-
Nie wiem w jakim tonie się wypowiedzieć za bardzo choć jakoś odczuwam taką potrzebę. Nie wiem z kim z czym się zgodzić a w jakiej kwestii nie bo po tylu argumentach żadna opcja nie wydaje się stosowna. więc może w punktach:
1. co do czekania w kolejkach ustalonych na tydzień czasu:
- Presidente, liga to nie turniej stąd mamy nazwy "system ligowy i "system pucharowy" (wykorzystywany w turniejach) oraz "turniej" (gdzie mogą występować obie opcje). System ligowy nie kojarzy mi się z turniejem więc grając ligę także nie mam wrażenia , że gram turniej bo nie taki chyba jest cel ligi.
- Czekanie.. tez mam podobne odczucia, że dość długo się to wlecze jeśli kolejka na tydzień wypada, ale daje mniejsze pole manewru maruderom, którzy lakonicznie zechcą stwierdzić , że "czasu nie było" tym bardziej, że nie zauważyłem aby tygodniowy termin nie był nieprzekraczalny. Spóźnialscy mają jednak szanse grywać mecze zaległe ( z tych czy innych powodów bo wszak mogą być to realne problemy z czasem). Rzeczywiste, niekłamliwe problemy czasowe w takim przypadku mogą spowodować spóźnienie w 1 może 2 kolejkach , ale nie całych rozgrywkach zaś turniej szybki może wypaść dziwnym trafem danemu maruderowi w tak krótkim terminie, że zdoła się usprawiedliwić w ogóle nie przystępując do niego. Naprawdę nie widzę problemu jeśli komuś coś faktycznie wypadnie i poinformuje, że musi zrezygnować, lub zawczasu ustali z organizatorem fakty i zechce rozegrać mecze np później jeśli to możliwe. To jednak jest łatwe do zweryfikowania czy zawodnik chce czy musi bezpośrednio po jego postawie, informacji, kontakcie itp. bo ma na to wiele wiele czasu.
2 co do systemu rozgrywek stosowanych w lidze w WH2:
Odpowiada mi przyznam bardziej niż system stosowany w MP w WH2, ale brakuje mim nim terminu ostatecznego. Aktualnie zakończyłem rozgrywki w 3 sezonie owej ligi i nie wiem ile jeszcze będzie przesuwany/ustalany termin jej zakończenia. Wiem, że jedna osoba za w czasu informowała, że możliwe , że rozegra swoje starcia z opóźnieniem, ale to jedna osoba zaś tych , którym brakuje jeszcze wielu meczy jest.. nie chce mi się nawet liczyć szkoda mojego czasu. ( być może więcej osób ustalało coś z organizatorami, ale mi jako uczestnikowi nic o tym nie wiadomo, a jako taki chyba warto abym wiedział jeśli takie ustalenia miały miejsce. Niemniej nie wierze, że ktoś coś ustalał raczej to zwyczajny zlew tematu)
3 co do turniejów jednodniowych:
Zero tolerancji z mojej strony, nie preferuję, nie lubię. Szczególnie po tym jak osiągając ostatnie miejsce w grupie zdołałęm w jednym z nich zając 3 miejsce w całym turnieju jako , że 3 osoby z mojej grupy zrezygnowały z dalszej gry z powodów czasowych (celem zabawienia się w innej grze na jaką mieli ochotę danego wieczoru do czego prawo przecież ma każdy a co wyklucza w mojej ocenie turnieje jednodniowe). Gdzieś tu na tym forum widnieję jako zdobywca trzeciej lokaty w takim turnieju i do dziś czuję się z tym jakbym dostał w pysk
4 i to jest punkt najwazniejszy:
Nikt nikogo do niczego nie zmusi siłą. Bankowo nie do zabawy i bankowo nie do ciężkiej pracy. To takie 2 zasady. Do zabawy nie da się zmusić a do ciężkiej pracy wielu uczęszcza nawet kiedy jej nienawidzą więc nie trzeba.
Totalne olanie innych bez jakiejkolwiek informacji w systemie rozgrywania obojętnie jakim jest zwyczajnie gówniane stąd między innymi taki Weresha ma u mnie krechę i nie planuję rozgrywać z nim żadnego meczu w organizowanych w naszej polskiej społeczności turniejach jeśli na niego trafie. W takiej sytuacji albo go wytargam tak i wysteruje, że ustalę sztywny termin w ostatnim możliwym momencie aby musiał się dostosować (to dotyczy w zasadzie wszystkich nie tylko Wereshy, którzy lecą zwyczajnie w stronę groteski swoimi poczynaniami), albo pominę mecz z takim graczem informując z góry organizatora.
Tak zakończenie zorganizowanej przez Hadvara kampanii jak i występy niektórych w kolejnej kampanii organizowanej przez Rancora jak i postawa niektórych zawodników w rozmaitych rozgrywkach żenuje mnie osobiście.
Pytanie Czy należy dyscyplinować gawiedź czy nie robić tego w obawie, że gawiedź ze sceny stracimy?
Odpowiedź Jeśli boimy się stracić maruderów nie zatraćmy się w zabieganiu o ich względy bo zapomnimy to tych , o których względy zabiegać nie trzeba.
Nudzą mnie wszyscy Ci , których nudzą inni oraz Ci, którzy poddają się zanim mają okazję się poddać.
-
Użytkownicy którzy uznali post Pruber za przydatny:
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Możesz edytować swoje posty
-
Zasady na forum