Tłumaczyłem to wiele razy, jak widać bez skutku. mogę jednak tłumaczyć dalej…
@ Chyba jeszcze nigdy nie była bardziej demokratyczna. PiS realizuje przecież wolę większości wyborców, którzy oddali na nich swój głos w wyborach. @
- PiS wygrało wybory demokratycznie.
- Mandat jaki otrzymało NIE UPRAWNIA jednak tej partii do zmiany ustroju. Z tej prostej przyczyny, że nie jest w stanie legalnie zmienić konstytucji. Poza tym zmiana konstytucji na niedemokratyczną oznaczałaby, że z chwilę tej zmiany Polska przestałaby być krajem demokratycznym. Próbując zdemontować demokrację w Polsce PiS NIE REALIZUJE więc wolę wyborców. To już nie jest kwestia poglądów tylko matematyki. A liczby nie kłamią.
@ Widać tej większości taki styl rządów bardzo odpowiada skoro sondaże PiS od czasu wyborów albo utrzymują się na podobnym poziomie albo są nawet wyższe. @
Wiele razy wspominałem, że demokracja jest ustrojem, który nie gwarantuje samych pomyślności (choć w dłuższej perspektywie czasu sprawdza się znacznie lepiej niż inne ustroje) ale jest na swój sposób ustrojem sprawiedliwym – gwarantuje bowiem to co wyborcy chcą. Jeżeli będą chcieć zlikwidowania tej demokracji to tak się stanie. W demokratyczny sposób. To, że ludzie, ich większość, są zadowoleni, nijak ani nie potwierdza ani nie zaprzecza temu że demokracja jest lub jej nie ma. To po prostu nie ma z nią związku.
@ Sondaże nie są demokratyczne, ludzie wybierający PiS nie są demokratyczni. @
Sondaże nie są „demokratyczne” bo są sondażami – czyli czymś co z demokracją nie jest nijak powiązane. A wyborcy PiS są jacy są. Napisałem powyżej, jeżeli będzie ich odpowiednio dużo i nie będą chcieli w Polsce demokracji to tak się stanie. Póki co jednak jest ich ZA MAŁO by demokrację można zlikwidować zgodnie z prawem.
@ Hitler również używał przemocy podczas wyborów @
O ile Mussolini rzeczywiście do władzy doszedł w wyniku przewrotu (choć gdyby nie chwiejna postawa monarchy i władzy wykonawczej to pewno by nie postawił na swoim) to Hitler doszedł do władzy w pełni demokratycznie. To, że wyborom towarzyszyły ekscesy nie zmieniało tego stanu rzeczy. Pamiętajmy, że w 1933 roku wybory odbyły się dwukrotnie i wyniki faszystów za drugim razem były lepsze niż za pierwszym. I nie był to tylko efekt użycia siły. Hitler i Mussolini chętnie też odwoływali się do plebiscytów – i je wygrywali. I jeden i drugi mieli autentycznie wysokie poparcie (o pełnej autokracji we Włoszech można tak naprawdę mówić dopiero od 1926 roku). Niemcy chcieli faszystów u władzy. Tyle, że w ten sposób sami zadecydowali o demontażu demokracji w swym państwie.
@ Teraz lud sam przemówił i wybrał sobie to co chciał, a skoro lud chciał i jest zadowolony to i jest to demokracja. @
Nie. Demokracja nie zależy od tego czy lud jest zadowolony czy nie. Mam do Ciebie pytanie w tej sytuacji, odwołując się do przykładu niemieckiego. Powiedzieliśmy sobie, że naziści wygrali wybory w sposób jak najbardziej demokratyczny. Uzyskali wysokie poparcie i z biegiem czasu je nawet zwiększali. W dwa lata po dojściu do władzy uchwalili znane Ci zapewne ustawy norymberskie. Które wprowadziły segregację rasową (i nie tylko) w państwie pozbawiając sporą część obywateli bardzo istotnych praw. Na tyle, że czyniło z nich to ludzi „gorszego sortu”. Ustawa uchwalona została autentyczną większością głosów. Więc odpowiedz mi czy była ona demokratyczna? I czy państwo w którym obowiązywała było demokratyczne?
Demokracja nie polega tylko na głosowaniu większością. Demokracja to także rządy bezosobowego prawa, trójpodział władzy, jej kontrola przez niezależne organy sądownicze, przestrzeganie praw jednostek, które dominują nad prawami zbiorowości. To wszystko jest niezbędne by mogły się odbyć autentyczne głosowania. Zapatrywania ludzi mogą się bowiem zmienić – one nie są stałe. A jeżeli nie będzie kontroli władzy to kto zagwarantuje, że wybory przeprowadzone będą właściwie? Samo głosowanie to tylko jeden z elementów demokracji. Bardzo ważny i najbardziej widoczny. Ale nie jedyny.
@ Rządy Piłsudskiego pewnie też uważasz za złe? @
Tak. Przewrót majowy był dla II RP nieszczęściem.
@ A uważasz, że władza może kraść pieniądze z OFE za przyzwoleniem tychże demokratycznych organów? @
TK jednoznacznie uznał, że nie doszło do działania bezprawnego. Uważam to posunięcie PO za bardzo złe, ale to nie jest „kradzież”. Co ciekawe, podobnie sądzą w zasadzie wszystkie ugrupowania (nie znam jednego liczącego się, które uważa inaczej). Czyli – ten werdykt TK nie budzi żadnych wątpliwości. Ocena tego posunięcia jest już różna, ale jego zgodność z prawem nie jest podważana (Chochlik20 chyba nieco pomieszał jedno z drugim).



Odpowiedz z cytatem



