Edward
Na pewno chce ją zaliczyć i tak się obraża, co to za wstyd, niech się cieszy ze taką ładną sobie znalazł, aaahahaha! Ale może mu nie chce dać i taki zezłoszczony, aaahahaha! Pomyślał, uśmiechając sie tylko do Dana.
Wersja do druku
Edward
Na pewno chce ją zaliczyć i tak się obraża, co to za wstyd, niech się cieszy ze taką ładną sobie znalazł, aaahahaha! Ale może mu nie chce dać i taki zezłoszczony, aaahahaha! Pomyślał, uśmiechając sie tylko do Dana.
Vito:
W drodze do lasu napotkałeś na swojej drodze pełno ludzkich szczątków. Widzisz, że chyba były tu dwa szkielety. Niezbyt ciekawie to wygląda...
- Prezent od nekromantów? - rzucił Rhen
Vito
Nie lubię prezentów... odparł ponuro i ruszył dalej przełykając nerwowo ślinę.
Dan i Edward:
W drodze do gospodarstwa Dan trafił na swojego starego znajomego - Erola. Pamięta, że kiedyś pokazywał mu parę sztuczek, by wzmocnić swoją siłę, bądź technik walki - O, witaj Dan. Żeśmy się dawno nie widzieli, co?
Dan
Ano dawno - powiedział uśmiechając się do niego - Jak tam interesy idą? Słyszałem że sporo problemów tutaj macie i że ludzie giną wokół farmy ostatnimi czasy.....
Dan:
A dajże spokój. Ja po nocy nie śpię czasami, tylko z młotem leżę w łóżku. Dziwne rzeczy tu się ostatnio dzieją. Jakieś piski, ryki, skomlenia, a nawet jakiegoś gościa w czarnym szlafroku widziałem jak przechodził od tak koło mojego domu. A magowie ognia chyba strojów nie zmienili.
Edward
A ten nekrofil, chciał zgwałcić ale koniec końców przypalił mi tylko sutki, aaahahha!
Dan
Hmmm...... - zasępił się - jest gorzej niż myślałem,podobno wysłano jakiegoś farmera do miasta.....,dawno to było? No i czy mieliście od niego jakieś wieści od tego czasu?
Dan i Edward:
A o żadnym wysłanym farmerze nic nie wiem. Może dotarł już do miasta i straż, albo wojskowi się już tym zajmują. Cholera wie. Najlepiej to popytaj się wieśniaków na farmach czy może oni coś widzieli, bo widzę, że interesuje Cię ta sprawa.
Dan
Tak,i to bardzo......,dzięki za informację,no i uważaj na siebie....