Dan
Ano może.....,dobra my już powinniśmy iść,wiele do zrobienia przed nami a czas ucieka.....- powiedział powoli wstając z miejsca
Wersja do druku
Dan
Ano może.....,dobra my już powinniśmy iść,wiele do zrobienia przed nami a czas ucieka.....- powiedział powoli wstając z miejsca
Edward
Przybędę! Masz tu 20 monet za rum!
Techniczny
Zostaje 180
Dan i Edward:
Dobra, dzięki - odparł Orlan i wziął swoje złoto.
Techniczny:
Dan i Edek są przed karczmą. Teraz muszą mi powiedzieć gdzie się udają i ew. którą drogą. :P
Dan
Chodźmy na farmę Onara traktem a stamtąd zajdziemy do Sagitty,tak chyba będzie najlepiej.....
Edward
Jakiej znowu Sagitty? Twoja dziewucha? Na dwa fronty grasz, Sophie i ona? Haaahahaha!
Dan
Zrobił się czerwony na twarzy i wydukał - Sophie nie jest moją dziewczyną....ani Sagitta....,to....to zielarka mieszkająca w lesie,nieco zakręcona ale sympatyczna i może mieć dużo przydatnych informacji....
Edward
Hmm... A ładna?
Dan
Eee,co? Sophie jest piękna,przecież sam widziałeś.... - powiedział wyraźnie zamyślony bowiem przez słowa towarzysza na chwilę stracił kontakt z rzeczywistością....
Edward
Nie Sophie, o Sagittę pytam. Sophie widziałem, ta to uhuhuuuuu! Aaahahahaha!
Dan
Ej!Ej!Bez takich!Mówisz o mojej znajomej! - powiedział nieco zezłoszczony znów się czerwieniąc choć musiał przyznać mu rację co do jej wyglądu.....- Sagitta? Ona ujdzie w tłoku....,nie jest jakąś wielką pięknością.....