Hasła wysyłacie na priv, w temacie wpisując nazwę swojej frakcji.
Wersja do druku
Hasła wysyłacie na priv, w temacie wpisując nazwę swojej frakcji.
Żeby nie śmiecić w ambasadzie HRE.
Genua wypowiedziała HRE wojnę, po części dlatego, że nie chciała sprzedać Bolonii Wenecji. Teraz się próbuje wycwanić i nie tracić jej za darmo, tylko sprzedać Sycylii. Mam turę przed Sycylią, czyli i sfinalizowaniem transakcji. W Bolonii jest jeden oddział, mogę ją spokojnie oblec znaczącą przewagę, blokując wszelkie przejścia armii niemieckiej(prosta sprawa, są w górach).
Pop mówi, że jeśli oblegam, to złamałem regulamin, bo de facto należy do Sycylii. Moim zdaniem, bzdura.
Zgodnie z regulaminem(i poprawką Marata):
Pop złamał go, handlując. Zrobił to po wypowiedzeniu mu wojny przez Genuę. Świadomy, że Wenecja błyskawicznie może ją zająć i zrobi to. Wydaje mi się, że nikt MG o zgodę tutaj nie pytał. Ale wpływ na wojnę ma, znaczący. Z Sycylią Genua i Wenecja mają pony co prawda, ale brak dobrej prowincji, która daje duży dochód oraz miejsce rekrutacji blisko frontu, to spore osłabienie. Aha, i HRE samo wypowiedziało wojnę Wenecji stawiając fort na jej prowincji.Cytat:
Zabrania się handlowania osadami przed podpisaniem rozejmu z wrogiem/zniszczeniem nacji. Mg ma prawo uczynić wyjątek od tej zasady, jeśli uzna, że taka wymiana nie będzie miała większego wpływu na wojnę.
Co więcej, moim zdaniem mówienie, że w takiej sytuacji ja łamię regulamin, jest co najmniej dziwne. Nie widzę punktu, który stoi przeciw mnie, jedynie wspomniany, który ciężko inaczej zinterpretować. Poza tym, równie dobrze w ten sposób państwa mogłyby się umawiać, a potem zmieniać zdanie, aby unikać oblężenia. Czy jeśli zapowiem, że sprzedam wszystkie swoje prowincje np. Bizancjum(jak uzbiera pieniądze, aby mi zapłacić), to będą nietykalne? ^^
gdybym wojska nie wycofał na moje tereny było by nieco inaczej ponieważ ja to zrobiłem tylko dlatego że sprzedałem Bolonie i nie bawmy się w to kto wojnę wypowiedział niezgoda na pon z twojej strony i gadka knechta oznacza wojnę i tyle
że zacytuje Maha
no chyba że się coś zmienił podczas mojej przerwy w grzeCytat:
Zamieszczone przez Maharbal
Edit;jeśli mg uzna racje avasila to proszę o zezwolenie na wyburzenie wszystkiego z boloni w mojej turze bo gdybym wiedział wcześniej że nie mogę sprzedać to i tak bym to wyburzył a swoje wojska wycofał i na jedno by wyszło
Edit2; czy ja się chce z tobą wykłócać avasil przedstawiłem już jak ja to widzę i teraz tylko decyzja mg ;)
Standardowo:
W naszej wersji(która mam nadzieję trafi do regulaminu):Cytat:
e)Zabrania się handlowania osadami z państwami neutralnymi i sojusznikami przed podpisaniem rozejmu z wrogiem/zniszczeniem nacji. Mg ma prawo uczynić wyjątek od tej zasady, jeśli uzna, że taka wymiana nie będzie miała większego wpływu na wojnę.
Napisz w jaki sposób to rozumiesz, że mogłeś to zrobić. Wydaje mi się, że panuje tu określone prawo, a nie prawo zwyczajowe, więc prosiłbym opierać się na regulaminie, bo mało mnie interesuje zdanie Maharbala w innej KO, nie znam zaistniałej tam sytuacji, nie znam jego. Znam obecną i znam regulamin. Ale i w tym celu napisałem tutaj, do MG. Wydaje mi się, że w tej sprawie punkty są jasne i nie bardzo jest tu nad czym dyskutować, heh...Cytat:
Zabrania się handlowania osadami przed podpisaniem rozejmu z wrogiem/zniszczeniem nacji. Mg ma prawo uczynić wyjątek od tej zasady, jeśli uzna, że taka wymiana nie będzie miała większego wpływu na wojnę.
I nie, nie chodzi mi o nie wiadomo co, tylko żebym mógł spokojnie to oblegać, a Sycylia nie przyjmowała oferty, i tak jestem zyskowny, do tego mam już gotową turę.
Nikt regulaminu nie złamał. Cesarz mógł sprzedać Bolonię Sycylii, ale nie stanowi to ochrony dla tego miasta przed atakiem ze strony Wenecjanina.
Ta sytuacja nie jest nadzwyczajna, budynki nie mogą zostać wyburzone podczas oblężenia.
Aha, i sprawy nie ma. Zerknąłem w grę, przepraszam. Nie ma tam nawet propozycji sprzedania. Chyba, że Sycylia ją w swojej turze wyśle HRE, a miasto jest OBLEGANE. Chyba nie wolno sprzedawać miast pod oblężeniem..Cytat:
Zabrania się handlowania osadami przed podpisaniem rozejmu z wrogiem/zniszczeniem nacji. Mg ma prawo uczynić wyjątek od tej zasady, jeśli uzna, że taka wymiana nie będzie miała większego wpływu na wojnę.
no ale dyplomacje my prowadzimy na forum więc w chwili w której maryniasz napisał zgoda ta prowincja należy do Sycylii
Miasto zostalo przez dyplomate wystawione sycylii do sprzedania, defacto jest to juz nasze miasto i dlatego pop zostawil tam juz tylko jedna jednostkę, trzeba troche myslec... Zazwyczaj tak się to robi, Sycylia traktuje Bolonię jako swoje miastro bo przed pierwszą turą nad bramą będzie widniała jeszcze flaga Sycylii, Jesli Wenecja zaatakuje to miasto potraktuje to jako wypowiedzenie wojny. A zadne pony nie bedą obowiązywac.
I miałeś wojnę z Genuą, zanim wykonałeś turę, czy złożono propozycję.. I co, tak ta prowincja będzie należeć do Sycylii przez 20 tur, a HRE czerpać dochód? Ale naprawdę nie mam ochoty się kłócić. Dla mnie sprawa jest prosta.
Skoro regulamin zdaniem MG nie został złamany, OK. Uważam inaczej, ale nie sprzeczam się, w ten sposób po prostu i tak Was wyprzedzam, huh.
Nie, nie ma oferty sprzedaży Bolonii w grze, przed chwilą sprawdzałem.
Dla mnie to śmierdzi zwykłym kombinowaniem.
@DOWN - W takim razie moje przeoczenie. Ale nie zmienia to faktu, że choć możecie sobie uważać prowincję za swoją, fizycznie taka nie jest.
I naprawdę nie rozumiem jakim prawem sprzedawanie prowincji graniczącej z własnym wrogiem bez podpisania pokoju nie jest złamaniem regulaminu, byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mi to wyjaśnił, bo dopóki tak się nie stanie będę podirytowany, o.
To skoroś taki mądry to sprawdź nie oblegając osady... nie wiesz, że jeśli osada jest oblegana to wszystkie propozycje odnośnie niej znikają??... Nie atakuj miasta i wtedy sobie przeklikaj... No chyba, ze ja jestem debilem i ściągam inną turę, bo u mnie wyskakuje propozycja kupna...
PS; W pierwszej turze Sycylia będzie już władać tą prowincją... czytać posty wyżej...
@DOWNodp: To tak jak fizycznie nie ma żadnej wojny... na każdego twojego posta mam odpowiedź ;)
Fizycznie wojna jest, HRE mi ją wypowiedziało, ma fort na mojej granicy.
Nieważne.
Rozumiem mogę oblegać Bolonię bez przeszkód, traktując ją jako prowincję HRE(póki fizycznie taka jest), tak? Sycylia mu nie zapłaciła, prowincji nie dostała.
Normalnie bym o to nie pisał, bo uważam to za oczywiste, ale nie chcę się potem przejechać.
HRE ma pozwolenie na przekazanie miasta Sycylii, Wenecja może rozpocząć oblężenie tego miasta (będącego wówczas pod administracją niemiecką), z zachowaniem PON z Sycylią jeśli taki istnieje.
Ok, sprawa załatwiona, dziękuję :)
Nie istnieje, jasno określiłem w postach wyżej, że atak na to miasto oznacza wojnę ;)
To Twoje ustalenie. Akceptując sojusz, nie było o tym mowy.. Bo też można powiedzieć, że "każdy fort postawiony niedaleko mojej granicy oznacza wypowiedzenie paktów przez frakcję, która się tego dopuściła". Co najwyżej ty możesz to zerwać. Niedobrze już mi się robi od tych kłótni, naprawdę musimy to ciągnąć?
NIe, poprostu do gory napisalem ze jesli zaatakujesz to mamy wojne i zaden sojusz nas nie obowiazuje, ciezko to przeczytac??? pisze jasno i wyrazie, nie trzeba sie gruszek na wierzbie doszukiwac.
Ok, rozumiem że mi ten sojusz wypowiadasz, w porządku, nie ma o co się denerwować.
Między Wenecją a Sycylią nie ma Sojuszu. Nie mogło dojść do jego podpisania, z tego względu że gryzie się on z podpisanym wcześniej Sojuszem między HRE a Sycylią. Między HRE a Wenecją prowadzone są obecnie działania wojenne. PON ze strony Sycylii nie był proponowany.
Dziękuję ;)
Mam kilka godzin, więc w takiej sytuacji zrobię ją jeszcze raz.
Maryniasz nie zaczął i wie, że będę poprawiał. Pobrał z czystej złośliwości, proszę nie brać tego pod uwagę.
Złośliwosc była po twojej stronie atakujac prowincje ktora chcialem kupic, trzeba było się sluchac jak prosilem.
chill
Tak jak napisałem w temacie kolejki.
Przepraszam najmocniej wszystkich współgraczy, że w ogóle poruszałem publicznie ten temat i w ten sposób rozpoczyna się KO. Szczerze, to do niedawno nie spodziewałem się, że będę brał udział w tego typu bezsensownych kłótniach.
viewtopic.php?f=359&t=8286&p=172657#p172657
Niech MG wypowie się na ten temat odnośnie wstrzymywania tur z powodu "czekania na czyjąś odpowiedź"
brak mi słów.
Swoją drogą Andzia zamiast pisać głupie posty i prosić o interwencję MG napisałbyś wprost co i jak w ambasadzie i byłoby po problemie... Ale nie, ciężko napisać głupie "NIE"... bo to kutwa kosztuje znacznie więcej niż prośba MG o interwencje... pomyśl trochę...
Hasła przesłali: kamilios, mefisto7, blackhand, janker92, Abu Yusuf, pop517, Piter, Avasil, maryniasz, Mariooooo, Seban, Marat, Andzia, Innocenty III, Knecht, Joopiter, Nihilus, Volfgan, Mnil
Hasła przesłali wszyscy, niedługo sprawdzę ich poprawność
lepiej napisz kto nie przeslal ;)
Volfgan i Mnil
wpadłem chyba na jeszcze jeden bug odnośnie omijania fortów. W tej kolejce miałem zająć 1 fort, Mnil postawił kolejny tuż za nim
http://www.speedyshare.com/files/28353659/biz1.bmp
chciałem spróbować coś wykombinować, żeby załoga z 2 fortu włączyła się do bitwy więc większość armii ustawiłem pomiędzy oboma fortami.
http://www.speedyshare.com/files/28353679/biz2.bmp
po zdobyciu 1 fortu armia miała możliwość obejścia 2 fortu co przy zwyczajnym zdobywaniu nie było możliwe
http://www.speedyshare.com/files/28353691/biz3_.bmp
w pierwszej chwili jako, że nie jest to zakazane postanowiłem to w pełni wykorzystać, no ale ograniczyłem się tylko do oblężenia fortu od drugiej strony co poza 1 polem ruchu korzyści mi żadnych nie daje.
w związku z powyższym proponuję może też zmienić regulamin i zakazać omijania fortów w jakikolwiek sposób, jeśli w normalnych warunkach ominięcie go jest niemożliwe..
W sumie to pisałem na początku KO:
Cytat:
1. Zakaz przechodzenia obok fortów dzięki bugom ( tym znanym i tym które dopiero odkryjemy ).
jednak Innocenty trochę z drugiej strony ten fort oblężyłeś, wbrew regulaminowi...
Mylicie pojecia. To nie jest przechodzenie kolo fortow, po prostu jesli dwie armie biora udzial w bitwie/oblezeniu, to ta, ktora nie atakuje po bitwie moze zrobic normalny ruch, mimo, ze stoi na czerwonym polu.
Sprobujcie sobie na singlu, to dziala wszedzie. Armia, ktora atakuje i po ataku ma stanac na czerwonym polu fortu, nie moze sie potem ruszyc, musi co najwyzej oblec fort. Ale armia, ktora dotad stala na czerwonym polu i nie mogla sie ruszyc, po wzieciu udzialu w bitwie ma juz normalny ruch i jesli z tego czerwonego pola, na ktorym stoi ma jakies wyjscie (na screenie Twoja armia moze isc na polnoscny wschod), moze sie ruszyc. Troche pogmatwalem, ale chyba wiadomo, o co chodzi.
Juz wczesniej kilka razy zwrocilem na to uwage, choc nigdy nie mialem takiej sytuacji, zebym mogl to jakos specjalnie wykorzystac. Zwrocil mi na to uwage niedawno Rapsod, ktory gdyby to wykorzystal, mogl zrobic w TA spore straty "mojemu" Rohanowi.
Kwestia tego, czy tego zabraniac, czy traktowac jako trick. Moim zdaniem to pierwsze, bo jest mozliwosci wykorzystania tego, do zwyklego omijania fortow (jak w tym przypadku pomiedzy Innocentym i Mnilem). Dodam taki punkt o zakaznie do kolejnego glosowania nad zmianami.
po co miały by być forty, skoro wiele z nich można by oblegać przez turę a potem obejść...
dobrze mówisz.
Nie wiem czy w końcu już Sayeerowi działa to forum, czy nie, ale:
Turcja mimo trwania pona ze mną(do 15 tury) zatopiła mój statek nad Cyprem. Statek o strategicznym znaczeniu(miał za zadanie pokonać/zatopić kolejny Egiptu, aby zatrzymać jego armię w Nikozji). Sztuk jeden.
To jest złamanie regulaminu.
To ja zatopilem te statki, Mnil tylko stanal obok nich ;) Zgodnie z ostatnia poprawka do regulaminu zdaje sie, ze to dozwolone. Chyba, ze sie myle.
wsparcie po prostu, pon trwa dalej ;)
Mnil stał obok tego, który wystawiłem i uciekł pokonany pod Akrę, tak?
Miałeś coś na zachodzie, że dopadłeś i ten nad Cyprem? oO
No i tak czy owak mam wojnę z Turcją, która wzięła udział w ataku co najmniej na jeden mój statek(wydawało mi się, że Mnil mi zatopił jeden, ale skoro mówicie że nie :P ):
Nie ma tu mowy o sytuacji, gdy to gracz A stawia swój statek obok swojego sojusznika B, aby ten z jego pomocą zaatakował niewinny statek gracza C, z którym ma pona, a gracz B wojnę :PCytat:
f)Gdy państwo, z którym mamy PON (lub pomiędzy nami trwa okres nieagresji po zerwaniu paktów) chroni jednostki lub okręty swojego sojusznika, z którym mamy wojnę stawiając swoje jednostki obok nich, mamy prawo zaatakować jednostki naszego wroga, a fakt wzięcia udziału w bitwie jednostek frakcji, z którą mamy PON nie powoduje zerwania tych paktów.
jasnym jest chyba iż działa to w obie strony...
Heh w sumie racja, ten punkt nie ma tu zastosowania :D Pytanie tylko, czy zostal zlamany jakis inny punkt? Skoro to Egipt zaatakowal, a Turcja tylko sie wlaczyla?
Niech rozstrzyga MG, dobrowolnie poddamy sie kazdej karze (jesli to my zawinilismy). Ja mowiac szczerze nie wiedzialem w ogole, ze Turcja ma z Toba PON, przeoczylem to.
Niech MG rozpatrzy.
Ja zaś zgłaszam zburzenie budynków w obleganej osadzie gruzińskiej Gandzy, proszę to sprawdzić i wymierzyć karę.
dowód:
save z poprzedniej tury:
http://www.speedyshare.com/files/287981 ... _zapis.sav