Równie dobrze może powiedzieć że hetero mu nie będzie odpowiadać i co?
Nigdy nie słyszałem żeby ktokolwiek narzekał, że ma ojca, który lubi kobiety i matkę, którą kręcą męskie pośladki. Można narzekać, że ma się np puszczalską matkę lub ojca alkoholika. To naturalna potrzeba posiadania matki i ojca i twoje zrównywanie tych sytuacji jest BARDZO nie na miejscu. Domyślam się, że to tylko hipotetyczna figura retoryczna. Chyba nikt nie jest na tyle głupi by kwestionować NORMALNOŚĆ posiadania ojca i matki. Nie wykluczam rzecz jasna, że są ludzie wychowani przez pary homoseksualne, którym zupełnie to nie przeszkadzało. Ale gdybym ja znalazł się w takiej sytuacji to bym chyba wybuchł jak wulkan jakbym dorósł.
sfałszowane badania i naciski opinii publicznej.
Tylko dolewasz oliwy do ognia. Nauka potrafi być i jest wykorzystywana do konkretnych celów i jak to mawia klasyk - zależy jak leży. Tylko niektórzy krzyczą o naukowych dowodach mających potwierdzić normalność osób homoseksualnych i podcierają sobie tym tyłek dla przyjemności. Jak mówiłem - może tak jest, że rzeczywiście to są normalne osoby w świetle nauki. Ale jak już ustaliliśmy - fałszuje się badania. Dlatego nie będę oceniał homosiów ani negatywnie ani pozytywnie przez pryzmat nauki. Ja tylko wytykam hipokryzje tych czasów i brak refleksji nad tym wszystkim.
Niczego nie nakręciłem. Podałem dwa linki i nikt się do tego nie ustosunkował (poza twoim mondrym tekstem o trollingu). Co mnie trochę podenerwowało to ten tekst o "bulu" pupy prawicowców. Ani to mądre ani konstruktywne a tylko wyzywające.
Jeszcze raz powtarzam - im więcej mniej będziesz gadał tym lepiej dla wszystkich. Nie chcemy chyba wałkować tego wszystkiego od nowa? Dlatego może lepiej wróć do tych linków, które zamieściłem i jeśli nie masz niczego ciekawszego do powiedzenia poza skromną wzmianką o trollingu to lepiej zamilcz. Wcale nie chciałem dyskusji w tę stronę jaką się potoczyła. NIKT się nie odniósł do tego co zamieściłem.