiodłem bo liczyłem że podasz jakieś dane potwierdzające twoje zdanie), i tu jest w zasadzie pies pogrzebany. Mianowicie cena ,,reform'' PIS-u jaką przyjdzie nam wszystkim zapłacić, zarówno w sferze finansowej jak i politycznej i społecznej.
Chochlik20: Co do owej polityki historycznej masz rację. Tu działa zasada popytu na II wojnę. Żałuje tylko że w Polsce historia rodzima ulega albo częściowemu zapomnieniu lub przekłamaniu.Choć zdaję sobie sprawę iż jest to swego rodzaju naturalne.
@ Więc mam wrażenie, że ludzie, którzy teraz psioczą na czasy PO w niedługim czasie z rozrzewnieniem będą wspominać te czasy. @
I tak i nie. Bo jak wspomniałem, ludzie niechętnie przyznają się do tego, że dali się nabrać. Więc zgadzam się w tym sensie, że ludzie będą uważali, że było lepiej. Nie sądzę jednak by wróciły notowania PO. One pewno wzrosną, ale nie będą takie jak kiedyś.
Przy czym mnie tu niepokoi inna sprawa. To, że nastroje się zmienią to rzecz pewna, bo polityka PiS prędzej czy później doprowadzi do poważnych kłopotów, które odczują wszyscy. Tyle tylko, że do tego czasu politycy PiS zdążą "narozrabiać". Już kilku czołowych zasłużyło na TS, być może nawet kilku na zarzuty prokuratorskie. A będzie tego więcej. Pytanie: czy ci ludzie będą chcieli dobrowolnie oddać władzę? Bo będzie to dla wielu z nich oznaczało w najlepszym wypadku koniec kariery politycznej a w najgorszym nawet więzienie. Co jest gotów zrobić ktoś, kto będzie się bał oddać władzę? To jest pytanie, które mnie nurtuje. No i pamiętajmy, że PiS wychował sobie "wyznawców" - ludzi, którzy będą tę partię popierać nawet wówczas, gdy dla zdecydowanej większości będzie jasne iż jej rządy prowadzą do katastrofy. Nasze społeczeństwo zostało podzielone i to dość skutecznie - i nie mam tu na myśli kwestię poparcia dla partii ale kwestię wizji samego państwa. To mnie martwi. Może niepotrzebnie, ale sądzę, że istnieje groźba niepokojów społecznych i poważnych perturbacji politycznych. A ich koszty mogą być duże.
,, Nasze społeczeństwo zostało podzielone i to dość skutecznie- i nie mam tu na myśli kwestię poparcia dla partii ale kwestię wizji samego państwa.''
No tu się z tobą zgadzam w 100%. należy zwrócić tu uwagę na wzrost nacjonalizmu i ksenofobii, które znalazły sobie podatny grunt- przerażone i zaniepokojone społeczeństwo, które pragnie szybkich zmian, miast ostrożności i skrupulatności. szczególnie że owe negatywne cechy rozprzestrzeniać zaczęły ugrupowania prawicowe działające w ramach ,,antysystemowców'' pod płaszczykiem i hasłami obrony ojczyzny i narodu. Pis umiejętnie manipuluje faktami jak i uczuciami dużej części swych wyborców, a tymi swoimi reformami mami pozostałych.Groźba niepokojów o której mówisz będzie miała miejsce, pytanie brzmi tylko jak szybko to nastąpi?
@ No tu się z tobą zgadzam w 100% @
Zawsze to coś, że choć tu się zgadzamy;)
Choć ten wzrost nacjonalizmu i ksenofobii da się odczuć nie tylko w Polsce. I to jest tym bardziej niebezpieczne.
Ale jest jeszcze kilka innych niebezpieczeństw. PiS z zapałem mówi o "powstawaniu z kolan" i o tym, że pod rządami PO byliśmy "rosyjsko-niemieckim kondominium" a teraz być przestajemy. Problem w tym, że tak naprawdę dopiero teraz możemy nim zostać. PiS maksymalnie zwiększa deficyt wypuszczając papiery skarbowe. Polacy nie mają gotówki by je kupować, te papiery będą kupować banki zachodnie, które mają nadwyżki. Najwięcej nadwyżek mają banki niemieckie. Niemcy mają takie problemy z gotówką, że oprocentowanie ich papierów jest ujemne. Jeżeli więc względnie stabilna póki co Polska zwiększy emisję swoich papierów dłużnych oprocentowanych lepiej niż do tej pory, to dla banków niemieckich będzie to ciekawy interes. Jednocześnie nasz rząd utrudnia inwestowanie obcym inwestorom dążąc jednocześnie do "repolonizacji" niektórych sektorów gospodarki czy zakładów. W efekcie może dojść do sytuacji, że obcy kapitał (głównie niemiecki) zamiast inwestować w firmy (które płacą podatki w Polsce i podlegają polskiemu prawu) pójdzie w kierunku inwestycji w papiery dłużne - czyli tak naprawdę w czystą spekulację. Korzystną dla inwestorów a niekorzystną dla nas. To zaczyna przypominać to co się działo w Grecji z jedną różnicą - Grecja była w strefie euro. Co oznaczało, że jeżeli zaczęła mieć kłopoty, to kłopoty miała cała strefa i Grekom opłacało się (z przymusu) pomagać. My w strefie euro nie jesteśmy bo być nie chcemy. Więc jeżeli problemy pojawią się u nas, to nikt nam nie pomoże, bo niby dlaczego?
A jeżeli będziemy w potężnych tarapatach ekonomicznych, i to narastających, gdy będziemy totalnie krytykowani za autorytaryzm władzy, gdy jednocześnie będą narastały konflikty społeczne, to kto nam nie zagwarantuje, że następne wybory nie odbędą się pod hasłem dyskusji na temat pozostania czy wyjścia z UE? To byłby dobry temat zastępczy pod przykrywką którego można by rządzić jeszcze jedną kadencję. Tyle, że nie będąc w UE lub choćby tylko zepchnięci na jej margines, zbliżymy się na wschód - dla rządu PiS Rosja, paradoksalnie może wtedy stać się atrakcyjnym sojusznikiem. I wtedy rzeczywiście możemy okazać się owym "kondominium" finansowo uzależnieni od Niemców i politycznie (energetycznie?) od Rosji.
To co się dzieje można nas szybko doprowadzić do katastrofy w kilku wymiarach. Gospodarczym, politycznym (w wymiarze wewnętrznym i zewnętrznym - w tym drugim to zresztą już widać, bo roztrwoniliśmy w pół roku pozycję budowaną przez ćwierćwiecze) i społecznym. Jeżeli to się na siebie nałoży to... Strach się bać.
Cytat:
Tyle, że nie będąc w UE lub choćby tylko zepchnięci na jej margines, zbliżymy się na wschód - dla rządu PiS Rosja, paradoksalnie może wtedy stać się atrakcyjnym sojusznikiem. I wtedy rzeczywiście możemy okazać się owym "kondominium" finansowo uzależnieni od Niemców i politycznie (energetycznie?) od Rosji.
W sumie z większością twoich argumentów się zgadzam. Przypomnij tylko kiedy i za jakich rządów byliśmy w centrum UE? (lub daleko od tego "marginesu").
To do tej pory nie byliśmy finansowo uzależnieni od Niemców?:eek:
A politycznie, to i tak jesteśmy uzależnieni od strony, która ma aktualną przewagę w agentach wpływu;)
Prawda moim zdaniem jest lub będzie bardziej bolesna. Nierozważna polityką, którą prowadzi PiS na czele w ministrem Waszczykowskim sprawia, że dużo tracimy, jako wiarygodny partner. Stracony w ten sposób czas przyjdzie nam odrobić nie tyle na kolanach, ale pracując sumiennie każdym otworem ciała równocześnie.
Absurdy PiS-u w kwestii Niemiec objawiły się nawet dosyć niedawno:
Niemiecka firma HMS Bergbau proponuje przejęcie części zakładu Krupiński, który ma być zlikwidowany. Oferuje załodze pracę. Ale minister energii woli zamknąć kopalnię niż ją sprzedać prywatnemu inwestorowi. Z powodów politycznych czy obawy przed związkowcami?
http://wiadomosci.dziennik.pl/polity...e-ma-mowy.html
Oczywiście rząd Beaty Szydło planuje nie zamknąć, ale wygasić(!) nierentowne kopalnie:
http://businessinsider.com.pl/finans...du-pis/nv30sxq
Rząd obmyśla też nad zmianą w programie 500 plus i chce zaoszczędzić kusząc wysoko oprocentowanymi obligacjami.
http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/obli...us,649372.html
Wniosek z tego taki, że przeliczyliśmy się i nie uratuje ich już hasło "Damy radę!".
Jeżeli nastąpiłby kolejny kryzys bankowy to znaleźlibyśmy w gorszej sytuacji od Grecji.
Z tą istotną poprawką, że bez tłumów muzułmańskich imigrantów na karku:)Cytat:
Jeżeli nastąpiłby kolejny kryzys bankowy to znaleźlibyśmy w gorszej sytuacji od Grecji.
Dla właśnie wydarzeń jak dzisiaj, ludzie wybierali PIS, coś co powinno być priorytetem dla każdej wolnej władzy, zajęło nam 27 lat. Nareszcie przynajmniej ludzie jak Inka wreszcie przestają tkwić w zapomnieniu.
Przypomnę tylko, że to Bronisław Komorowski podpisał nowelizacje ustawy(która była jego własną inicjatywą ustawodawczą) umożliwiającą trwałe upamiętnienie ofiar terroru komunistycznego i ekshumacje m.in na Łączce, i to jeszcze za jego rządów odnaleziono szczątki Inki i wielu innych(jednak w natłoku hejtu i propagandy wymierzonej w poprzedniego prezydenta takie informacje przechodziły bez większego echa), PIS dziś tylko spija śmietankę organizując uroczyste pochówki.
@ PIS dziś tylko spija śmietankę organizując uroczyste pochówki @
Dodajmy, nie dopuszczając do uroczystości ludzi "drugiego sortu". Czy to komuś czasem czegoś nie przypomina?
Kogo nie dopuścilł PiS?