Bertrand
Więc nie pamiętasz już co Ci mówiłem przedtem?...
Bertrand
Więc nie pamiętasz już co Ci mówiłem przedtem?...
Przesyłam Ci ziarno gorczycy, abyś mógł posmakować i zaakceptować gorycz mego zwycięstwa - Aleksander Macedoński w liście do Dariusza III.
Bertrand:
Pamiętam, może więc to ty jesteś tym jedynym rycerzem? Nie skrywaj swych prawdziwych uczuć i pragnień. Pozwól mi się przekonać... Powiedziała nie przestając pocierać Twej męskości, czujesz że już niedługo i...
Niech żyje Gwardia!
Bertrand
Może... jakaś ciężka ta zbroja... Czekaj, ściągnę ją... rzekł z trudem odrywając jej stopę i powstając z łoża.
Przesyłam Ci ziarno gorczycy, abyś mógł posmakować i zaakceptować gorycz mego zwycięstwa - Aleksander Macedoński w liście do Dariusza III.
Bertrand:
Aurora powstała z łoża i podeszła do Ciebie, pomagając zdejmować zbroję. Nie poprzestała jednak na tym, zaraz zabrała się za resztę odzienia, zmysłowo wodząc dłonią po Twym ciele.
Niech żyje Gwardia!
Bertrand
Czekaj, nie mogę, kocham inną... wydusił z siebie starając się wyrwać pokusie.
Przesyłam Ci ziarno gorczycy, abyś mógł posmakować i zaakceptować gorycz mego zwycięstwa - Aleksander Macedoński w liście do Dariusza III.
Charles de Tournemire
Kapłan rozwiązuje stułę, po czym odchodzi od Agnes i Boemunda i związuje dłonie Spytka i Katariny. Następnie bierze obrączkę panny młodej, unosi delikatnie jej dłoń i powoli wsuwa pierścień na jej palec mówiąc przy tym - Ja... Spytko z herbu Lis, biorę Ciebie, Katarino Killian za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.
Bertrand:
Nic nie mów, nic nie mów... Wyszeptała słodkim głosem Aurora, nie przerywając delikatnych pieszczot. Po chwili uklękła przed Tobą i uchwyciwszy z obydwu stron spodnie, zsunęła je powoli. Złapała jedną dłonią Twą kuś, chcąc wziąć ją do ust, ale niestety, jako że byłeś już u szczytu rozkoszy, nim to zrobiła, nasienie trysnęło na jej twarz... Kobieta spojrzała na to wszystko z niedowierzaniem.
Niech żyje Gwardia!
Spytko po łacinie:
Jam, Spycimir z Mstyczkowa herbu Lis, biorę Ciebie, Katarino Killian za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci. powtórzył donośnie za księdzem wymawiając jednak swe pełne imię.
Charles de Tournemire
Wziął obrączkę Spytka i powoli począł ją zakładać na jego palec - Ja, Katarina Kilian, biorę Ciebie, Spytko herbu Lis za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogoący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.
Katarina
Ja, Katarina Killian, Biorę Ciebie, Spycimirze z Mstyczkowa herbu Lis za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.