-
Wiedźmin 1
Witam!
Mam pytanie dla tych którzy grali w Wiedźmina.
Mam problem:
Jestem w tej części, gdzie wychodzę z jaskini i prze de mną stoi tłum ludzi, którzy chcą spalic wiedźme Abigail i tu rodzi się pytanie:
Co lepiej: pozwolic ją spalic, czy uchronic? Po której decyzji łatwiej jest z Bestią walczyc? Czy np po pozwoleniu jej spalic przeklina mnie, więc będzie w dalszej grze trudniej, będzie się ktoś mścił, czy nie ma różnicy co wybiorę?
Wie ktoś?
-
Re: Problem z Bestią
to może mała inicjatywa do moderatorów i prośba o utworzenie działu porady gracza. :)
Nie grałem w Wiedźmina ale zapewne ktoś się znajdzie z pomocą pozdro. :D
-
Re: Problem z Bestią
Cytat:
Zamieszczone przez Haller
Witam!
Mam pytanie dla tych którzy grali w Wiedźmina.
Mam problem:
Jestem w tej części, gdzie wychodzę z jaskini i prze de mną stoi tłum ludzi, którzy chcą spalic wiedźme Abigail i tu rodzi się pytanie:
Co lepiej: pozwolic ją spalic, czy uchronic? Po której decyzji łatwiej jest z Bestią walczyc? Czy np po pozwoleniu jej spalic przeklina mnie, więc będzie w dalszej grze trudniej, będzie się ktoś mścił, czy nie ma różnicy co wybiorę?
Wie ktoś?
Jak bedziesz jej bronil to jest odrobine trudniej, bo ludize z miasta walcza przeciwko tobie (ale sa bardzo slabi, wiec roznica jest prawie niezauwazalna).
Co do konsekwencji wyboru - sa takie, ale nie dotycza poziomu trudnosci tylko przebiegu fabuly.
-
Re: Problem z Bestią
Ok, spaliłem Abigail :twisted:
Zawsze jej pomagałem, więc powiedziałem sobie: koniec z dobrym Wiedźminem! :twisted:
Dobrze że nie wykorzystałem jej w jaskini do wiecie czego, wtedy miał bym wyrzuty sumienia :D
-
Re: Problem z Bestią
Dzięki, można zamknąc temat!
-
Re: Problem z Bestią
Jakbyś ją oszczędził, to by cię leczyła podczas walki z bestią, co mocno ułatwia sprawę...
-
Re: Problem z Bestią
-
Re: Problem z Bestią
Technicznie rzecz biorąc bestia jest słabsza gdy Abigail spalimy. Mścić się będzie jedna babunia pod koniec gry (będziesz miał inne zadanie ale rezultat ten sam), i sama Abigail na koniec gry. Kartę można tak czy siak odblokować.
Spoiler:
Wychodzi więc że to Abigail jest winna, podobno zresztą twórcy to potwierdzili.
-
Re: Problem z Bestią
Już nie ważne, i tak już w urnie leży ;p
A temu "Wielebnemu" też flaki wyprułem ;d
-
Re: Problem z Bestią
Cytat:
Zamieszczone przez Eskel
Technicznie rzecz biorąc bestia jest słabsza gdy Abigail spalimy. Mścić się będzie jedna babunia pod koniec gry (będziesz miał inne zadanie ale rezultat ten sam), i sama Abigail na koniec gry. Kartę można tak czy siak odblokować.
Spoiler:
Wychodzi więc że to Abigail jest winna, podobno zresztą twórcy to potwierdzili.
Spoiler:
W takim razie mamy tu nieścisłość bo w IV rozdziale, gdy szukamy sposobu na odesłanie Aliny w zaświaty Pani Jeziora twierdzi, że nie możemy sami tego zrobić, bo mamy na rękach krew niewinnych, a Geralt stwierdza, że to z powodu Abigail. I ostatecznie zadanie kończy się śmiercią Adama. Jeśli zaś ocalilismy Abigail to w IV rozdziale Jaskier śpiewa, z mała pomocą Wiedźmina, Alinie, aż zobaczy ona ducha Celiny i odchodzi w zaśwaity.
Innymi słowy jesli ocalimy Abigail to wszystko nam potem pięknie pasuje do legendy o dobrym wiedźminie :P
No i jeszcze w Epilogu, gdy gonimy Wielkiego Mistrza na lodowym pustkowiu, otrzymujemy od niej kilka eliksirów.
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Nie Pani Jeziora a stara wiedźma. Ale technicznie tak czy siak jest słabsza a zgodnie z notatką Berengara jest słabsza gdy dobrze skarzemy winnego.
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Ja ją uratowałem i bestie bez wiekszych problemów na normalnym ubiłem ;P o ile pamietam to bez eliksirów ale etentualnie z Zamiecią ( ta co szybkośc reakcji daje )
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Cytat:
Zamieszczone przez Eskel
Nie Pani Jeziora a stara wiedźma. Ale technicznie tak czy siak jest słabsza a zgodnie z notatką Berengara jest słabsza gdy dobrze skarzemy winnego.
To zależy do kogo pójdziesz po pomoc w tej sprawie.
Jak ze zwierciadłem Nehalleni (czy jak to się pisze) gdzie można dowiedzieć się tego tak od wiedźmy/Abigail (jesl ją uratowlaiśmy) jak i od Jaskra.
Spoiler:
Ale faktycznie jeśli chodzi o trudność pokonania bestii i notatkę Berrengara to wynika z tego, że Abigail była winna. (Choć jednym razem bestię udało mi się zabić jednym ciosem mimo ocalenia Abigail, bo szczęśliwie ogłuszył ją maksymalnie rozwinięty jak na tamten etap gry Ard)
Przy czym wydaje mi się, że twórcy akurat ten wątek zrobili trochę niespójnie.
Choćby obłęd Wielebnego w Epilogu i wiadomość, że Carmen jest jego córką, zgwałconą przez Mikula i spółkę, wyrzuconą z domu przez ojca. Tak, że przynajmniej tu wychodzą na jaw grzeszki tych dwóch postaci.
Czyli jak piszę, niespójnie cholera, niespójnie :?
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Spoiler:
To o to chyba chodziło. Jesteś pewny że to Carmen została zgwałcona? To że Carmen jest jego córką potwierdza sama Hela (mówiąc że ją kapłan wyrzucił z domu gdy narobiła sobie brzucha) Shani chyba też o tym kiedyś wspomina. Z tą niespójnością i dowiadywaniem się ważnych faktów po śledztwie chyba miało tak być, jest też np. wzmianka Alvina że Wielebny go bił. Według tego wywiadu (sam go nie czytałem i znaleźć nie mogę) twórcy mieli powiedzieć że o to chodziło że Abigail jest winna ale ją ratujemy bo reszta to też skurwiele.
Z tym technicznym potwierdzeniem (to dla pewności ze dobrze zrozumiałeś) chodziło o to że psiunia ma mniej punktów życia.
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Cytat:
Zamieszczone przez Eskel
Spoiler:
Jesteś pewny że to Carmen została zgwałcona?
Spoiler:
Mówi to Geraltowi w Epilogu, jeżeli wcześniej zabiliśmy Vincenta
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Ale się z tego poważna dyskusja zrobiła :shock: ja chiałem się tylko spytac czy ją spalic :lol:
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Cytat:
Zamieszczone przez Haller
Ale się z tego poważna dyskusja zrobiła :shock: ja chiałem się tylko spytac czy ją spalic :lol:
Jak widać możesz zmienić nazwe tematu na wiedźmin
ludzią najwyraźniej bardzo podoba się gra!
-
Re: Wiedźmin - Problem z Bestią
Cytat:
Zamieszczone przez Haller
Ale się z tego poważna dyskusja zrobiła :shock: ja chiałem się tylko spytac czy ją spalic :lol:
W sumie przedmiot dyskusji się nie zmienił ;) .
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Az bede musial sobie Wiedzmina zainstalowac i jeszcze raz przejsc, bo mnie naszla ochota po tej dyskusji ;)
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
To tak by zaognić dyskusję: kim wg was był zamachowiec próbujący zabić Foltesta w ostatnim filmiku gry?
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Gerald z rivi ten prawdziwy! :lol:
żartuje myśle żę inny wiedźmin(Vesemir wspominał o innych szkołach w prologu)
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Wiedzmin z innej szkoly, pewnie Kota, skoro byl szybki i walczyl 2 krotkimi mieczami.
Albo tajny udany eksperyment Salamandry :)
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Inny Wiedźmin inaczej Vesemir nic by o innych szkołach nie mówił (w książce nic o nich nie ma). Nie wiemy też co z Eskelem, Vesemirem i Lambertem. Eksperymenty i inną szkołę wiedzmińską ta się raczej połączyć . Ciekawy jest według mnie powód tego zamachu, kilka razy jest wspominane że coś się dzieje w Redanii i był tam zjazd królów ma to pewnie jakiś związek. Ciekawe jest to gdzie był Foltest pomiędzy zjazdem królów a dotarciem do Wyzimy (król Redanii przybył szybciej). Mam nadzieję że twórcy kontynuację będą robili według wybranego zakończenia ( raczej najlepiej neutralnego) niż żeby mieli na siłę je łączyć.
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
A ja właśnie myślę że to był eksperyment salamandery, przecież wykradli eliksry i udało im sie tworzyć te różne mutanty w późniejszej fazie gry więc obstawiam na salamandrę.
A wiadomo coś o nowej części wiedźmina?
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Nie. Ale został tylko jeden z 3 projektów które robią więc musi to być Wiedźmiń. Foltest nie był aniołkiem więc ten zabójca wcale nie musiał być po stronie zła :twisted: , a salamandry się skończyły, zakon też ale to wszystko mogło podlegać jeszcze pod coś (np. wywiad redański, Gon sam powiedział że Salamandry były nikim). No ale nie wiadomo co z Alvinem się dzieje (myślę że na śmierci się nie skończyło).
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
SPOILER
Przeciez Alvin byl Wielkim Mistrzem zakonu(Jakub de Aldesberg) i zginal w walce z nami
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Ale tu jest coś pogmatwane Alvin się przenosi w czasie z powodu ataku zakonu, i wtedy zakłada ten zakon. Ale to koło musiało się kiedyś zacząć. Czyli musi być jakaś inna pewnie równie pogmatwana historia. Właśnie dlatego nie ciepię podróżny w czasie bo się wyklucza.
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Alvin, jako w pewnym sensie growy odpowiednik książkowej Ciri, może dowolnie przemieszczać się w czasie i przestrzeni, przez co jak dziwnie to nie zabrzmi, pogmatwanie kojejności etapów jego życia dodaje temu realizmu, a skoro już zginął, to raczej się nie odrodzi.
Jeśli chodzi o ewentualne kolejne części Wiedźmina, to podejrzewam, że akcja będzie rozgrywać się poza Temerią i Redanią, gdyż za bardzo te dwa państwa wyeksploatowano w pierwszej części, no a pewna nieliniowość gry utrudnia znalezienie wersji do której mogłaby się odwoływać.
Jeśli zaś chodzi o zamachowca to zapewne był to wiedźmin z innej szkoły, bo inaczej Vesemir nie wspominałby o innych szkołach wiedźmińskich w prologu, zwłaszcza, że jest to autorski pomysł twórców gry, a nie Sapkowskiego. Musieli więc mieć w tym jakiś cel.
Raczej nie był on udanym wynikiem mutacji przeprowadzanych przez Salamandry, bo przecież jako Geralt zniszczyliśmy ich laboratoria, w chwili gdy ich najbardziej udanymi tworami byli Bracia Więksi, a jak by nie patrzeć na wielu ich się nie natknęliśmy.
Zabiliśmy Magistra, Javeda i de Aldersberga, więc nie bardzo miał kto to dalej ciągnąć.
Spoiler:
Zasadniczo nie ma tu znaczenia po której stronie się opowiedzieliśmy, bo w wersji nieludzi zakon zlikwidowano, w neutralnej utracił wpływy na rzecz czarodziejek, a w wersji zakonnej, co prawda z Zygfrydem jako wielkim mistrzem ma się dobrze, ale też Zygfryd zreformował zakon i znając go raczej nie szedł by w ślady Jakuba.
Koniec Spoilera.
Wracając do ewentualnej drugiej części, to myślę, że dobrze by było, gdybysmy wcielili się w innego wiedźmina (Eskela, Lamberta, Vesemira) bo w końcu oni ruszyli w inne strony w poszukiwaniu Salamander i być może natknęli się na coś ciekawego, jak choćby inną szkołę wiedźmińską, gdzieś w głębi imperium Nilfgardu :D
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Tak wg. mnie to niekoniecznie musiał być wiedźmin z innej szkoły. Stworzenie wojownika na wzór wiedźminów nie udało się salamandrze ale mogło sie udać komuś innemu ;) Ale inna szkoła to całkiem ciekawy pomysł tylko ciekawe gdzie moglii by się ukrywać tak jak ci z Kaer Morhen. Najprawdopodobniej było by to jakieś zadupie w Nilfgaardzie ewentualnie jakiś zameczek na wzór tego w którym Vilgefortz miał kryjówkę ;)
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Z tego co pamiętam to w książce też autor wspominał o innych szkołach wiedźmińskich. Kota i węża. Na końcu sagi Ciri daje przecież Geraltowi medalion w kształcie głowy wilka a Yennefer i sobie bierze dwa inne. Ciri miała chyba kota a Yennefer węża. Lub były to dwa koty.
Bonhart pokazywał te medaliony, mówiąc, ze zdarzało mu się zabijać wiedźminów
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Mimo wszystko obstawiam innego wiedzmina. W grach i filmach nic nie jest przypadkowo! No bo po co by w takim razie wspominano o innych szkolach wiedzminskich?
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Cytat:
Zamieszczone przez Vasyshq
Z tego co pamiętam to w książce też autor wspominał o innych szkołach wiedźmińskich. Kota i węża. Na końcu sagi Ciri daje przecież Geraltowi medalion w kształcie głowy wilka a Yennefer i sobie bierze dwa inne. Ciri miała chyba kota a Yennefer węża. Lub były to dwa koty.
Bonhart pokazywał te medaliony, mówiąc, ze zdarzało mu się zabijać wiedźminów
Nie ma chyba nigdzie w książce napisane że wszyscy z Kaer Morher mieli amulet wilka, więc te inne też mogły pochodzić od uczniów z tej szkoły.
Piłsudczyk zauważ że w wersji zakonnej jest ucieczka nieludzi na południe a w neutralnej czarodziejki zdobywają wpływ na Temerię. Chyba tylko po elfickiej nie ma większych zmian. Bardzo prawdopodobne jest ze Zakon Płonącej Róży odrodzi się pod inną nazwą. Pomijając zakończenie jest także taki wybór czy żabiliśmy czy nie Addę dalsze losy pokazują ze miało to duży wpływ.
Obstawiam ze zamach był także na króla Redanii tylko ze udany i to tam będzie się działa II.
Mogło być coś jeszcze ponad zakonem np. wywiad Redańskii (według książki od Talara on by mógł mieć coś w Zakonie do powiedzenia), loża czarodziejek, albo Leuvader (pewnie źle napisałem) i jego banda.
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Cóż, po elfickiej, faktycznie większych zmian niema. Choć właściwie są na pewien czas, a potem komanda znów atakują ludzi i to z większą siłą bo sukces Yeavina przyciąga nowych chętnych do scoia'tel
Przyznam, że ze wszystkich trzech zakończeń, to nieludzkie najmniej mnie usatysfakcjonowało :?
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Cytat:
Zamieszczone przez Piłsudczyk
Cóż, po elfickiej, faktycznie większych zmian niema. Choć właściwie są na pewien czas, a potem komanda znów atakują ludzi i to z większą siłą bo sukces Yeavina przyciąga nowych chętnych do scoia'tel
Przyznam, że ze wszystkich trzech zakończeń, to nieludzkie najmniej mnie usatysfakcjonowało :?
Droga elficka jest najlepsza dla tych co chcą eksterminacji nieludzi jest to oczywiste i widać to nawet po "zwycięskim filmiku", głupotą twórców jest moim zdaniem dodanie krasnoludów do wiewiórek w końcu w książce opuścili oni tą "organizację" a w grze powodują oni dodatkowe problemy moralne. Twórcy głupio zaszufladkowali istoty rozumne na ludzi i nie ludzi łącząc elfy z krasnoludami lepiej gdyby krasnoludy mogły zachować neutralność.
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Cytat:
Zamieszczone przez Eskel
Droga elficka jest najlepsza dla tych co chcą eksterminacji nieludzi jest to oczywiste i widać to nawet po "zwycięskim filmiku", głupotą twórców jest moim zdaniem dodanie krasnoludów do wiewiórek w końcu w książce opuścili oni tą "organizację" a w grze powodują oni dodatkowe problemy moralne. Twórcy głupio zaszufladkowali istoty rozumne na ludzi i nie ludzi łącząc elfy z krasnoludami lepiej gdyby krasnoludy mogły zachować neutralność.
Fakt, dziwna przyjaźń między krasnoludami a elfami w grze zgotowała mi niemały dosyonans poznawczy, gdy trzeba zadecydować po której stronie stanąć bo nagle po tej samej stronie barykady mamy tak Zoltana jak i Yaevina. :? Ostatecznie sprawia to, że najwłaściwszy wydaje się być wybór ścieżki neutralnej, co zdaje się, że było też zamiarem twórców gry obrzydzenie nam ekstremizmów. Choć w gruncie rzeczy jeśli opowiedzieliśmy się po stronie zakonu to w Temerii zapanuje największy porządek, bo ani nie będzie silnego scoia'tel, ani intrygantki z loży nie powiększą wpływów :D
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Cytat:
Fakt, dziwna przyjaźń między krasnoludami a elfami w grze zgotowała mi niemały dosyonans poznawczy, gdy trzeba zadecydować po której stronie stanąć bo nagle po tej samej stronie barykady mamy tak Zoltana jak i Yaevina. :? Ostatecznie sprawia to, że najwłaściwszy wydaje się być wybór ścieżki neutralnej, co zdaje się, że było też zamiarem twórców gry obrzydzenie nam ekstremizmów. Choć w gruncie rzeczy jeśli opowiedzieliśmy się po stronie zakonu to w Temerii zapanuje największy porządek, bo ani nie będzie silnego scoia'tel, ani intrygantki z loży nie powiększą wpływów :D
Ja jeżeli przechodzę Wiedźmina to niemal wyłącznie na wersji pro zakonnej. ;) Neutralna też była ciekawa. Elfiej nigdy nie przeszedłem. Wybieranie opcji zakonnej wiąże się pewnie z tym, że zarówno do Loży, jak i do Scoia'tel czuje wyjątkową niechęć ;) .
Acha a tak w ogóle to zawsze ratowałem Abigail, bo wina mieszkańców wydawała mi się oczywista. Ale czytam ten temat a tu taki zonk przygotowali nam autorzy...
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
A ja wczoraj kupiłem dopiero Wieśmina i jeszcze w niego nie zagrałem :lol:
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Cytat:
Zamieszczone przez Hetman
A ja wczoraj kupiłem dopiero Wieśmina i jeszcze w niego nie zagrałem :lol:
to graj :!: graj :!: bo warto ;)
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Gram, gram i naprawdę warto było jednak kupić ;)
-
Re: Wiedźmin - Rozmowy Ogólne
Który akt? mi osobiście najbardziej się 3 podoba, najbardziej rozwinięty jest.