Jak wiadomo, na pogrzebie Inki i Zagończyka doszło do przepychanek i rękoczynów - zaatakowano grupę ludzi z KOD, którzy w tej uroczystości chcieli wziąć udział. Awanturowali się co prawda goście utożsamiani z ONR-em i kibolami, ale policja interweniowała bardzo słabo (odejść musieli atakowani a nie atakujący) - w oficjalnym komunikacie mówiono o sprzeczce pomiędzy uczestnikami uroczystości (!!!). Głódź odmówił komentarza odpowiadając, żeby mu duperelami głowy nie zawracano a władza nie widzi problemu (choć przecież policja podlega władzy wykonawczej). Można oczywiście powiedzieć, że PiS nie ma z tym nic wspólnego. Tyle tylko, że mam wątpliwości czy nawet ten kto tak będzie tak twierdził będzie w to wierzył.
Myślę, że tak będzie teraz coraz częściej. A potem co?



Odpowiedz z cytatem



