Inforteditions rzeczywiście lepsze jest jakościowo (jako wydanie), byłem pod wrażeniem jakości mapek zamieszczonych w "Od Batohu do Żwańca T. Ciesielskiego". Przeważnie też na końcu rodziałów zamieszczają rysunki/szkice wojowników/żołnierzy z omawianego okresu. Niestety nie ma czegoś na wzór wkładek ze zdjęciami z HBeków, ale patrząc, że Bellona ostatnio te wkładki czesto zwyczajnie "kseruje" np. we wznowieniach to może i lepiej. Może jest to też spowodowane formą jaką przyjął Inforteditions (wspomniane nieograniczanie autorów w objętości pracy - można spotkać krótkie książeczki skupiające się na konkretach, jak i tez kompleksowe opracowania) Mam jedynie zastrzeżenie do przypisów, które często umieszczają na końcu ksiażki zamiast pod tekstem co jest raczej niewygodne, bo mimo, że wskazane jest w nich najczęściej źródła to i czasem można natknąć się na jakieś ciekawostkiŹródła podane są również na końcu, ale wydaje mi się, że autorzy mają dużo więcej czasu na przygotowanie swojej pracy (czy dotosowanie z prac doktorskich czy magisterskich, co jest nagminne, ale niekoniecznie w czymś uchybiające czytelnikowi, moze wręcz przeciwnie).
U mnie w kolejce czeka "Wojna polsko-turecka" M. Wagnera, na razie tom pierwszyPolecam.





Odpowiedz z cytatem