Fajnie się gra ai jest agresywne. Sojusze zmienne i często zrywane. Wikingowie robią desanty. Duńczycy czasem też. Zaatakowali Wschodnią Anglię silnym desantem. Około 120 tur padli tylko Normanowie przez śmierć członka rodziny.
Wersja do druku
Fajnie się gra ai jest agresywne. Sojusze zmienne i często zrywane. Wikingowie robią desanty. Duńczycy czasem też. Zaatakowali Wschodnią Anglię silnym desantem. Około 120 tur padli tylko Normanowie przez śmierć członka rodziny.
Fajnie, że mod idzie do przodu. Wydaje mi się, że dobrze byłoby zrobić coś z tymi flotami państw nie skandynawskich, żeby ograniczać floty tych państw poprzez jakieś na przykład dłuższe budowanie i słabsze jednostki o mniejszej sile ataku i obrony niż jednostki państw skandynawskich.
Takie jeszcze pytanko jak mam wersje 4.7 to na nią mogę dać 4.8 i dopiero na 4.8 daję 4.9?
Tak, na 4.7 wgraj 4.8, a potem 4.9. Coś będzie trzeba pomyśleć o flotach. Tym bardziej, że drugi problem to taki, że AI lubi robić głupie ataki na porty, po czym stwierdza że to było głupie i wysyła dyplomatę z misją pokojową.
P.S. teraz zauważyłem, że to AI jest z Warhammera.
Ai jest ok. Fakt te blokady portów są nieco durne, bo po kilku turach często proponują pokój. Ale to bije Gracza po kieszeni. Bo ai portafi zablokować i 5 do 7 portów.
Uderzenia ai potrfi zaskoczyć. Jak wyczuje słabość atakuje ostro.
Walczyłem z Wschodnią Anglią grając Wessexem. Ale po około 50 turach zaproponowali pokój a potem sojusz. I trwa ten sojusz do teraz około 150 tura. Bo mamy wspólnych wrogów Mercię, Nothumbrię i Szkotów. Mercia padła Northumbia ma 2 prowincje. Walia też sojuszu dotrzymuje. Normanowie mnie nękali. Teraz walczę z Frankami, co zahamowało mój atak na Szkotów. Mam 20 regionó jeszcze 15.:)
Mały bug mam logo chyba zjednoczonej Norwegii jako Wessex taki czerwony jakby ptak? To gpdło Vestfoldu było sie naprawiło jak Dania została zniszczona. Mam teraz prawidłowe.
Blokady fortów - dokładnie tak jest, są głupie, ale mocno utrudniają, więc w pewnym sensie to dobrze, musi być trudno. Poza tym przypominam, że ta gra się nazywa Total War ;) Więc musi być trudno :)
AI - nie miałem za dużo czasu na testy, ale to co wstępnie widać, to że komp nie lubi walczyć na kilku frontach, więc jak ma kilku wrogów, to zaczyna zawierać sojusze. Czyli fajnie, bo zachowanie sensowne. Ja Wessexem miałem kosę z Mercją, najeżdżali mnie, ale odpuścili swojemu odwiecznemu wrogowi - Gwynnedowi, których zawsze z umiłowaniem w poprzednich patchach nękali (i prawie zawsze zjadali). Teraz po nieudanych atakach na mnie wysyłali dyplomatę, ale ja nie zawierałem pokoju. No więc oni biedni zaciekle słali wojska dalej (ja na auto_win wszystko wygrywałem, żeby tylko potestować jak się gra). No i jak w końcu się zgodziłem, od razu poszli na Gwynned :D
Mercja padła? Super :) Do tej pory najczęściej pierwszą angielską frakcją, która padała, była Northumbria, zaś Mercja przodowała. Z resztą mi Northumbria padła już w 20 turze, ale pechowe dwa potężne najazdy Wikingów doświadczyli i nie mieli następcy, więc mimo, że mieli jeszcze 3 prowincje, zniknęli z mapy.
Fajne są krótkie kampanie, a przynajmniej starałem się dość ciekawie (w miarę możliwości) określić cele. Ilość prowincji do podbicia jest niewielka, ale trzeba dość sporo tur rozegrać. Więc jak ktoś nie lubi podbijać połowy mapy (jak np. ja), to krótkie kampanie są stworzone dla niego.
Co do loga - po tym jak Normanowie przejdą na katolicyzm też nam wskakuje ich logo, ale wystarczy się przelogować (wyłączyć grę i włączyć od nowa, z resztą tu i tak jest to wymagane). Nie wiem jak w przypadku zjednoczenia Norwegii, podejrzewam, że podobnie. Masz to logo z ptakiem (zjednoczonej Norwegii) nawet po ponownym odpaleniu gry? To jest bug Medievala chyba.
Teraz mam ok godło może się naprawiło po ponownym wczytaniu. Będę grał krótkie kampanie. Bo długie są nużące koło 200 tury szkolenie masy wojsk, uzupełnianie podbój itd. Ale mod ma klimat. Super muzę. Może to ai nieco dopieścisz stopniowo. Ma potencjał. Ale odpuszczam teraz obecną kampanię. Jestem 1 w rankingu. Zagram od nowa kimś innym. Madziarzy nic nie zwojowali. Wikingowie coś tam mieszają ale nie za wiele zdziałali. Jak nacje się rozwiną to Wikingowie niewiele znaczą.
Wydaje mi się, że po ponownym wczytaniu logo się naprawia. Ja zawsze wolałem krótkie kampanie, za długa gra mnie zaczyna nudzić i podbijam tylko żeby się to już skończyło :) Kilkanaście kawałków muzycznych mam na wgranie do kolejnej wersji (jak zapału starczy), przy okazji kilka wywalę.
Dopieszczać AI to ja nie za bardzo, bo się na tym nie znam. Zrobiłem tylko AI dla Wikingów z czego i tak jestem dumny, choć jest mega proste i krótkie :) W zasadzie to polega tylko na tym, że oni mają atakować bez kombinowania i nie zawierać pokoju.
Madziarzy i Wikingowie mają za zadanie uprzykrzać życie. Mogę ich wzmocnić, ale pytanie czy chcemy, żeby posiadali po kilka czy kilkanaście prowincji. W sumie Wikingowie może i tak, ale Madziarzy? Mogę ich wzmocnić lub zwiększyć ilość najazdów, ale zagraj Frankami i oceń czy na pewno trzeba ich wzmocnić :) Myślę, że konni strzelcy dają w kość i bez dobrych łuczników to może autoresolve działa, ale jak odpalisz bitwę ręczną to już kolorowo nie będzie :)
Z Madziarami racja. Ale Wikingowie powinni być chyba mocniejsi. Frankami zagram za jakiś czas. Jutro Walia. Dziś pas. Kompa oddaję w środę na drobny upgrade. Wróci do mnie w czwartek. Nowe kawałki muzyczne dobra rzecz. Powiew świeżości.
Z Wikingami to muszę pomyśleć, by w miarę kolejnych tur ich siła też rosła. Obecnie ich siła jest przez całą kampanię taka sama. No ale nie wiem czy mam takiego skila w pisaniu skryptów. Może coś w święta popatrzę.
To tylko ze mną AI nie chce podpisać pokoju,nawet w obliczu całkowitej anihilacji? Pograłem trochę na nowym patchu i na VH AI jest bardzo agresywne,niestety nie idzie to w parze z logiką bo grając Wessexem potrafili do mnie podpłynąć Szkoci z Alby i zablokować mi port...Po co? Tego nie rozgryzłem. Grając Gwyneddem taki manewr zastosował z kolei Connacht,również nie wiem w jakim celu...
No cóż, ja AI nie piszę, korzystam z tych co są na rynku :) Co do blokad portów - niestety w tym AI tak jest. W poprzednim tego nie było, z kolei AI szalało z zawieraniem sojuszy. Nie ma AI idealnego, no chyba że takie znasz, to zawsze mogę wgrać.
P.S. mam kolejny pomysł. Jednej rzeczy w tym modzie brakuje - misji. Jest dobry poradnik na TWC o misjach, wygląda na to, że jest to w miarę łatwe do ogarnięcia. Co Wy na to? Przy czym nie chodzi mi o te pierdołowate misje z podstawki, typu wyślij dyplomatę, ale misje z prawdziwego zdarzenia. Np. teraz zbyt łatwo można zdobyć różnego rodzaju rzeczy do świty, np. Topór dwuręczny, Sztandar Smoka, Sokół, Kolczuga itp. Jakby drastycznie zmniejszyć możliwość ich zdobycia, ale jednocześnie dać je jako nagrody za wykonanie misji? Np. dostaniesz topór dwuręczny jak zajmiesz obecną stolicę wroga, kilka najlepszych możliwych obecnie do wyszkolenia jednostek (np. 4) za podbicie Reykjaviku, czy cechę dającą + 4 do dowodzenia przeciwko Węgrom za zabicie w bitwie króla Węgrów itp.
EDIT: tak na szybko przejrzałem AI i wydaje mi się, że wystarczy wykasować linijki od 811 do 816 i morskie bezmyślne ataki mamy z głowy. Jednak zaznaczam - wydaje mi się, bo na AI znam się tyle co prawie nic. No i wydaje mi się, że to również spowoduje, że frakcje ze Skandynawii przestaną w ogóle interesować się najazdami (poza oczywiście Wikingami, którzy robią najazdy poprzez skrypt). Druga sprawa - to AI zwraca uwagę na cele kampanii - ten co jest w obliczu całkowitej annihilacji nie ma czasem Ciebie jako przeznaczonego do pokonania? Jeśli tak, to może dlatego nie chce pokoju.
No niestety,specem w kwestii mechaniki ani AI nie jestem. W SS jest bardzo dobre,jego jedyną wadą jest to,że dało się czasem wysępić bajońskie sumy za prawa handlowe xD.Cytat:
No cóż, ja AI nie piszę, korzystam z tych co są na rynku :) Co do blokad portów - niestety w tym AI tak jest. W poprzednim tego nie było, z kolei AI szalało z zawieraniem sojuszy. Nie ma AI idealnego, no chyba że takie znasz, to zawsze mogę wgrać.
Bardzo fajny pomysł.Cytat:
P.S. mam kolejny pomysł. Jednej rzeczy w tym modzie brakuje - misji. Jest dobry poradnik na TWC o misjach, wygląda na to, że jest to w miarę łatwe do ogarnięcia. Co Wy na to? Przy czym nie chodzi mi o te pierdołowate misje z podstawki, typu wyślij dyplomatę, ale misje z prawdziwego zdarzenia. Np. teraz zbyt łatwo można zdobyć różnego rodzaju rzeczy do świty, np. Topór dwuręczny, Sztandar Smoka, Sokół, Kolczuga itp. Jakby drastycznie zmniejszyć możliwość ich zdobycia, ale jednocześnie dać je jako nagrody za wykonanie misji? Np. dostaniesz topór dwuręczny jak zajmiesz obecną stolicę wroga, kilka najlepszych możliwych obecnie do wyszkolenia jednostek (np. 4) za podbicie Reykjaviku, czy cechę dającą + 4 do dowodzenia przeciwko Węgrom za zabicie w bitwie króla Węgrów itp.
Jeszcze będę na pewno grał i zwrócę na to baczniejszą uwagę. Może faktycznie było to spowodowane celami AI choć moim zdaniem i tak to nie tłumaczy odrzucania z uporem maniaka ofert pokoju ;).Cytat:
EDIT: tak na szybko przejrzałem AI i wydaje mi się, że wystarczy wykasować linijki od 811 do 816 i morskie bezmyślne ataki mamy z głowy. Jednak zaznaczam - wydaje mi się, bo na AI znam się tyle co prawie nic. No i wydaje mi się, że to również spowoduje, że frakcje ze Skandynawii przestaną w ogóle interesować się najazdami (poza oczywiście Wikingami, którzy robią najazdy poprzez skrypt). Druga sprawa - to AI zwraca uwagę na cele kampanii - ten co jest w obliczu całkowitej annihilacji nie ma czasem Ciebie jako przeznaczonego do pokonania? Jeśli tak, to może dlatego nie chce pokoju.
Sporo chyba od siły frakcji zależy. Jak już byłem mocny to oferty pokoju były częste od wielu wrogów.
Moje frakcje były silniejsze od wrogów więc to na pewno nie w tym leży przyczyna.
Wgrałem v.4.9 tego klimatycznego moda. Gram znowu pogańskimi Normanami na vh/n, wydaje mi się, że na mapie kampanii ai jakby ciut lepiej działa. W jakieś 20 tur padły Mercja i Nortumbria i któras z frakcji irlandzkich (chyba Connacht), koło 30 Wesex, a koło 50 Vestfiold ( ta jedna z norweskich) i Hardaland utowrzył Królestwo Norwegii. Ja toczę walki z ze państwem wschodniofrankijskim, Danią, Walią,Essexem i Albą. Generalnie to tylko te dwa pierwsze atakaują na lądzie, i tu wydaje mi się, że Dania , która jest oddzielona od mojej Normandii państwem wschodnifrankijskim, powinna swoja agresję kierować na Hordalanda (obecnie już KR.Norwegii) i na Wyspy Brytyjskie, co byłoby bardziej historyczne. Dania natomiast ma sojusz Albą i utraciła swój przyczółek w Dublinie w Irlandii. Też dobrze by było w jakiejś kolejnej odsłonie moda dać Danii prowincję Eoferwic , w grze jest to chyba York, który był już wtedy podbity przez Duńczyków.
Wydaje mi się, że HORDALAND, VESTFIOLD I DANIA powinny mieć jakoś mocniej ukierunkowane ai na ataki Wysp Brytyjskich i na walkę między sobą.
W kwestii zachowania wydarzeń historycznych a zbalansowaniem gry: pamiętać należy, że to jest gra. Jeśli za bardzo położymy nacisk na odwzorowanie wydarzeń historycznych, to zepsujemy grę. Ja jestem tego zdania, żeby odwzorowywać historię jak najdokładniej, ale mając na uwadze odpowiedni balans. Idealny balans powinien być taki, że za każdym razem grając nową kampanię inne frakcje powinny wysuwać się na prowadzenie. Odwzorowanie historii powinno być do daty rozpoczęcia moda, po czym to my i AI piszemy nową historię, za każdym razem inną. Jeśli za każdym razem miało by dziać się to samo, to jest to bez sensu, bo przecież to ma być gra.
Co do ataków frakcji wikińskich to oczywiście jestem za tym, by atakowały Anglię, ale wydaje mi się, że AI w Medievalu niestety jest pod tym względem skopane, bo nie da się zmusić AI do takiego zachowania. Nie przez przypadek powstała frakcja Wikingów, którzy robią najazdy poprzez skrypt. Bez tego siedzieliby w Skandynawii i tłukli się między sobą. Komp potrafi za morze wysyłać tylko puste statki i blokować porty. Pozostaje jedynie dać na terenie Anglii im jakieś prowincje i wtedy coś się będzie dziać.
Walia gram około 80 tury mam. Ai mi często proponuje pokój. Frankowie, Norhumbia i Normanowie zaproponowali sojusz jaki przyjąłem. Walczę z Mercją. Mam reputację na 7 może to tez jest ważne.
Czesć Wino. Jak najbardziej się zgadzam, żeby był balans gry i żeby każda gra była inna, ale właśnie w tym modzie dobrze by było jakoś te frakcje skandynawskie ,,nakierowywać'' na Wielką Brytanię, bo tak teraz mam Królestwo Norwegii, które ma sojusz z Albą, która ma pół Wielkiej Brytaniii pod sobą (drugą połowę ma Essex) i te Kr.Norwegii nic nie robi. Podobnie też Dania, zamiast kierować się na podbój Brytanii, to walczy ze mną o Dorestad.Zrozumiałbym sytuację jakbym graniczył z Danią, a oddziela mnie od niej całkiem spore Królestwo Wschodniofrankijskie Wydaje mi się- też o tym piszesz w swoim poście-że można byłoby dać Danii kolejnej wersji moda prowincję Eoferwic. Mod jest o czasach wikingów, a wg mnie słabo będzie, jak frakcje skandynawskie nic nie będą robić w kierunku podboju Wysp Brytyjskich.
jeśli ktoś zna takie AI, które potrafi wysyłać wojska przez morze i robić niezłe desanty, to proszę o info, z chęcią bym je wgrał do tego moda, ale tak jak wspomniałem, chyba takiego nie ma. Pod tym względem AI w Medievalu nie działa za dobrze. Mogę dać Danii jakąś prowincję w Anglii, ale już mają jedną w Irlandii, a Vestfold na północy Szkocji. Z resztą jedną prowincję i tak ktoś z Anglosasów szybko podbije.
Cześć. Dalej pogrywam i mam sytuację, że na moje normańskie włości na kontynencie desanty robi mi Dania i to czasami całkiem spore. We wczesniejszych wersjach gry nigdy czegos takiego nie miałem, a teraz muszę uważać na duńskie okręty, na szczęście nie pływaja wielkimi stadami i staram się je za wczasu rozwalić. Parę razy jednak się zagapiłem i robili mi lądowania kolo Dorestad. Trochę powalenie jest z dyplomacją, bo wojnę mam ze wszystkimi, a jak któreś państwo zawrze rozejm, to często po 1 turze znowu wypowiada mi wojnę.
Potwierdzałem już duńskie desanty. Po grze Walia je potwierdzam ponownie. Wikingowie sa groźniejsi niż wcześniej. Ale i tak bym ich jeszcze wzmocnił. W sensie inwazje ze skryptu + może znacznie sakiewka króla. Ale tu można tez przesadzić w II stronę. Bywa, ze wojna ze wszystkimi jest, ale u mnie wkrótce kilka nacji zawiera pokój, często łamany, ale i często trwały. I sojusze tez proponują. Na dyplomację ma tez wpływ z kim mamy sojusze lub wojnę bio ai atakuje wg mnie wrogów swoich sojuszników często.
Ok,pograłem trochę więcej i nawet mimo niezrozumiałych blokad morskich AI gra się bardzo dobrze. Na mapie kampanii dzieje się zdecydowanie więcej a Northumbria przestała być chłopcem do bicia, Mercia dalej sobie radzi nieźle(choć trochę gorzej niż poprzednio) więc to też na duży plus. Popieram Aravena i także bym wzmocnił dodatkowo wikingów a także zwiększył ich agresywność na maxa o ile to możliwe. Vestfoldem zniszczyłem Hordaland a potem po wikińsku wbiłem nóż w plecy Szkotom,z którymi miałem sojusz. Przy okazji zauważyłem armię wikingów, która mimo wojny z królestwem Alby stała sobie obok ich miasta i chyba wymieniała poglądy na temat pogody,bo ani Szkoci ich nie atakowali,ani wikingowie nie zamierzali nic zrobić :P. Sytuacja nie uległa zmianie kiedy ja podbiłem to miasto,armia wikingów nie ruszyła się z miejsca choć skwapliwie podpisała ze mną sojusz.
Niestety nie...Northumbria nie zna zasady "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" i ochoczo dołączyła się do szerokiego grona państw blokujących moje porty mimo miażdżącej dysproporcji sił we flocie na swoją niekorzyść. To jest w ogóle fenomen,że AI potrafi zablokować port dwoma stateczkami,kiedy obok stoi 5 moich drakkarów xD.Cytat:
Na dyplomację ma tez wpływ z kim mamy sojusze lub wojnę bio ai atakuje wg mnie wrogów swoich sojuszników często.
Może osłabienie Szkotów i silniejsza Northumbia by się przydały. Bo ta ostatnia walczy dużo lepiej w 4.9 lepiej ale i tak Szkoci najczęściej około 100 tury ich pokonują.
Osłabienie nic nie da bo Szkoci są silni z tego samego powodu co Duńczycy. Mają jednego wroga. Tu by pomogło tylko dodanie kolejnej frakcji za ich plecami(na przykład wikingów na wyspach, które otaczają Szkocję + solidna osada w Vik). Albo solidny rozrost posiadłości zamorskich Vestfoldu choć tu niestety nie było by gwarancji sukcesu bo pewnie wciąż bardziej skupialiby się na Norwegii niż na najazdach.
Dwie lub trzy silnie obsadzone prowincje Wikingów w Szkocji i wyspach blisko niej mogłyby faktycznie pomóc Northumbii bardziej niż moje pomysły z jej wzmacnianiem.
Czasami trochę bez sensu sa blokady morskie, że płyną okręty w małej liczbie z Irlandii i blokują mi jakiś port w Normandii. Z drugiej jednak strony takie blokady trzeba niszczyć, bo wpływają na kasę. Fajnie, że idą desanty morskie, choć ja tylko widziałem duńskie i to na mój teren na kontynencie. Dobrze byłoby-oczywiscie jeżeli jest do wykonania-żeby Dania, Vestfold i Hardaland robiły desanty na W-y Brytyjskie. Mam aktualnie coś koło 180 tury i... padła Alba, a zazwyczaj Alba robi wjazd na południe i niszczy Northumbrię, Mersje, Wschodnią Anglię, Walię i zatrzymuje się na Wesexie. Teraz Walia mocno popędziła na północ i ma część prowincji Alby, a drugą część i całą Anglię ma Anglia Wschodnia, która stała się hegemonem na wyspie.
Skoro są desanty, to jednak jest w miarę dobrze. Co do głupich blokad czy fortów czy zawieszeń broni łamanych po turze czy kilku turach - niestety ja nic nie pomogę. Musi ktoś znaleźć takie AI, które będzie działać jak należy. Jak dacie znać, niezwłocznie je wrzucę do moda.
Chyba macie rację, że najlepiej będzie dać silne prowincje wikingom. Np. Danii York, Vestofoldowi zostawić jak ma Teraz Vik, a Hordalandowi zamiast Danii dać Dublin. Dodatkowo można by wtedy zachować tym miastom nazwy wikińskie, a po przejęciu ich przez katoli, nazwy by się zmieniały (York czyli Eofervic to wikiński Jorvik, a Dublin to Dyflin czy jakoś tak). Oczywiście dać silne wojska w tych prowincjach i wtedy może coś się ruszy.
Agresywność frakcji Wikingów jest maksymalna w obecnym AI.
Kiedy 5.0 ? :cool:
I coś w Szkocji dla Wikingów (tych z zaskryptowanymi najazdami znaczy) byłoby ok. Szkoci mają za lekko.
Kiedy 5.0? Nie wiem, trzeba znaleźć dobre AI. Na szkotów jest dużo i do tego silnych najazdów, widocznie tak trafiałeś, że było ich mało.
Desanty na razie są, ale tylko na moja Normandię na kontynencie, dobrze by było kogoś znaleźć, kto ,,pomógłby'' w nakierowaniu desantów Danii, Vestfoldu, Hardalandu na W-y Brytyjskie. Z ciekawości zagram Mercja albo Northumbrią i posprawdzam, czy te państwa coś zrobią i czy zaatakują mnie desantami za morza. Sprawa mapy kampanii to już raczej zamknięta kwestia?
Jaka sprawa mapy?
Testowałem różne ai i chyba to ostatnie z 4.9 jest jednak najlepsze. Mimo tych blokad flotami.
Jak ktoś się chce pobawić to niech usunie z pliku descr_campaign_ai_db.xml linijki od 811 do 816, usunie potem map.rwm z katalogu base i morskie bezmyślne ataki powinny odejść w niepamięć. Jednak podejrzewam, że wraz z nimi również desanty.
Możesz to usunąć i wstawić ? to potestuję w grze. Nie wiem jak sprawdzić które to linijki.
Warte rozważenia przy okazji nowego patcha jest przywrócenie dróg do osady pierwszego poziomu. Nie pojmuję czemu są dostępne dopiero od drugiego,piaszczyste drogi to naprawdę nie jest jakaś niesamowicie zaawansowana konstrukcja :P. Ostatnio odpaliłem wersję 3.06 dla porównania i w oczy z obecną wersją 4.9 oprócz zmiany systemu dróg, rzuciły się też drastyczne różnice w statystykach jednostek. Czym była spowodowana ta decyzja?
eksperymentalne AI
drogi celowo przeniesione były do wyższego poziomu, chodzi o utrudnienie. Co do statystyk, to pierwotna wersja nie miała systemu RC/RR. Oddziały miały bardzo dużą obronę, co miało niby urealnić bitwy. Jednak efekty był taki, że bitwy były przesadnie długie, w oddziałach walczących na murach potrafił ginąć jeden wojownik raz na kilka minut. Obecnie statystyki są oparte o system RC/RR.
Ok,czuję się przekonany. W sumie te drogi od drugiego poziomu osady wyróżniają tego moda i jest satysfakcja jak się trochę rozwinie państwo i porobi "pajęczynę" na mapie :).
Zawsze można to zmienić. W pliku export_descr_buildings.txt wystarczy zmienić przy "building hinterland_roads" w pozycji "settlement_min" z "large_town" na "town".
Z tą mapą, to chodziło mi, czy jeszcze jest mozliwość dodania jakiś prowincji, czy rozszerzenia mapy. Fajnie by było przynajmniej takie poszerzenie o północno-zachodnie wybrzeża dzisiejszej Francji(zwłaszcza Bretania, która moglaby być jakimś przeciwnikiem dla Normandii, bo ta ma na kontynencie tylko Kr.Wschodniofrankijskie i ewentualnie Danie). A jakby była jeszcza całe państwo zachodniofrankijskie i wschodnifrankijskie, to byłoby niesamowicie.
Od siebie dodam, że zacząłem grac Northumbrią na VH/N w celach testowych i tak mi sie spodobało, że gram dalej. Całkiem fajnie bedzie zjednoczyć W-Y Brytyjskie. Na razie mam 50 turę i żadnych najazdów frakcji skandynawskich. Ciekawie poczynają sobie Wikingowie, bo w Irlandii mieli przez chwilę 3 zajęte prowincje, ale zostali wyrzuceni . Natomiast w południowej Anglii tez mieli 3 prowincje i została im jedna. Wydaje mi się, że powinni oni produkować jakieś wojska w zdobytych prowincjach, to by tak szybko nie padali.
Dodanie prowincji jest jak najbardziej możliwe, jest raptem 55% zapełnienia. Więc jak masz zapał możesz dodawać :)
Jeśli chodzi o najazdy na Northumbrię, to masz farta, bo ta frakcja ma przerąbane :)
Co do Wikingów, to właśnie mają problem z utrzymaniem podbitych prowincji. Niestety nie wiem czym to jest spowodowane.