Nie fantazjuj z interpretacjami moich postów, prawie to samo co teraz na normal miałbyś na łatwym, tyle, że miałbyś jeszcze pare pomniejszych udogodnień.
Wersja do druku
Nie fantazjuj z interpretacjami moich postów, prawie to samo co teraz na normal miałbyś na łatwym, tyle, że miałbyś jeszcze pare pomniejszych udogodnień.
Nie fantazjuję, przedstawiam moje stanowisko i sprostowania wobec Twoich zarzutów i ataków na mnie. To, że między łatwym a średnim nie ma wielkich różnic to wiadomo, Ameryki nie odkryłeś. Jak pisałem testując nowe ai, zawsze zaczynam od Medium a potem ew. wyższe poziomy sprawdzam jak ai jest dobre wg mnie, na Easy nie mam czasu. Kolejne wnioski z zachowania Mongołów w 4.0 dam wieczorem może.
Się dzieje. Mam wojnę z najsilniejszą Syrią i Abbasydami. Krew leje się strumieniami.
@Sadam86 wywołałem bunt na Krymie Mistrzem szpiegów, z pomocą zabójców sabotażystów, zabiłem namiestnika i uszkodziłem kilka budowli od porządku, przy 45% porządku po przewinięciu tury był bunt.
Ai 4.0 to czad jest. Mongołowie walczą ostro, mimo, że dużo słabsi niż w Megasubmodzie są. Ai używa ostro zabójców, pomimo tego, że to Medium, kupcy ai też agresywni. Świetnie mi się gra.
Zabójców też wcześniej ostro używało, widać za krótko grałeś żeby zauważyć, a AI zawiera rozjemy między sobą częściej? Cieszę się, że Ci się podoba.
Nie grałem za krótko. Wiem, że rekrutowało zabójców Twoje ai i używało ich. Oryginał podobnie. Informuje innych co ai Twojego nie używają, jak to ai 4.0 działa w praktyce. Zawierają pokój czasem, ale jest kilka potężnych frakcji na mapie. Sporo nacji padło.
80 tur Bizancjum za mną poziom m/m, jakiejś wzmożonej aktywności agentów nie widzę. AI potrafi zaskoczyć fortem w upierdliwym miejscu. W porównaniu z 3.8 atakuje nas max.3 frakcje na raz, już później jak mamy większe imperium czasem dojdzie do 7, ale w połowie to pojedynki w stylu wypowiem Ci wojnę(pewnie przez to że moje forty blokują krucjaty), ale nie mam czasu jej prowadzić:) Z wasalizacją bywa różnie czasem wytrzyma kilkanaście tur czasem jedną (może zrobić tak że zwasalizowanie poprawia stosunki, bo nic dziwnego jak mam z wasalem stosunki 1 to że chce się wymigać z układu). Zaskoczyło mnie to że niektóre frakcje same pchają się z sojuszem(zwłaszcza słabe neutralne, a czasem dość silne które mają wspólnego z nami wroga). Jak coś jeszcze zauważę lub się przypomni to skrobnę:)
U mnie syryjscy zabójcy po 100 turze atakowali, byli groźni bo z sekty Nizarytów z Aleppo (Halab muzułmańskie, Beroia prawosławne). Po zdobyciu Aleppo zniszczyłem im tą gildię. Przejmowanie moich kupców dość ostro miałem od początku.
A jeszcze zapomniałem wspomnieć o tym, że sojusze jak się czasem da jakiś symboliczny trybut na poprawę relacji są naprawdę solidne:) Właśnie z Egiptem i Abasydami lejemy zdradziecką Syrię(mój były sojusznik), która nie wypowiedziała mi otwarcie wojny, a zwasalizowała wrogie mi Węgry i po tym jak Węgry znów zaatakowały opowiedziała się po ich stronie, zostawiając mnie na lodzie, ale Węgrom jaki i Syrii nie wyszło to na dobre. Poza tym odziedziczyłem tron Danii i zbuntowałem Arges więc AI sprawuje się jak należy i wszystkie dostępne niuanse w grze hulają.
Trybuty dobra rzecz, ja daję 10x100, w II propozycji podbijam 25x200, w III 250 x25 itd. niekiedy przy relacjach 5 da radę sojusz, ale przy 6 czasem dopiero dało radę. To ai jest bardzo dobre wg mnie. Jak oceniasz, w porównaniu z oryginałem?
W porównaniu z oryginałem jest lepsze (ma to co oryginalne) plus forty i w porównaniu z oryginałem jak idzie krucjata przez nasze ziemie to tylko kilka frakcji wypowie ci wojnę, a nie wszystkie krucjatowe jak było na oryginale. Z sojuszem to Niemcy mieli ze mną relację 3, ale mieliśmy wspólnych wrogów i sami zaproponowali sojusz i legendę mapy. Ja daję trybut 100x10 i zwykłe wystarcza na podbicie relacji o 1, druga dawka to 200x10 plus legenda i da się wbić 7 czy 8. Przy 8 można w sumie zostawić pustą granicę i się nikt na prowincje nie rzuci, PON wytrzymał 15 tur, choć już od 11 Turcy się czaili, ale wspólnie z Gruzją ich pogrzebaliśmy.
Dzięki za post Sadam. Atak na wasala jest blokowany przez ujemny priorytet inwazji, który daje podobny bonus jak chyba 3 pkt pozytywnych relacji (każdy poziom relacji od miłych włącznie zmniejsza priorytet inwazji) poza tym atak przez i na wasala jest blokowany losowo czyli jeśli relacje są fatalne, AI ma powody i okazję do ataku to istnieje duża szansa, że i tak nie zaatakuje, na poziomie normalnym miłe albo nawet trochę gorsze relacje z wasalem raczej całkowicie zablokują możliwość zdrady. Nie ma żadnego ograniczenia co do wojen, im więcej ich prowadzisz tym jesteś lepszym celem, w dodatku im jesteś silniejszy względem sąsiadów tym bardziej się Ciebie boją i starają się zawierać sojusze przeciw tobie i atakować o ile nie mają już własnych wojen, których nie mogą skończyć.
Co do zmian relacji między frakcjami to pozostały oryginalne z Bellum.
Włosi z kolei pisali na swoim forum, że AI jest bardziej dynamiczne od oryginału.
To o ilości wojen odnosiło się do wersji 3.8 gdzie już na początku mieliśmy do czynienia ze zmasowanym atakiem teraz jest spokojniej. Ja z wasalami jak ich już trochę przycisnąłem nigdy nie miałem relacji wyższych niż 3 więc zawsze liczyłem się z tym że zerwą pakt przy pierwszej okazji, ale czasem warto nawet zwasalizować na kilka tur czasem usunie to przy okazji paru wrogów i da chwilę na ogarnięcie zdobyczy.
To kłóci się z moim wewnętrznym nakazem, że nie po to ich tłukę żeby im coś dawać:) Dopóki daję radę prowadzić ofensywę to nic nie oddam:)Cytat:
Spróbuj oddać im w prezencie jakąś świeżo zdobytą na nich prowincję, która nie będzie Ci zbyt potrzebna, np. jakiś mało dochodowy zamek to powinno pomóc.
Wrzucilem nową wersję zawiera drobne poprawki: bardziej dynamiczna dyplomacja, frakcje zawierają częściej zawieszenia broni, dzięki czemu gra będzie mniej przewidywalna (np. jeśli zaatakujemy frakcję walczącą z kimś innym istnieje znacznie większa szansa, że podpisze ona rozejm z wrogiem i będziemy walczyć 1 na 1), trochę zmienione sojusze
Dzięki 4.0 było świetne, oby 4.1 było jeszcze lepsze. Zagram coś to potestuję.
Gram na VH, ale potężnym Bizancjum i nikt mnie nie zaatakował, ale fakt mam najsilniejszą armię i dużo sojuszy. Ai ciekawie manewruje. I dopiero 40 tur zagrałem. Z armią Maurowie czasem mnie wyprzedzą. Na razie żadna nacja nie padła.
Zaatakowali mnie Seldżucy i Sycylia (koło 70 tury). Coś się dzieje. Np. Kumanowie dostawali baty, to sami poprosili o pokój. 82 tura i nadal żadna nacja nie padła. Kumanowie są blisko zagłady.
Więcej agentów też powinno być. W podst. ani razu mi się papieżem nie udało zostać przez całą kampanię (pierwszy raz do samego końca dograłem), tyle komp kapłanów szkolił.
Którą wersję moda polecacie do tego AI. 6.3 i Megasubmod czy 7.0?
Najlepiej obie. Mają osobne instalki, a do BC 6.3 z Megasubmodem jeszcze ubmoda Exara i Hellvarda oraz moje poprawki spolszczenia i stabilności też zainstaluj od ponad 500 tur z poprawkami nie mam ctd w II kampaniach.
Bo BC 7.0 jest bugfixer od 01.01.2015.
I ai Pitera 4.1
Czyli zainstaluję 6.3 z submodem i tymi poprawkami co mi pisałeś :P Ciekawe czy bizancjum jest ciężkie bo w sumie nie wiem kim zacząć kampanie
Mam pytanie, jak traktuje nas AI gdy gramy na łatwym poziomie, jako komputera?
W pierwszym poście wątku jest wszystko opisane:)
No właśnie nie widzę tam wzmianki o łatwym poziomie tylko o trudnym, bardzo trudnym i normalnym ;/
Łatwy logicznie biorąc jest łatwiejszy od normalnego.
EHhhh, ale chcę wiedzieć na czym ta łatwość polega..
To musisz zaczekać jak pojawi się autor AI, ja jaśniej nie wyłożę:)
No ok :)
Czyli najbardziej wybalansowanym poziomem między mną a komputerem jest normalny?
Dzięki za odpowiedzi i muszę powiedzieć, że zrobiłeś świetne AI :P
Na razie tylko 40 tur Bizancjum, poziom normalny, gram dość pokojowo, skosiłem tylko Turków, z Twoim AI i poprawkami Aravena na księżniczki biega ich cała masa, reszta agentów też jest liczna. Skupiłem się głównie na śledzeniu dyplomacji, skoro w niej są zmiany. I tak AI robi sporo wasalizacji, potężne Niemcy i Sycylia same prosiły o sojusz i jeszcze dopłaciły:), a teraz wykorzystują to wasalizując maluczkich:) Frakcje przyciśnięte do muru same proszą o pokój, nawet jak mają jeszcze 3-4 prowincje, ale już brakuje im sił. Na tym etapie to tyle, później może uzupełnię:)
Edit:
Tura 80.Dyplomacja naprawdę szaleje, strony zmieniają się prawię co turę, Niemcy były potężne, teraz mają 6 wrogów i 6 prowincji, ale jak Szkocja zrobiła desant na Bremę to się mocno zdziwiłem:) Co do zmian w AI potwierdzam frakcja na raz stara się walczyć na maks z 2 wrogami, jak ma więcej prosi o pokój. Co mnie też zdziwiło w prowincjach AI trafiają się bunty, czyżby skutek naprawdę sporej aktywności agentów?
Będzie post pod postem, ale co robić skoro ja tylko się wypowiadam:P a poprzedniego nie będę edytował bez końca:)
Tura 145, nie licząc moich podbojów, padły tylko Litwa i Portugalia, o dziwo do 140 Bułgaria radziła sobie dzielnie, ale poznała mongołów i teraz jest w defensywie.
AI, nie wiem czy to określenie do niego pasuje, ale stara się zachować status quo. W gestii objaśnienia, jeśli w danym regionie jakaś frakcja wybija się na lidera, reszta zaprzestaje wzajemnych bojów i zawiera sojusze, żeby skopać najsilniejszego. Gdy tymi działaniami jakaś frakcja zyska zbyt wiele, następuje zmiana o 180 stopni, i często do tej pory kopany z dotychczasowymi wrogami zawiera nie tyle pokój co sojusz i wzajemnie tłuką obecnie najsilniejszą frakcję.
Podsumowując, AI jest rozsądne, nie przejawia zbytniej agresji, a opisane powyżej działania sprawiają, że po mimo już niezłej liczby tur na liczniku jest masa frakcji i brak monotonii. Jeśli jakieś frakcje nadmorskie toczą boje, szkolą całkiem spore floty, dużo niespodziewanych desantów, agentów masa, szczególnie księżniczek. Jestem ciekaw jak AI zareaguje na Mongołów?
Mongołowie na razie nadgryźli Bułgarów, choć ci się twardo bronią, dam znać jak zaatakują więcej frakcji co się stanie. Jeśli idzie o Bizancjum, którym gram, to w statystykach frakcji jestem na 1 miejscu, sam nie wypowiadam agresji, ewentualne kontry, choć przeważnie spokój, sporo frakcji prosi o sojusz lub oferuje jak jest możliwość śluby. Z prawami handlowymi pchali się sami na początku, ostatnio Sycylia zrobiła mi desant, ale Egipt za 20 tys. i sojusz zgodził się ich zaatakować i co mnie zaskoczyło zgoda nie była tylko czczym frazesem, bo Egipt kończy właśnie wypierać Sycylię z Afryki:) poczekam jak ich całkiem pogoni i zaproponuję Sycylii wasalizację:)