Cytat:
I uważasz, że dodatkowych 23 mld. rocznie wpompowanych w rynek da taki impuls? Po pierwsze, przedsiębiorcy będą nieufni gdyż będą mieli świadomość, że pieniądze pochodzą z budżetu i są pożyczone. To nie jest "wartość dodana". Skoro zaś tak, to państwo będzie musiało je spłacić. Z czego? Nic poza podatkami nie wpada mi do głowy. Czyli kto za to zapłaci? Powtórzę, gdyby wydawanie/rozdawanie pożyczonych pieniędzy było dobrym pomysłem na rozwój gospodarki, to świat by kwitł. Kwitłaby np. Argentyna a Wenezuela to już zupełnie. A kwitną?
Jak to nieufni? Jak mu zysk rośnie to ma tym pieniądzom nie ufać? Ja cały czas mówię jak najniższe podatki, jak najmniejszy zakres państwa. Ale jeśli już zamierza rozdać pieniądze to niech je rozda ludziom bo inwestycje państwowe bądź wspieranie inwestycji przez państwo jest nieefektywne.
Cytat:
Moim zdaniem taki sobie, trochę populistyczny. Poza tym był to program na "przed kryzysem". A teraz jest po. Co stanowi poważną różnicę. Teraz ludzi drażni rozwarstwienie, to, że jedni mają więcej od innych. W Polsce te różnice nie są tak duże jak na Zachodzie (o USA nie wspominając) ale i tak drażnią. Więc powiedz mi jak tu teraz iść do wyborów z programem wprowadzenia podatku liniowego? Albo z obniżeniem WAT gdy trzeba będzie płacić (nawet zredukowane) 500+ ? No jak?
Jak iść z programem podatku liniowego? Może pokazując, że bogaci i tak ich nie płacą proporcjonalnie wyższych podatków i najlepiej byłoby system uprościć?
Cytat:
Złudzenie. Rozważając teoretycznie, to wolny rynek polega na konkurencji. Ta zaś na tym, że wygrywa najlepszy. Co oznacza, że na końcu zostaje jeden (najlepszy). Tyle, że już wtedy nie będzie wolnego rynku... To teoria, ale oddaje istotę sprawy. To kwestia na osobny temat (nie chcę tu offtopować).
Większość monopoli jest albo państwowych albo powstało przy wymiernej pomocy państwa.
Cytat:
Do "drugiej Białorusi" to jeszcze mamy daleko i nawet PiS-owi będzie trudno to zrealizować (chociaż...). Ale zapytaj się na ulicy czy przeciętni ludzie byliby za zamykaniem kopalń, zwalnianiem ludzi (masowym!) i częściową likwidacją naszego górnictwa? Idę o zakład, że więcej niż 50 % byłoby przeciw (pamiętam sondaże z 2014 roku). Ja wiem, że tu na forum wszyscy powtarzają, że ludzie nic nie mogą itd. Ale to nieprawda - i tu mamy tego przykład. Ludzie chcą utrzymania górnictwa. Więc zrobienie tego co sugerujesz, nawet jeżeli jest jak najbardziej słuszne, nie jest proste. I NIKT tego nie zrobi nie mając zdecydowanej przewagi w parlamencie i czując oddech silnej populistycznej opozycji na karku.
A jak powiesz ludziom, że będą mieli niższe ceny prądu, ciepła? Zobaczymy ile wtedy będzie za utrzymaniem górnictwa zbyt dużej ilości - bo jakieś tam kopalnie trzeba zostawić. Już od dawna powinno się powoli wygaszać polskie górnictwo.