karus73 :arrow: Naprawdę dzięki za odpowiedź, pomogłeś, ale mam jeszcze jedno pytanko:
W czym on wtedy pomoga? Czy dodaje jakieś bonusy, or something?Cytat:
'obóz' w polu mamy jak armia stoi przez turę i jest atakowana.
Wersja do druku
karus73 :arrow: Naprawdę dzięki za odpowiedź, pomogłeś, ale mam jeszcze jedno pytanko:
W czym on wtedy pomoga? Czy dodaje jakieś bonusy, or something?Cytat:
'obóz' w polu mamy jak armia stoi przez turę i jest atakowana.
nie daje bonusów. Jak (np) na filmie 'ostatni samuraj' ustawili przed sobą taki drewniany mur, który miał osłaniać strzelców za nim stojących itp. Generalnie ma utrudnić atak na nasze pozycje. To tylko takie coś. Jest tylko dostępny jak armia stoi przez turę i nic nie robi, i jeśli jest atakowana.
No cóż, szkoda :(
Przy okazji, kolejne pytanie: Czy po podziale kraju, jeżeli partnerzy handlowi zerwą ze mną kontrakty, będę w stanie jakoś funkcjonować? Boję się, bo moja cała gospodarka opiera się na handlu :cry:
Będziesz musiał bawić się suwakiem od podatków. Chyba że grasz na easy
pany, a od czego zależy, że raz mamy możliwość uczynienia wasalem ? Pewne prowincje nigdy nie mogłem zająć jako wasal, zawsze je mam jako zwykła okupacja lub plądrowanie. Czy można jakoś przewidzieć, kiedy dana prowincja po zajęciu będzie wasalem ?
Wtedy kiedy była stołeczną prowincją jakiegoś klanu na początku gry.
chyba nie. Mam obecnie 3 klany i zajmując prowincje nie miałem opcji: uczyń wasalem, choć wiem, jakie prowincje startowe te klany miały (rozumiem, że to stolica klanu). Jeden z tych trzech klanów powstał w trakcie gry. o ile dobrze pamiętam to awaji nigdy nie mogłem uczynić wasalem, a jeszcze inną prowincję (nie chcę nazwy pomieszać, choć jak odpalę grę to będę wiedział - teraz nie pamiętam) zawsze mogłem uczynić wasalem. Możliwe, że masz rację, ale jakoś przekonany do końca nie jestem ;) w każdym razie będę miał to na uwadze.
Tylko gdy mają jedną prowincję startową. Gdy zaś dwie, to jedna z nich, ściśle określona (ta z daimo na starcie). Oczywiście mowa o podstawce.Cytat:
Zamieszczone przez karus73
W jednej osadzie mogę mieć np tylko stajnie czy mogę mieć stajnię i jakiś "plac ćwiczeń" dla łuczników? Nie miałem za dużo czasu na przyjrzenie się temu...
Jak mogę rekrutować mnichów , ponieważ chrześcijaństwo szaleje mi w kraju , a raczej szalało dopóki nie scrashował Shogun? Żadnej budowli nie mam co by umożliwiała rekrutację.
trzeba rozbudować zamek by mieć więcej parceli - tylko pamiętaj to zżera amku. Generalnie trzeba 'wymyślić' budynki wojskowe w buszido - część jest dostępna na starcie.Cytat:
W jednej osadzie mogę mieć np tylko stajnie czy mogę mieć stajnię i jakiś "plac ćwiczeń" dla łuczników?
tu akurat w sztukach 'czi'; klasztor potem trzeba wybudować i zrekrutować mnicha. ...chyba, że grasz 'juesi' ten klan na starcie ma klasztor i można mieć mnicha od razu - ten nawraca będąc w prowincji, ale najlepiej w zamku.Cytat:
Jak mogę rekrutować mnichów , ponieważ chrześcijaństwo szaleje mi w kraju , a raczej szalało dopóki nie scrashował Shogun? Żadnej budowli nie mam co by umożliwiała rekrutację.
O amku to ja potrafię zadbać w każdej części Total War. DziękiCytat:
trzeba rozbudować zamek by mieć więcej parceli - tylko pamiętaj to zżera amku.
PS.
Gdy nie uda mi się wygrać kampani w określonym czasie to będę musiał zaczynać grę od nowa?
3 pytanka:
-Takeda szykuje się do ataku na Kyoto,czy jak Takeda podbije te miasto to jej Dajmio zostanie Shogunem?I czy wtedy każdy ród go znienawidzi?
-Czy po tym jak Shogun karze mnie zaatakować to czy każdy klan się na mnie rzuci?
-Jakieś porady jak zwiększyć sobie dobre stostunki dyplomatyczne do innnych?Mam -90 za haniebne traktaty:/
1. Raczej zostanie Shogunem (nie jestem pewny)
2.Rzucą się na ciebie wszyscy . Najwierniejsi sprzymierzeńcy mogą zostać przy twoim boku (ale zazwyczaj się rzucają na ciebie)
3.viewtopic.php?f=239&t=8244
grać można dalej, choć kampania jako taka będzie zakończona niepowodzeniem.Cytat:
Gdy nie uda mi się wygrać kampani w określonym czasie to będę musiał zaczynać grę od nowa?
1. po zajęciu kioto i utrzymaniu przez rok (4 tury) zostaje się szogunem.
2. generalnie tak, wierny sojusznik nie, ale z czasem tak bo spada co turę dyplomacja.
Rada na to modrealmdivide.
3.grać uczciwie. -90 to b. dużo jak na haniebne traktaty.
Z kolei moje pytanko: są gdzieś w katalogu z grą filmiki z ninja, gejszą itd. chciałbym je sobie wszystkie zobaczyć.
@Lukasz1
Już wiem:D
1 - został Shogunem ale go nie znienawidzili:/ za to się każdy istniejący ród na mnie rzucił
Ma ktoś może osiągnięcia za 10 wygranych oblężeń jako atakujący i obrońca? Nie wiem czy liczą się tylko rankingowe, czy własne bitwy też? Ogólnie potrzebuje je do zbroi Tokugawy, a jakoś specjalnie za oblężeniami nie przepadam i nie chciałbym grać tylu gier, tylko po to żeby okazało się to bezcelowe.
Raczej tylko rankingowe (tak mi się zdaje , ponieważ mam już na koncie ponad 46 zwycięskich oblężeń , a więc wszystkie ;) ).Cytat:
Zamieszczone przez Chaak
Dostałeś te osiągnięcia, bo ogólnie wg steama strasznie mało ludzi je ma? Te 46 winów masz za rankingowe oblężenia?
Te 46 oblężeń to wszystkie moje rozegrane i zwycięskie oblężenia (na razie żadnego nie przegrałem). Tak, rankingowe. Może mało ludzi je ma , ponieważ nikt nie lubi oblężeń? Nie kieruj się tymi procentami , kto ile ma zdobytych osiągnięć . U mnie na steam wychodzi , że 12% wygrało jedną bitwę :lol: Zdobyłem raczej wszystkie osiągnięcia , które w oblężeniu można było zdobyć . Tak samo moi znajomi ze Steam nie mieli z tym problemu .
Dzięki za informację . Teraz muszę się spiąć i przemęczyć się przez te kilkanaście bitew :D .
Gdzie można sprawdzić ile się wygrało, bo w statystykach awatara tego nie widzę? I jeszcze jedno, oblężenia rankingowe z FotSa też się liczą do tego achieva, bo w sumie statystyki są wspólne dla wszystkich awatarów?
Jeśli chodzi o FotSa to nie mogę ci pomóc , ponieważ nie posiadam tego dodatku. Powinno być w statystykach awatara (nie mogę tego sprawdzić, ponieważ nie mam dostępu do steam . Poszukaj.
Ok, achievy zdobyte :D . Sprawdziłem i oblężenia rankingowe z FotSa też się liczą do tych osiągnięć, a w statystykach liczą się one do bitew lądowych.
Na początku chciałbym się przywitać, bom nowy :) .
Mam spore problemy ze zdobywaniem miast, nawet jeśli moja armia jest kilka razy większa niż wroga. Przechodzę przez mury i moi żołnierze są rozmieniani na drobne. Borykam się również z problemami finansowymi. Rozpocząłem kampanię (wstyd się przyznać - na easy :oops: ) tym pierwszym rodem, z takim zielonym krzyżykiem wpisanym w koło, podbiłem kilka prowincji i mam przychody rzędu 300-500 na turę. Jakby mi ktoś krok po kroku wytłumaczył, jak prowadzić gospodarkę i podbijać osady, byłbym mega wdzięczny, bo tyle nowości względem Medievala II, mojego ostatniego kontaktu z serią, że nie ogarniam, a gra bardzo mi się podoba i nie chciałbym tak po prostu rzucić jej w kąt.
Okupuj osady, a nie plądruj. Jak najszybciej rozbuduj port do handlowego by móc budować statki handlowe, które jak najszybciej wysyłaj na punkty handlu z zagranicą (punkt z kotwicą na mapie) Przy oblężeniach wyślij jeden oddział do spalenia bramy i resztą atakuj przez nią, zamiast bawić się we wspinaczkę.
Dzięki :) Zastosuje się, szczególnie jeśli chodzi o porty, bo resztę poniekąd próbowałem - osad raczej nigdy nie plądruję, a co do palenia bram, to straszny chaos z tym jest, bo wysłać wszystkich na raz to się klinują, a pojedynczo to zanim przejdą, często spora część gryzie już glebę. Odnośnie kampanii - mogę sobie pozwolić na początku na wstrzymanie się z podbojami i spokojny rozwój gospodarki? Czy potem wrogowie rozwiną się już militarnie i będzie trudniej zdobywać miasta?
Jeśli zamierzasz przyjąć chrześcijaństwo to 3 prowincje to max na start starczy. Te wszystkie bunty związane z chrześcijanami ... Gdy podbiłem 10 prowincji i dopiero chrześcijaństwo przyjmowałem to taki chaos był D: 3 prowincje pozwolą ci na spokojny rozwój pod każdym względem (prawie). Przeciwnicy często oszukują i gdy grałem Shimazu to jeden z moich sąsiadów miał 4 pełne armię posiadając 1 prowincję! Więc zalecam szybkie zajęcie całej wyspy i ufortyfikować się tam :) Stworzyć 2 mocne floty (trochę później) , żeby pilnowały szlaków handlowych i zdobyć ten Czarny Okręt , który przybywa , gdy się wszystko rozwinie. Jeśli chodzi o statki handlowe to w pierwszych turach gry rozbuduj porty i zrób SPAM tych okręcików i wysyłaj je do każdego miejsca oznaczonego kotwicą , a potem wysyłaj tam resztę okrętów :) Powinieneś zdobyć 4, albo 3 miejsca z kotwicą na początku co potem (hehe) zamienia się w monopol .
Dzięki, zrobiłem jak mówicie (oprócz przyjęcia chrześcijaństwa, bo nie wiem jak to zrobić) przez pewien czas było bardzo dobrze. Miałem przychody rzędu 5000 na turę, handel kwitł, było okej. Ale zaczęli blokować szlaki handlowe, moje porty, w końcu z kilku kotwic mnie wykurzono całkowicie, w dodatku miasta zaczęły mi się buntować, doszło do tego, że mój dochód (a raczej odchód :D ) na turę wynosił -200/300. A mam już prawie 1555 rok, czyli zostało mi tylko 35 lat na podbicie Kyoto (150 tur z hakiem jeśli się nie mylę). Nie wiem, chyba się nie nadaję na Shoguna :) . W Rome grało mi się wyśmienicie, nie miałem prawie żadnych problemów na średnim, z Medievalem II było podobnie, a Shogun bije mnie po twarzy na easy :? . Spróbuję zacząć kimś innym kampanię i jak będzie to samo, to chyba sobie odpuszczę. A szkoda, bo nie dość, że gra ocieka klimatem i ma to, co w Total Łorach najlepsze, to jeszcze wygląda na to, że utopiłem prawie 100 zł (szarpnąłem się na Edycję Specjalną). Jaki ród polecacie na początek? Bo Shimazu (czy jakoś tak) sobie nie radzę.
Shimazu jest jednym z łatwiejszych... spróbuj ewentualnie Chosokable. Kotwicowiska trzeba po pewnym czasie ochraniać - nie zapominaj o zbudowaniu 1-2 flot okrętów wojennych przyczajonych przy twoich punktach handlowych. Jeśli jakimś cudem Cię z nich wyrzucą, natychmiast je zajmuj z powrotem. Zanim zrobisz stateczek handlowy, może punkt handlowy zająć (ale nie czerpać z niego dochodu) jakikolwiek okręt wojenny.
Jeśli już chcesz grać Chosokabe to ja mam tutaj taką taktyke:
-robisz misje ze stłumieniem buntu oczywiście
-siedzisz w zamku,rozbudowywując drogi i budynki które dają jedzeni
-staraj się zawrzec na początku sojusz i prawo handlowe z rodem na wschodzie(ci z zieloną flagą)
-podczas rozbudowywania powiększaj wojsko,aż będzie pełna flaga,następnie idź nią na wroga na północy(żółta flaga),podczas tworzenia armi będzie zapewne chcieć zawrzec rozejm, przyjmij go i poproś go o prawa handlowe.Oczywiscie jak pełna flaga bedzie to złam sojusz i leć na niego.
I takim sposobem powinieneś mieć coś na dobry początek.Nie atakuj za prędko następnego rodu,bo nie dasz rady.To nie medieval czy rome,gdzie gra polega głównie na spamem wojska,i nie dbaniu o gospodarke jak tutaj.Gdy już zdobędziesz ten zamek to oczywiście napraw tą armie,i następnie stwórz kolejną,najlepiej żeby miała wielkość połowy flagi.Przyszykuj wojsko na granicy,jak już będą mieli wszystkie punkty ruchu zaatakuj zielonego na wschodzie.A,i na początku rade rozwijać droge gospodarki,potem wojskową.
Dzięki, dzięki, to naprawdę pomocne. Zacząłem kampanię Chosokabe, staram się robić jak mówisz, czyli nacisk na gospodarkę i żarcie. Ale handel, tj. wysyłanie statków na kotwice mogę sobie odpuścić? I czy starczy mi czasu, jak na razie kompletnie zleję wojsko, a zajmę się gospodarką?
Odpuść kotwice,powinieneś sobie poradzić bez nich.A czasu ci starczy.
o ile to możliwe to wybuduj jakiś stateczek, najtańszy i daj na kotwicę. Raczej nikt go nie zaatakuje a po dosłaniu kupieckiego będziesz miał profity - towar z importu może być kuszący dla kogoś z kim chcesz handlować. Ja grałem tak, że czekałem w swej prowincji na tych po lewej. Armią w zamku spokojnie pokonasz najeźdźców, z kolei miałem większe siły niż te w zamku (nie wszystkie tam wstawiałem - bo zamiast szturmu komp może zacząć oblegać). Po klęsce wroga ruszam zaraz na jego zamek - ai wolno odbudowywuje siły - i mam już dwie prowincje.
Witam, na forum jestem nowy, ale z serią Total War jestem za pan brat od pierwszego Shoguna. Z poprzednimi częściami nie miałem problemu, ale w Shogunie nie daje sobie rady z gospodarką. Gram Odą, zostałem już Shogunem, walczę na dwa fronty, ale mam coraz gorszy bilans finansowy mimo nowych podbojów. Rozwijam farmy i drogi, ale to też nie wiele daje. Traktaty handlowe odpadają ze względu na moje stosunki z innymi klanami. Macie jakieś pomysły co mógłbym zrobić? Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam :)
:twisted: Opodatkuj ludność
To też robię. Jedna tura podatki na maxa, druga normalne, żeby uniknąć buntów. Ale dochód przy maksymalnych podatkach to 1500 koku. I szczerze mówiąc nie wiem czemu taki niski, bo armii nie powiększałem, traktaty handlowe od dawna mam pozrywane, a dochód ciągle maleje.
Patrzyłeś na to okienko "Finanse" czy jak ono się zwie?
Inwestuj w sztuki które powiększają dochody z podatków,może to ci pomoże(niby 10% max ci powiększy dochody,ale zawsze coś).Sprawdź czy nie masz gdzieś na jakiejś wiosce zdjęte podatki,Zlikwiduj niepotrzebne oddziały(zwłaszcza floty).
Wszystko to zrobiłem już wcześniej, ale dalej mały efekt;) Przerzucam się na jakiś czas na podboje awatara. Może później spróbuję jeszcze raz z kampanią dla pojedynczego gracza.
Witam, chciałem zapytać czy możliwe jest ulepszenie już wyszkolonej jednostki. Mam np. samurajów z dużym doświadczeniem a w prowincji właśnie wybudowałem kuźnię. Nowo wyszkolone jednostki z tej prowincji mają silniejsze pancerze, a czy da się ulepszyć w niej w taki sposób starych weteranów?
Starych weteranów już chyba nie ulepszysz.