Anna de Loiret
Dobrze więc, jestem twoja - odparła z uśmiechem. Zatrzymajmy się, chciałabym... - nie skończyła, ścisnęła mocniej jego dłoń i zaczęła się zatrzymywać.
Wersja do druku
Anna de Loiret
Dobrze więc, jestem twoja - odparła z uśmiechem. Zatrzymajmy się, chciałabym... - nie skończyła, ścisnęła mocniej jego dłoń i zaczęła się zatrzymywać.
Alessio
Również począł zwalniać i odwzajemnił mocny uścisk jej ręki, gdy się zatrzymali wyszeptał - A ja jestem Twój i zawsze będę.... - po czym pocałował ją bardzo namiętnie w usta....
Anna de Loiret
Bretonnię dotknęła tragedia, to co mówiła Pani i to co się dowiedziałam od kupca w Miragliano, jasno dały mi do zrozumienia że to, co kocham, czemu jestem wierna i czemu ofiaruję swoje życie, ulatnia się... Dlatego bez względu na wszystko zamierzam bronić ideałów rycerskości, honoru, prawdy, szlachetności... Do upadłego, do swego kresu... Alessio, mój kochany, przysięgnij mi że będziesz ze mną i też oddasz życie jak będzie trzeba w obronie tego, co sprawiło że mnie pokochałeś, przysięgnij mi...
Ach, o naszym władcy prawisz Pani, rycerzu de Loiret rzekł oberżysta stawiając na ławie półmiski z czerwonymi rakami z koprem. Pięć dni w rzeczy samej jutro minie gdy przeprawi się wraz ze swym pocztem na drugą stronę rzeki.
Christophe Leroy
Począł chodzić sobie przed karczmą oczekując aż Anna i Alessio powrócą... Nie będzie szedł cały przecież jak pies za tą elfią łajzą.
Alessio
Przysięgam,wiesz przecież,że gdzie Ty tam i ja się udam, i że bez względu na wszystko zawsze będziesz mieć we mnie oparcie...., co prawda nie jestem taki jak Wasi rycerze i nie będę....,ale kocham Cię nad życie,więc tak....przysięgam Ci raz jeszcze na wszystko w co wierzę,co mi drogie i bliskie że Cię nigdy nie opuszczę bez względu na okoliczności i jeśli trzeba życie me na szali położę - powiedział ujmując ją za obie ręce
Arathena
Spojrzała na Liotchannę....
Powiadasz że jutro minie pięć dni... hmmm spieszyć się musieli powiedziała bardziej do samej siebie... Zamyśliła się trochę drapiąc się po brodzie. Doszły was słuchy może, którędy maja zamiar jechać? Przypomnij sobie... O życie Władcy może tu iść. Tym razem spojrzała karczmarzowi prosto w oczy. Nie chciała go przestraszyć ale bardziej dać do zrozumienia, ze jest śmiertelnie poważna.
Anna de Loiret
A ja ci przysięgam, że będę dla ciebie najlepszą żoną jaką tylko być potrafię, przysięgam - rzekła patrząc wybrankowi w oczy.
Alessio
Och Aniu,nie wątpię że będziesz,czasem się różnimy i kłócimy ale nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak Ty,nigdy nie zapominaj że jesteś największą miłością mojego życia - powiedział przytulając ją mocno
Anna de Loiret
Nigdy nie zapomniałam - odszepnęła, zamykając oczy w cudownym objęciu.