No właśnie smak piwka często może się zmieniać. W przypadku regionalnych to nawet co partię.Potwierdzam niezłą ocenę, z tym że dawno piłem. Może sam kupię żeby sobie pamięć odświeżyć.![]()
No właśnie smak piwka często może się zmieniać. W przypadku regionalnych to nawet co partię.Potwierdzam niezłą ocenę, z tym że dawno piłem. Może sam kupię żeby sobie pamięć odświeżyć.![]()
Stary nick:kujon333
Zakosztowałam ostatnio Pszeniczniaka od Ambera i niestety bardzo się rozczarowałem a piwka pszeniczne generalnie cenię bardzo mocno. Generalnie ostatnio Amber na swoje 20-lecie bardzo się opuścił. Powiedziałbym nawet, że Żywe i Złote Lwy spadły do poziomu koncernówek. Jedyne co mi ostatnio jakoś smakowało od nich to Chmielowe.
Ale żeby nie było, że marudzę to strasznie mi się spodobało Strażackie Bojana - powiedziałbym nawet, że smakuje podobne do Żywego jak za dobrych czasów.
Jedyne piwa jakie regularnie pijam i zachowują one wysoki poziom to dwa rodzaje Paulanerów (jasny i ciemny).
![]()
Ostatnio edytowane przez Presidente ; 22-09-2014 o 07:28
Stary nick:kujon333
Piłem i piłem. Polecam nowego lagera z Kormorana, ca cos koło 5 dostaje sie na serio bardzo smaczne piwko.
Ja ostatnio z lepsiejszych piwek kupiłem sobie king of hop, mi bardzo smakował, bo lubię piwa, co to ryja wykrzywić umieją![]()
http://smakpiwa.files.wordpress.com/...-of-hop-32.jpg
"What is best in life?
To crush your enemies, to see them driven
before you, and to hear the lamentations
of their woman"
http://www.lastfm.pl/user/raq7 mój last
Z pszenicznych (jasnych i ciemnych) mogę polecić takie coś:
Ja ostatnimi czasy często łapię się za Rowing Jacka (podobny do Ataku Chmielu):
![]()
寧我負人,毋人負我。
曹操
Piłem, ale dość dawno temu, chociaż podobno ostatnie warki są kiepskie i mocno podupadł. Szkoda, bo bardzo szanuję Jacka, imo dużo lepszy od ataku.
"What is best in life?
To crush your enemies, to see them driven
before you, and to hear the lamentations
of their woman"
http://www.lastfm.pl/user/raq7 mój last
Swego czasu zakupiłem dwa kartony Paulanerów. W każdym było po 7 piw + piękny kufel z grubego szkła. Co dziwne, w każdym z kartonów były dwa rodzaje tego piwa. Niestety, żeby je wysuszyć zachęcałem każdego gościa jaki do mnie wpadał, bo po spróbowaniu obu rodzajów uznałem je za niestrawne. Ale żeby ziściła się zasada że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, pozostały mi po nich owe kufle które są często używane, m.in. gdy siedzę wieczorem na naszym czacie![]()
"Będziemy walczyć na plażach, na polach, na ulicach. Będziemy walczyć na wzgórzach. Nigdy się nie poddamy!!!" Winston Churchill
"Godna śmierć wystarczy za nagrodę."
"Spartanie nie pytają ilu, tylko gdzie?" Agis II
Bo pszeniczne piwka się lubi albo niePodobnie jest ze wszystkimi stoutami i porterami
Stary nick:kujon333
Widzę tutaj sami smakosze.... ja się zatrzymałem swego czasu na Fortunie Czarnej, Komes Porter, Cornelius Porter oraz z masówki na Łomży Exsport i Perle Chmielowej (lubię takie orzeźwiające rzeczy) oraz jakieś wynalazki z Lidla, z ich browarni, ale to często źle trafiam.
Zauważyłem też, a może to mylne wrażenia, że w Gdańsku jakoś lepiej smakowały mi piwa Ambera niż te co kupuję w Wawce.
ps. polecam też San Miguel z Hiszpanii... lekkie fajnie piwko, ale to może tylko gdy jest taki upał jak na południu Hiszpanii.
Visca el Barca!!!
"Będziemy walczyć na plażach, na polach, na ulicach. Będziemy walczyć na wzgórzach. Nigdy się nie poddamy!!!" Winston Churchill
"Godna śmierć wystarczy za nagrodę."
"Spartanie nie pytają ilu, tylko gdzie?" Agis II
Ja też kiedyś nie potrafiłem nawet dopić flaszki pszeniczaka, ale z czasem nauczyłem się lubić ten typ piwa. Zaczęło się własnie od Paulanera Dunkel, którego pijałem w hurtowych ilościach.
Teraz to lubie praktycznie większość rodzai piwa, od stoutów i porterów ( ciemne akurat lubiłem od zawsze ), po piwa w belgijskim stylu, ale czy blond. Chyba tylko wszelkie wynalazki typu piwa korzenne mi nie podchodzą, no i różne słodkie smakowe. Kiedyś lubiłem, ale z czasem, gdy smak się wyrobił, jakoś mi odeszła na nie chęć.
A swoją drogą, to tego Paulanera to był kufel czy szklanka do pszeniczaków? Bo to jednak różnica.
Ostatnio z pszenicy lubię się napić Maisel's Weisse:
5832-0w0h0_Brasserie_Maisel_Maisel_Weisse_Original_German_Beer.jpg
Ksiądz Dominik, hetmanem będąc, uciekł w trawę
I ze strachu nasrał w portki, osrał i buławę...
"Paszkwil od chłopiąt dworskich" o księciu Dominiku Zasławskim.