Abstrahując kompletnie od tematu Attyli to jeżeli powyższe zdanie jest prawdziwe to nigdy w historii na świecie nie było ani jednego profesjonalisty, a wszyscy są partaczami bo każdy popełnia błędyW książkach dobrych profesorów i specjalistów można znaleźć dziesiątki błędów, źle rozwiązanych zadań i literówek. Czy to znaczy, że są to partacze? Jeżeli w moim podręczniku od analizy matematycznej na grubo ponad tysiąc zadań jest mniej niż 1% źle to znaczy, że osoba którą ją napisała jest nieukiem i amatorem?
Wracając do tematu Attyli to nie chcę bronić diabła (CA) bo Attyla to nie jest produkt idealny, nie jest nawet do ideału zbliżony, ale jego największymi wadami są zupełnie inne rzeczy niż drobne literówki i pomyłki w tłumaczeniu. Po prostu nie podoba mi się bicie w CA jak w dzwon, za każdym razem gdy powinie im się noga w najmniejszym stopniu.
Tłumaczenie oczywiście nie jest perfekcyjne, sam parę razy napotkałem się na jakieś braki w tłumaczeniu z angielskiego na polski, jest parę dużych pomyłek (np. aryjskie chrześcijaństwo), ale biorąc pod uwagę skalę gry i ilość różnych tekstów w niej to jakość tłumaczenia można określić jako dobrą. A słowo partactwo sugeruje kompletną degrengoladę językową i ortografię rodem z cygańskiego taboru.
Apeluję po prostu o jakiś umiar. Przecież zawsze można napisać do nich maila/posta na forum technicznym z listą błędów i prośba o poprawę tego, zamiast robienia burzy w szklance wody na tym forum.






Odpowiedz z cytatem