W pierwszy odcinku czwartego sezonu Gro Tron dostałem to wszystko za co tak lubię ten serial - dialogi, intrygi, mocne, wyraziste postacie, realistyczne sceny przemocy, cycki i momenty kiedy można się szczerze uśmiechnąć.

Co do Wikingów. Drugi sezon rzeczywiście mocny, intrygi się mocno zagęszczają.

Przed obejrzeniem Wikingów myślałem, że najlepsze intro z seriali ma Gra o Tron, ale to co zobaczyłem w Wikingach przewartościowało mój pogląd. Intro z GoT znudziło i przejadło mi się po pierwszym sezonie, te z Wikingów dalej mi się niesamowicie podoba chyba głównie dzięki muzyce.

[youtube:1mzrkayz]https://www.youtube.com/watch?v=91_5YxmJ9Ic[/youtube:1mzrkayz]