Cytat:
Nigdy nie słyszałem żeby ktokolwiek narzekał, że ma ojca, który lubi kobiety i matkę, którą kręcą męskie pośladki. Można narzekać, że ma się np puszczalską matkę lub ojca alkoholika. To naturalna potrzeba posiadania matki i ojca i twoje zrównywanie tych sytuacji jest BARDZO nie na miejscu. Domyślam się, że to tylko hipotetyczna figura retoryczna. Chyba nikt nie jest na tyle głupi by kwestionować NORMALNOŚĆ posiadania ojca i matki. Nie wykluczam rzecz jasna, że są ludzie wychowani przez pary homoseksualne, którym zupełnie to nie przeszkadzało. Ale gdybym ja znalazł się w takiej sytuacji to bym chyba wybuchł jak wulkan jakbym dorósł.
A ile dzieci narzekających na homo rodziców widziałeś? Poza tym co możesz o tym wiedzieć? Wychowałeś się w domu dziecka, że wiesz czego chce takie dziecko? Że wybierze dom dziecka zamiast rodziców homo? No i skąd wiesz jakbyś się zachował gdyby Twoja sytuacja, od narodzin, była diametralnie inna? No i jak pisałem, dziecko potrzebuje miłości - to jest naturalne. I co z samotnymi rodzicami, rozwodnikami itd. Na to już nie raczysz odpowiedzieć. Może dlatego, że obala to Twoją "teorię".
Cytat:
Tylko dolewasz oliwy do ognia. Nauka potrafi być i jest wykorzystywana do konkretnych celów i jak to mawia klasyk - zależy jak leży. Tylko niektórzy krzyczą o naukowych dowodach mających potwierdzić normalność osób homoseksualnych i podcierają sobie tym tyłek dla przyjemności. Jak mówiłem - może tak jest, że rzeczywiście to są normalne osoby w świetle nauki. Ale jak już ustaliliśmy - fałszuje się badania. Dlatego nie będę oceniał homosiów ani negatywnie ani pozytywnie przez pryzmat nauki. Ja tylko wytykam hipokryzje tych czasów i brak refleksji nad tym wszystkim.
No to rozważmy to na chłopski rozum kwestie społeczne. Czy homoseksualizm robi komuś krzywdę? Nie. Dziękuję, nie ma tematu.
Cytat:
Niczego nie nakręciłem. Podałem dwa linki i nikt się do tego nie ustosunkował (poza twoim mondrym tekstem o trollingu). Co mnie trochę podenerwowało to ten tekst o "bulu" pupy prawicowców. Ani to mądre ani konstruktywne a tylko wyzywające.
Nakręciłeś, nakręciłeś, ja tylko odpowiadam na Twoje posty. Nie ja odświeżyłem ten temat.
Cytat:
Jeszcze raz powtarzam - im więcej mniej będziesz gadał tym lepiej dla wszystkich.
A może Ty byś się do tego zastosował? Lubię ten biblijny cytat: "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz".
Cytat:
Nie chcemy chyba wałkować tego wszystkiego od nowa? Dlatego może lepiej wróć do tych linków, które zamieściłem i jeśli nie masz niczego ciekawszego do powiedzenia poza skromną wzmianką o trollingu to lepiej zamilcz. Wcale nie chciałem dyskusji w tę stronę jaką się potoczyła. NIKT się nie odniósł do tego co zamieściłem.
WTF XD Człowieku, sam zacząłeś tą dyskusję a teraz płaczesz, że Ci ktoś odpowiada. To tak jakbyś kogoś zaczepiał i uderzał na ulicy, a potem dziwił się że on Ci oddaje. Ja się ustosunkowałem do linków, trolling i tyle. Co mam Ci więcej napisać? Nikogo to nie zainteresowało, Ty zacząłeś rzucać "teoriami" to dostałeś odpowiedzi. To jest forum, nie Ty wybierasz na co kto odpowie. Nie chcesz dyskusji to nie odpowiadaj. Proste?
Cytat:
Co nie oznacza że mniejszość ma zostać zutylizowana, tylko niech mają na uwadze że 99-98% ludzi rodzą się heteroseksualni.
Nope, dużo więcej. Weź pod uwagę że w obecnej chwili trudno przyznać się do bycia homo, nawet w tolerancyjnych krajach. Ten procent jest dużo większy. No i jak pisałem, rudych jest mniej a mają te same prawa.
Cytat:
Ale co z tego? Kobieta z Kobietą dziecka mieć nie może, mężczyzna z mężczyzną tak samo.
To, że jak chcą to będą mieć dziecko. Adoptowane, z innym partnerem itd.
Cytat:
Co do dzieci, to jestem byłem i będę przeciwko, nie chcę mi się nawet rozpisywać 10 tyś stron dlaczego, bo wydaje mi się to oczywiste.
Mhm, ja na przykład nie otrzymałem jeszcze żadnego argumenty przeciwko tym adopcjom.
Cytat:
"w związkach homo jedno z partnerów przyjmuje rolę kobiety, druga mężczyzny jeśli chodzi o psychologię" - Nie masz racji. Nawet Biedroń temu zaprzeczył.
Mam rację :) A zresztą, nawet jakby tak nie było to żadna przeszkoda. Ale jednak tak jest. A Pan Biedroń nie zajmuje się psychologią, z tego co wiem.