Co o tym sądzicie, czy powstanie styczniowe było potrzebne dla Polski?
Wersja do druku
Co o tym sądzicie, czy powstanie styczniowe było potrzebne dla Polski?
Moim zdaniem, to było nie przygotowane powstanie i skazane już na starcie na porażkę. Więcej ludzi poniosło w nim śmierć niepotrzebnie i na próżno. Całą inicjatywę Powstania Styczniowego można porównać do sytuacji "Jeźdźca bez głowy".
Można zajrzeć do tematu skretynieliśmy na agorze, zrobiliśmy tam całkiem fajna dyskusje na temat m.in. powstania.
Powstanie styczniowe oczywiśćie było potrzebne-oficerom carskim i żołdakom rosyjskim, dzięki temu podostawali awanse, pograbili i ogólnie się im polepszyło kosztem zrujnowanych ziem polskich ale ja nie o tym, ciekawostka z powstania ze starcia pod Góami gdzie zdaniem Rosjan nasi jeźdźcy mieli pancerze pod ubraniem:
http://romanrozynski.blogspot.com/20...ie-gestym.html
Super ciekawostka. :cool: Do samego powstania także nie mam jakoś serca. Oczywiście jak najbardziej chylę czoło przed uczestniczącymi w nim przodkami. Było najdłuższe, zaangażowało masę żołdactwa moskali itd. Tyle że co z tego? :confused:
Przez to Powstanie straciliśmy bezpowrotnie miecze grunwaldzkie zarekwirowane przez carską policję jako broń do ewentualnego użytkowania.
Moim zdaniem nie było potrzebne, przynajmniej w tamtym czasie. Dowództwo pod wpływem branki zwyczajnie się wygłupiło. Kiedyś to nie zgadzałem się z argumentami zwolenników polityki Wielopolskiego ale potem zacząłem rozumieć jego działania.Wiedział że walka z bronią przeciw Rosji z góry jest skazana na niepowodzenie, a przy tym pamiętano o konsekwencjach z poprzedniego powstania. Oczywiście moja wypowiedź nie ma oznaczać nagany czy braku szacunku do tych którzy ta walkę podjęli.Choć faktem jest ze powstanie styczniowe jest ważnym punktem naszej historii.
Na temat każdego powstania nie powstały mądrzejsze słowa niż te: https://www.youtube.com/watch?v=sV2G-W0QqpQ
O przypuszczalnym udziale murzyna w powstaniu styczniowym:
http://romanrozynski...o-to-widze.html
O murzynie walczącym w Powstaniu Warszawskim wiedziałem ale że znalazł sie taki sam delikwent we wcześniejszym zrywie narodowym to nie miałem pojęcia.
W Indian też nie chciano wierzyć. ;)
Był taki jeden czerwonoskóry i to fakt niepodwarzalny ale to inna epoka w dodatku nie mająca wiele wspólnego z przewodnim tematem.
http://www.indianie.eco.pl/litera/sat-okh1.html