-
Vira
Dziękuję ci przyjacielu, dziękuję za wszystko - powiedziała do Hasana i choć nie chcąc opuszczać jego czułego uścisku, wyrwała się delikatnie i podeszła do Angusa, wrzeszcząc dalej przez płacz - jak mogłeś tak czynić? Nie znałam cię wcale! Nie powiedziałeś mi o tym... Ja cię kocham, a ty pożerasz innych ludzi! I co ja mam teraz zrobić?!
-
Kielon do Ageery
Tak jesteśmy pewni, wizja była pełna szczegółów, a co do pałacu, jeszcze nie widziałem takiego, którego nie da się zdobyć hehe, po czym zwrócił się do Gamboru i co zamierzacie siedzieć bezczynnie czy pościć waszego generał, teraz jest okazja
-
Angus:
Nie pytałaś się nigdy wcześniej jakim sposobem jem mięso nie zabijając zwierząt. Po za tym, nie pożarłem dzisiaj żadnego człowieka, tylko jego mały kawałek. Zrób to, co uważasz za słuszne. Ale najpierw zerwij ze mną, zanim rzucisz się innemu w ramiona...
-
Haakon:
Jesteśmy tego pewni. I tak nie mamy wyboru: albo uciekamy i zostawiamy królową albo wbijamy mu do pałacu i robimy burdę. Tylko jak się właśnie tam dostaniemy... Trzeba jakoś odciągnąć strażników od pałacu i część z nich ubić. A co do innych wewnątrz pałacu... Cóż, trzeba będzie ich tradycyjnie zabić w boju,albo zwabić ich gdzieś a ja zajmę się nimi piorunami - teoretycznie rozważał i szykował jakieś zarysy planu.
-
Setnik Gamboru
Skoro to nie królowa kazała zabić generała to mówicie, że to ów lord Tuthmes uczynił? Bez rozkazu królowej nie możemy z wami iść. I jak widzę i kapłan Ageera nie całkiem przekonany czy się nie mylicie.
-
Kielon
To możemy najpierw rozkaz zdobyć i liczyć że lord w międzyczasie nie zwieje, ale wcześniej jak śmiało poczynaliście nie był widać wam potrzebny hehe, decydujcie
-
Vira
Nie zamierzam z tobą zrywać bo... Bo... Bo cię kocham Angusie, i nikomu się nie rzucam w ramiona, Hasan to mój przyjaciel, którego serce kazało mu to uczynić... Tylko... Muszę to wszystko przemyśleć...
-
Haakon:
A gdyby bóstwo zesłało i im wizję? - spojrzał pytająco na hanze
-
Hasan
Do Angusa
Jesteś tak zaślepiony że nie umiesz rozróżnić przyjaźni od zdrady, uważałem Cię za mądrzejszego człowieka, niestety jak widać się myliłem.
-
Setnik Gamboru
Jeśli królowa nie zdradziła nas, to jesteśmy jej winni wierność. Mogę zebrać 30 ludzi z mojej setki, ale bez rozkazu królowej nie uderzymy. Za atak na obywatela Wewnętrznego miasta grozi śmierć.
Co robicie?