Nie dyspozytor, ile jakiś generał bo tylko on może chyba zdecydować o zastrzeleniu maszyny, która przekracza przestrzeń powietrzną bez zezwolenia.
Ale właśnie takie przypadki pokazuje ruską logikę - my możemy robić co chcemy, ale spróbuje powtórzyć to u nas to dostaniecie wpierd... Ja jednak zamiast zastrzelenia zmusiłbym rosyjską maszynę do lądowania i pokazania jej całemu światu. Lepszy chwyt propagandowy niż zmuszanie do opuszczenia przestrzenni powietrznej i następnie opisanie tego w gazecie.