Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34

Wątek: Arkusz - zasady wypełniania

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #16
    Podkomorzy
    Dołączył
    Aug 2009
    Postów
    1 335
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    85
    Otrzymał 287 podziękowań w 137 postach
    Cytat Zamieszczone przez Pirx Zobacz posta
    Bardzo fajny pomysł z oblężeniem. Można by powiązać czas oblężenia z rozwojem ekonomicznym prowincji. Plus trzeba by rozstrzygnąć co w przypadku nieudanego szturmu - cofka z prowincji, czy też dalsze utrzymanie oblężenia.
    Utrzymanie oblężenia, bo przecież to tylko nieudany szturm. Jeżeli obrońce byłoby stać na zniszczenie oblegającego ,to by to zapewne wykorzystał w kolejnej turze. A gdyby nie było go stać, to może druga armia mogłaby tez przybyć z odsieczą, albo jakiś sojusznik....
    No i nikt by nie kontynuował oblężenia, gdyby stracił podczas szturmu 70% dinarii armii, chyba że w kolejnej turze dotarłyby posiłki.
    Dowolna sprawa do uznania Gracza....
    Ten format Kampanii daje zdecydowanie więcej możliwości i pewnie kreatywność Graczy będzie tu bardzo istotna + nadzór MG i utrącanie prób exploitów.
    Cytat Zamieszczone przez BolesławZapomniany
    Co do oblężeń to trzeba też jakies zasady ogarnać żeby nie było obstawiania zejsc z murow i ochrony obstawiajacych lukami. W takim przypadku można sie 10 oddzialami po pół stanu bronić przed potęgą, oczywiście nie wyposarzoną w OGROM sprzętu oblezniczego.
    Szturmy na stolicę nie będą chyba należały do częstych zjawisk, więc pewnie będą w nie zaangażowane duuuże armie, którym nie będzie sprawiało różnicy, że część dinarii należy wydać na maszyny oblężnicze. Przy wprowadzeniu oblężeń problem zmniejszy się jeszcze bardziej, bo zagłodzony obrońca będzie musiał w ostatniej turze wyjść w pole i starać się wygrać bitwę.

    Można jeszcze wprowadzić straty spowodowane oblężeniem. Np. 12% dinarii na turę u obrońcy (armia +garnizon) i 7% u atakującego.

    Mogę również wprowadzić zasadę, że niknąca z mapy nacja może funkcjonować jeszcze w sojuszu do czasu gdy zabraknie pieniędzy ze skarbca uratowanego przez gwardię królewską, utrzymując w tym czasie pozostałe wojska i licząc na restaurację państwa dzięki działaniom sojusznika - to zastąpiłoby możliwość buntu lub sztucznego powołania państwa z popiołów przez sojusznika. Gracz przegrywający miałby do wyboru - walczyć do końca i zniknąć, lub wesprzeć swojego sojusznika ostatnią armią.
    To dawałoby pole do decyzji w sprawie obrony stolicy lub wycofania się z niej, gdy nie ma szans na pozostanie Panem prowincji.

  2. Użytkownicy którzy uznali post Niesmiertelnik za przydatny:


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Możesz edytować swoje posty
  •