Na szczęście prawo kościelne nie rozsądza o uczynkach dokonanych przez obywateli podległych bardziej cywilizowanemu zbiorowi nakazów,zakazów oraz uprawnień dzięki czemu nie stoimy w tym samym miejscu co dzikusy kierujące się doktrynami spisanymi przez pewnego hodowcę kóz.
Jest tam jeszcze wiele innych "prawnych rozwiązań" nadających się do epoki jaskiniowców a nie XXIw.
Obecnie nikogo (oprócz garstki fanatyków) nie obchodzi opinia tej instytucji zwłaszcza pod przewodnictwem obecnego błazna rezydującego w Watykanie.
Gdybyś był katolikiem byś kochał "nieprzyjaciół swoich" zamiast ich mordować za inną orientację seksualną.
P.S.Jednak skoro tak Ciebie ciągnie do wymierzania sprawiedliwości zajmij się na początek pedofilami w sukienkach.
Tak przy okazji Stary Testament to nic innego jak zbiór przypowieści oraz wierzeń ściągniętych przez Izraelitów od Egipcjan i Babilończyków.
Nie odmawiam im prawa do walki o swoje prawa oraz manifestowania egzystencji w społeczeństwie.Wprost przeciwnie.Jednak nie należy przeginać w drugą stronę zważywszy że ulica jest miejscem publicznym i pewne postawy oraz zachowania które powinny pozostać w sypialni dla osób postronnych mogą być gorszące co finalnie rzutuje na opinię o środowiskach LGTB.
Mieliśmy już w Polsce kilka przypadków o aktorach zwolnionych z powodu swojej orientacji.Niestety jest to jedyna linia obrony dla tychże osób kiedy spotkają się z odmową w pracy ze względu na swoje kwalifikacje (najczęściej ich brak lub mierny poziom) a nie jak sugerują preferencje seksualne.
Była bodajże 3-4 lata temu głośna sprawa ze Szczepkowską lansowaną na wroga #1 środowisk LGTB.
Właśnie chodzi mi o to że poprzez te adopcje pośrednio dochodzi do wypaczenia pojęć takich jak:matka i ojciec.

