Irackie M-1 to jest wersja bardzo uboga, nie mają tego pancerza kompozytowego i Irakijczycy najlepiej ich nie używają. Popatrz lepiej co się działo w czasie Pustynnej Burzy. Ale wracając do śmigłowców, to wyjaśnij jak ten szaleniec miałby podejść do śmigłowca na tyle blisko, żeby móc spokojnie wycelować? Przypominam, że śmigłowiec się rusza w trzech kierunkach jednocześnie, więc trafienie go jest niezbyt proste. Wiele zależy gdzie trafi, jak trafi w ogon, silniki czy kabinę to raczej go unieszkodliwi.
Z tym F 117 to oni wiedzieli gdzie dokładnie i o której będzie, więc zadanie mieli bardzo ułatwione.

Sent from my Nexus 5 using Tapatalk