Ocenianie elektoratu po anonimowych komentarzach nie jest najlepszym pomysłem. Często przeglądam fora internetowe i komentarze w stylu: "***** Tuska", "pisowskie oszołomy", "TuSSek", "zboczony Cejrowski", "*** się żydowska *****" są naprawdę na porządku dziennym. Sam ubolewam nad faktem, że większość ludzi w Polsce kieruje się emocjami a nie kalkulacją. Zresztą nigdy nie wiadomo, czy są to opinie prawdziwych sympatyków. Rafał Ziemkiewicz ładnie opisał metodę na ośmieszaniu wrogiej frakcji politycznej poprzez przyłączenie się do niej i odgrywaniem w niej osoby o najbardziej radykalnych poglądach. "To był zamach", "dla Tuska pluton egzekucyjny" itp. Wyznaje zasadę ograniczonego zaufania i prawie nigdy nie traktuje takich komentarzy na poważnie.
Akurat ja jestem przyzwyczajony do gorszych wypowiedzi. Być może Korwin przesadził, ale duża część polityków w sejmie ma na koncie większe przewinienia.





Odpowiedz z cytatem