co można mu zapisać tylko na plus (jesli oczywiście tak było, a to rzecz dyskusyjna) , w końcu im bardziej kraj jednolity religijnie tym trudniej o wewnętrzne konflikty, oczywiście zbyt brutane lansowanie jednej religii miewa opłakane smutki ale skoro nawet przywódca kalwinów Krzysztof Radziwiłł bronił króla przed zarzutami o nietolerancję to najwidoczniej Zygmunt, jeśli już promował chętniej katolików to czynił to z umiaremoczywiście, że kontrreformacja zbierała żniwo, ale Zygmuś jej pomagał.
To jest ta nowa teza w historiografii. Nawet najbardziej fanatyczni wrogowie Jaremy wymyślają mu okrucieństwa dopiero w czasie rebelii chmielowej.Co do Wiśniowieckiego - chodzi o brutalną formę sprawowania władzy.
Tak samo karano też mieszczan i chłopów którzy poparli rebelię więc w czym problem ?Tak tez ich karano podczas buntów - palem, jak zwykłych bandytów.
Nie do końcaJeremi egzekwował prawo (rozbój = pal) i robił to tylko w swoich dobrach lub w dobrach nad którymi miał opiekę... Udokumentowane jest tego całe 2-3 przypadki.
Pohrebyszcze to raz (dobra młodych Wiśniowieckich: Dymitra i Konstanego), Przyłuka dwa (należała do Warszyckiego), Niemirów-trzy (tu właściwie stolnik bracławski Jan Baranowski ale z podjazdem książęcym, miasto ww Wiśniowieckich), Konstantynów -cztery (miasto księcia Zasławskiego, ale był tu i Korycki z oddziałami ordynacji ostrogskiej więc zapewne odbyło się to w porozumieniu z nim)



Odpowiedz z cytatem




