-
Komnaty Hanzy
Królowa do Haakona, Kielona i Veroniki.
Gdzie reszta z was? Tak mnie pilnujecie? Chyba rozpoznałam charakter pisma jakie pokazywał mi wasz druid. Lord Tuthmes ma bardzo podobny charakter pisma, sprawdziłam życzenia jaki mi przysłał i jestem niemal pewna, ze to on pisał groźby do Was.
Kielon czuje coś podskórnie, że Druid ma kłopoty, ale nie wie co to.
Na dziś raczej znikam, przydałyby się deklaracje walczących czy chronią oszczepników czy tylko siebie. bez deklaracji uznam, że tylko siebie chronicie.
-
Kielon
To fajnie królowo rzekł z przekąsem a reszta z Nas stara się nie doprowadzić bo buntu i Ja zamierzam zaraz sprawdzić jak Im idzie, tak więc wyjaw gdzie ten Lord mieszka, wracając z Zewnętrznego Miasta postaramy się go ubić i po kłopotach
-
Haakon:
Dobra, to zaczekajcie na mnie, napiszę jej list - pośpiesznie wleciał do pokoju, wyjął jakiś pergamin i zaczął pisać list do królowej:
"Królowo Tanado,
Niestety, lecz nie możemy w chwili obecnej zebrać się w pałacu z powodu powierzonego przez Ciebie zadania. Gdy obecna sytuacja zostanie rozwiązana niezwłocznie wstawimy się w Pani sali tronowej.
Z wyrazami szacunku, Haakon."
Gdy skończył pisać w pośpiechu zwinął list i wręczył go jakiemuś strażnikowi, aby przekazał go Tanadzie. Nie podobało mu się czemu chciała, aby wszyscy zebrali się razem w OSOBNYCH komnatach. Coś czuł, że jest to spisek i chcieli nas pozabijać pojedyńczo. Podbiegł do Kielona i powiedział mu: Wiesz co? Chyba dobrze, że lecimy do naszych bo coś czuję, że ta informacja była fałszywa i chcieli nas zabić w komnatach. Martwi mnie tylko to, że Tanada zostanie tu sama, ale to na razie najmniejszy problem, ruszajmy.
Jednak gdy zobaczył Tanadę i wysłuchał ją odpowiedział:
Królowo, jak mówi Kielon reszta hanzy stara się nie dopuścić do powstania, więc dlatego nie zebraliśmy się tu wszyscy. Nie, że Ciebie królowo nie pilnujemy lecz w chwili obecnej musimy się zająć najważniejszymi rzeczami i musimy ruszać do zewnętrznego miasta bo przeczuwamy, iż nasi towarzysze mają kłopty. Zbyt długo nie wracają. Można wiedzieć gdzież ten lord mieszka?
-
Techniczny
Vira oszczepników nie chroni, nie jest do nich przywiązana by narażać życie dla nich. Będę jutro, około 16.
-
Hasan
Do najbliżej stojącego wojownika
Żołnierzu bierz mój łuk, postaramy się Was osłaniać, Wy zaś spróbujcie zabić jak najwięcej z atakujących rażąc ich ciągłym ostrzałem.
Do Angusa
Druidzie postaraj się nas leczyć w miarę możliwości, gdy dojdzie do walki w zwarciu pioruny stracą swoją skuteczność.
Techniczny
Hasan broni jeńców ale nie z narażeniem życia, jeśli odniesie średnią ranę dba już tylko o własną skórę.
-
Królowa
Lord mieszka w ostatnim pałacu przy Zachodniej ulicy Wewnętrznego Miasta, blisko murów obronnych.
-
Veronika
Chodźmy więc do tego Lorda, wyciśnijmy z niego pieprzone informacje. Już od kilku dni gadamy, paplamy i głaskamy wszystkich po główce. Czas pokazać co my za Hanza! Czas pięści i siniaka!
-
Kielon po cichu do Veroniki
I jak będzie potrza czerwonego kura haha po czym głośniej najpierw znajdźmy resztę bo coś czuję, że są w opałach, a potem zabijemy resztę wrogów hehe
-
Haakon:
Więc jeśli pozwolisz, pani, to udamy się do naszych towarzyszy... - powiedział z uniżoną głową, dalej trzymając swój list w ręku.
-
Techniczny
Na dziś znikam.
Gdzie idą Haakon, Kielon i Veronika do reszty Hanzy, czy do pałacu Tuthmesa?