Dan
Parsknął śmiechem widząc zachowanie mężczyzny któremu wydawało się brakować piątej klepki by po chwili odezwać się z uśmiechem - A gdzieście się tego nauczyli? Brakowało mi tylko odrobiny śpiewu....
Dan
Parsknął śmiechem widząc zachowanie mężczyzny któremu wydawało się brakować piątej klepki by po chwili odezwać się z uśmiechem - A gdzieście się tego nauczyli? Brakowało mi tylko odrobiny śpiewu....
Edward
Tu i tam, kilka burdeli już się odwiedziło, aaahahaha! A co do tego - wskazał na kordelas między nogami - pamiętam jak zaszarżowałem tak na jednego ćwoka, wyszło mu tyłkiem, buahahaha!
Niech żyje Gwardia!
Vito
Nie wiadomo jeszcze, czy to na pewno on, ale powiem tylko, że uprzykrzył życie straży. Widziałeś go? Może zechcesz powiedzieć coś więcej?... rzekł przysuwając karczmarzowi kolejne 10 sztuk złota.
Przesyłam Ci ziarno gorczycy, abyś mógł posmakować i zaakceptować gorycz mego zwycięstwa - Aleksander Macedoński w liście do Dariusza III.
Dan
A na pewno z tym szarżowałeś na tego mężczyznę mości......?
Edward
Na pewno, z czym innym to szarżuję na kobity, jak chcą dawać - odrzekł i wyjął sobie kordelas spomiędzy nóg podrzucając go i chowając za pas. Edward zwany Nieustraszonym - podał rękę Danowi wymyślając sobie nowe, jakże oryginalne przezwisko.
Niech żyje Gwardia!
Dan
Uśmiechnął się i w odpowiedzi uścisnął mu dłoń mówiąc - Dan,po prostu Dan.....,przydomka się jeszcze nie doczekałem,ale z takimi znajomymi wydaje się to kwestią czasu....
Vito:
Karczmarz przyjął złoto i schował je za pazuchę, po czym odpowiedział ci - Był tu może dwa dni temu. Zamówił sobie piwo i rozwinęła się miedzy nami rozmowa. Mówił, że przybył tu z Kontynentu w poszukiwaniu jakiegoś dobrego zarobku. Heh, kretyn... Khorinis nie jest takie barwne jak je malują. Poza tym to dosyć hojnie płacił za wszelkie informacje o wyspie i tak dalej. Mówił, że zatrzyma się tu na dłuższy czas... Dziwnie mu z oczu patrzyło tylko tak jakoś. Trochę taki nieobecny.
Edward:
Ależ pewnie, że mam wątpliwości... - kapitan wyciągnął ponownie miecz i dodał - Zobaczymy czy potrafisz coś zrobić więcej niż tylko kopać po jajach i skakać po skrzyniach, mości "Edwardzie Nieustraszony".
Techniczny:
Zapomniałem powiedzieć - Edzio dostał w klate mieczem. -5 do HP, czyli tyle co nic właściwie :p no i dziura w koszuli niewielka, Falmir i Rhen można uznać, że już wyszli z koszar, chyba, że chcą się dalej przyglądać
Vito
Nie mówił gdzie się zatrzyma? Hanna o nim nie słyszała, a może tylko chce, bym tak myślał...
Przesyłam Ci ziarno gorczycy, abyś mógł posmakować i zaakceptować gorycz mego zwycięstwa - Aleksander Macedoński w liście do Dariusza III.
Edward
W mordę - spojrzał jak wryty na Wulfgara. Nie dośc, że chcę zaoferować się z pomocą, to jeszcze muszę tyle się starać byś to przyjął! Wykrzyczał, po czym podszedł do kapitana mówiąc spokojniej - była umowa, ze mam ich pokonać, nie mówiłeś jak.
Niech żyje Gwardia!
Dan
Heh,nie taki nieustraszony co? Nie żebym sam chciał walczyć z kapitanem zwłaszcza w takim humorku hehe - pomyślał cofając się kilka kroków do tyłu by poobserwować całe zajście z nieco większego dystansu