Ja czytałem jeszcze z inną okładką:
http://cms.antykwariat.waw.pl//mfc/c...8141d05b60.jpg
a zaczynam się brać za
http://ecsmedia.pl/c/crotone-982-b-iext28801372.jpg
Wersja do druku
Ja czytałem jeszcze z inną okładką:
http://cms.antykwariat.waw.pl//mfc/c...8141d05b60.jpg
a zaczynam się brać za
http://ecsmedia.pl/c/crotone-982-b-iext28801372.jpg
Po skończonej książce "Przeklęta ziemia" w ,której autor Tony Wheeler odwiedza różna totalitarne kraje min. Arabie Saudyjską, która wydaje się bardziej nieprzyjazna od Iranu
http://s.lubimyczytac.pl/upload/book...84/155x220.jpg
wziąłem się za coś luźniejszego, składając tym samym hołd jej autorowi, który już nic więcej nie napisze :(
http://www.proszynski.pl/images/medi...trazstraz1.jpg
Pratchett jest super. Trzeba tylko przywyknąć do jego skojarzeń i poczucia humoru:).
Ja sięgnąłem do wykopaliska z biblioteki. Antologia pisarzy SF NRD z lat 70. Wcześniej myślałem, że Niemcy piszą SF bez polotu, jakoś tak sztywno... Spotkało mnie miłe zaskoczenie. Poza pierwszym opowiadaniem, reszta jest dobra. Część w takim lemowskim stylu:P. Natomiast opowiadanie "Zaczarowany kot" - to perełka. Wizja kosmonauty uganiającego się po statku kosmicznym za nieznośnym kotem -świetna. Polecam.
http://s.archiwumallegro.com.pl/1/2041595001.jpg
To prawda, do Prachetta trzeba nie tylko przywyknąć, ale i się przekonać. Nie wiem czy ktoś czytał, ale Prachett oraz dwójka naukowców J. Cohen i I.Stewart stworzyła cykl czterech książek zatytułowanych "Nauka Świata Dysku" . Świetnie się je czytało zwłaszcza, że były napisane z humorem ;)
Ja natomiast przeczytałem dwie książki Andrzeja Sapkowskiego, jedna "Coś się kończy, coś się zaczyna" a druga, "Świat króla Artura", jak ktoś już się naczytał jak to rycerze byli wspaniali i honorowi, to AS, w drugiej książce, szybko to ukróca ;). Używa do tego sporej ilości kronik i źródeł które zresztą wymienia, także naprawdę polecam.
Radomir F. Grabowski, Guzów 5 VII 1607, Zabrze 2005
Pierwsza i jedyna monografia bitwy pod Guzowem, całkiem niezła moim zdaniem , wiele rzeczy można by zapewne doprecyzować ale z książki można się dużo dowiedzieć, oparta na dokumentach czyli pracy badawczej autora, a nie jakieś popłuczyny, absolutnie nie żal mi wydanych na nią 20 paru złotych
Ostatnia książka z cyklu zaczęta i pewnie szybko pokaże się tylna okładka bo czyta się rewelacyjnie!
http://www.proszynski.pl/grafika/cac...Dlugi.Mars.jpg
Podniebna Kawaleria
W. A. Herbst
Ciężko się oderwać:cool::clap::ok:
http://s.lubimyczytac.pl/upload/book...54-155x220.jpg
Sam z kolei czytam powyższą książkę. Autor (profesor uniwersytecki, który wziął sobie rok wolnego, by napisać to dzieło) zmieścił całą epokę (liczoną u niego chrologią "długą", od 1789 do 1919/1945) na zaledwie 1250 stronach. Tak jak u Herrin ("Bizancjum") mamy tu do czynienia z literaturą popularnonaukową, z opisywaniem całokształtu poprzez podzielenie go na rozdziały i subrozdziały (miasta europejskie, kolonialne i imperialne, niewolnictwo, industrializacja, postęp techniczny, etc.), ale jednocześnie autor używa zdecydowanie słownictwa profesjonalistycznego a także unika perspektywy monoeuropejskiej, starając się ją zastąpić perspektywą obu stron - w przypadku niewolnictwa chociażby autor ukazuje zarówno skalę zjawiska, wpływ niewolnictwa na kapitalizm, ale także wyniszczenia demograficzne, jakich dotknęła Afryka w samym wieku XIX, okresie największej intensywności handlu niewolnikami, ukazuje lokalne kraje uzależnione od niewolnictwa (jak kalifat Sokoto), etc. Książka (dla jednych obszerna, dla mnie raczej dość krótka) potrafi wciągnąć, chociaż wymaga odrobiny cierpliwości na początku, kiedy autor (w pierwszych dwóch rozdziałach) zajmuje się raczej wyjaśnieniem różnic między chronologią krótką a długą, polemiką z innymi historykami w sprawie epoki, etc. Można powiedzieć, że to taki dość obszerny wstęp do lektury.
Widzę, że nie tylko ja lubię obalać "cegły":) Czytałem pozytywne recenzje o tej książce i pewnie też po nią sięgnę...
Opis jednej z mało znanych (w Polsce) kampanii i bitwy Wojny Secesyjnej Autor nie szczędzi interesujących szczegółów. Pisze przystępnie i potoczyście. Wyczuwa się, że jest sercem po stronie Południa (podobnie jak ja;)) Dobrze się czyta. Polecam.
http://www.wanax.pl/galerie/l/las-sm...nia-w_1787.jpg
.
Zakończyłem lekturę
http://ecsmedia.pl/c/crotone-982-b-iext28801372.jpg
Cóż, dla mnie temat pierwszej części średniowiecza jest mało znany w porównaniu z okresem zapoczątkowanym pierwszą krucjatą. Więc książka całkowicie mnie satysfakcjonuje. Jak już wcześniej pisałem, im starsza batalia tym mniej do niej zachowanych źródeł. Więc w tym wypadku poświęcenie samej bitwie 13 stron na 194 jest w miarę zrozumiałe. Ponieważ bitwa została stoczona na krańcach "włoskiego buta" dla autora punktem wyjścia był upadek Ces. Zach. Na szczęście nie wgryza się za bardzo w temat, ogólnie opisując dzieje polityczne tego regionu i kolejne siły próbujące go zająć/utrzymać. Dokładniejszy opis mamy od IX wieku i zmagania "wielkich": Cesarstwa Ottonów, Kalifatu Fatymidzkiego i Cesarstwa Bizantyjskiego. A w ich cieniu księstw longobardzkich. Mamy także bardzo fajny opis powstania Ces. Niem. Jego relacji z Bizancjum i papiestwem. Dodam, że na listopad zapowiadane jest Połabie 983 tegoż autora co stanowi naturalne przedłużenie wątków książki. Polecam.
Jaka kolejna lektura, Gajuszu? Bo ja zacznę od Zwiadowców I część - Ruiny Gorlanu Flanagana zaraz po skończeniu Bannockburn.
http://ecsmedia.pl/c/zwiadowcy-ksieg...ext3915492.jpg
Nie za stary jesteś na takie lektury?
Obowiązkowa pozycja dla każdego maniaka Mezoameryki.Świetna pozycja okraszona mnóstwem ilustracji oraz informacji które nawet dla starych wyjadaczy są niczym powiew świeżości.Książka przeznaczona zarówno dla osób obeznanych już z kultura prekolumbijską jak rówież dla tych którzy czynią pierwsze nieśmiałe kroki w świecie przesiąkniętym mitologią oraz kosmologią.Jest pewien błąd odnośnie kalendarza azteckiego ale to szczegół który wyłowią jedynie wtajemniczeni ;)
http://i59.tinypic.com/2zqseuw.jpg
Od naukowych pozycji polecam dobre bo polskie i nawet wciągające:
http://i61.tinypic.com/33mmk5t.jpg
Załącznik 979
Wojny Sparty Scotta M. Ruscha. Lekka, ciekawa pozycja skrótowo opisująca historię wojen Sparty od walk z Mesenią po II bitwę pod Mantineą.
A ja zacząłem taka o to małą książeczkę:
http://www.matras.pl/media/catalog/p.../file_9286.jpg
Sięgnąłem wreszcie do literatury "wagonowej":). Zaznaczam, że w żadną grę z tej serii nie grałem... Ten odcinek można potraktować jako typową powieść awanturniczą. Wielkiej filozofii w tym nie ma, ale nieźle napisane i czas przy lekturze szybko zleciał... Polecam.
http://ecsmedia.pl/c/assassin-s-cree...xt22949572.jpg
Sam mam na nią chętkę :P
Mała, mała, ale na 96 stronach masz kompendium informacji o strukturach, organizacji, szkoleniu, taktyce, wyposażeniu i uzbrojeniu tytułowych jednostek do pojedynczych kompanii włącznie. Plus kilka krótkich (siłą rzeczy) opisów walk z 39/40 roku. Jeżeli wciągnie Cię ten Osprey i jego forma polecam także wydane przez bellonę te pozycje, nim przestała współpracować z Ospreyem (:() :
http://histmag.org/grafika/Lukasz/af...in_220x308.jpghttps://sezar.pl/img/articles/BELL-2502_1.jpg
O! Arroyo będzie chwalił wybór lektury :D
W chwili obecnej czytam:
http://www.publio.pl/files/product/b...m-wegner-1.jpg
to kontynuacja losów bohaterów z Południa i z Zachodu.
Mimo że nie ma Czerwonych Szóstek ani czaardanu Laskolnyka i tak czyta się świetnie.
Ogólnie cały cykl (to już 4 książka Opowieści z meekhańskiego pogranicza) według mnie jest jednym z lepszych polskich fantasy ostatnich lat.
EDIT:
Jednak górale i czaardan sie pojawia. Dopiero w epilogu, który oczywiście najlepiej przeczytać na końcu, ale zawsze.
Ja właśnie skończyłem Bolimów 1915
http://ksiegarniaklimczok.pl/obr/am729853
Wielka Wojna to nieciekawy okres wielkich masakr na małej (stosunkowo) powierzchni. Ale było nie było szacuje się że w armiach zaborców służyło łącznie 3,4 mln Polaków, odpowiednio: 1,2 mln w armii rosyjskiej, 1,4 mln austriackiej i 800 tys niemieckiej (według Janusza Tazbira). I choćby dlatego warto poznać ten konflikt trochę bardziej niż pobieżnie. Tym razem mamy typową kilkumiesięczną bitwę w centralnej Polsce z okopami, zasiekami itd w tle. Ciekawostką jest użycie po raz pierwszy na froncie wsch. (już miesiąc po Ypres z frontu zach.) gazów bojowych, w tym wypadku chloru. Czytało się dużo lepiej niż Limanową 1914 wydaną niedawno z tej samej serii wydawniczej. Autor włożył wiele pracy w poszukiwaniu materiałów źródłowych choć sam przyznaje że i tak sporo jeszcze jest do otwarcia w archiwach moskiewskich. I mimo obecnej sytuacji jest nadzieja na dostęp do nich gdyż akurat ta wojna nie jest traktowana tak politycznie jak wojna 1919-21 czy oczywiście II Wojna Światowa. Niemalże nie ma strony w książce bez przypisu. Swoją drogą cieszy, że po kilkudziesięciu latach seria HB zaczęła dosyć regularnie wydawać książki poświęcone Wielkiej Wojnie.
Ja zaś czytałem pierwszy raz Grahama Mastertona. Dosyć znany pisarz horrorów, więc w końcu musiałem spróbować :p Przeczytałem "Bazyliszka" - nie porwał mnie, mimo tego że dział się w Polsce. Taka-se opowiastka fantasy. Bardzo przewidywalna i totalnie bez klimatu. Pewnie tutaj skończyłaby się moja przygoda z tym autorem, ale że już wziąłem drugą książkę to spróbowałem "Sfinksa". I tutaj było dużo lepiej! Odkrycie Ameryki to to nie jest, ale bardzo mnie wciągnęło. Fajny klimat, dobrze napisane, chociaż parę niedociągnięć się znalazło. Tak czy inaczej Masterton dostał kredyt zaufania i zobaczę co zaprezentuje w Dzinie. A tak to mam wypożyczone 2 książki Crichtona i jedną Gaimana.
Następny i Rój. Chciałem jeszcze wziąć Micro ale niestety nie było.
No to Bannockburn przeczytane.
http://rights.bellona.pl/nokl/big/185.jpg
Temat wojen szkockich stanowił dla mnie pewną barierę, głównie ze względu na różnice, dzielące obie nacje i to, że był to okres, który w pewnym sensie mnie nie fascynował. Filmy takie jak Braveheart trochę przekonywały do zainteresowania się tematem powstania i żywotu Roberta Bruce'a, lecz film mało mówił o tym drugim. Jednak pewnego dnia udało mi się zakupić za 25 zł książkę o bitwie Roberta Bruce'a z armią króla Anglii Edwardem II. Czy warto kupić tę książkę?
Szczerze mówiąc jestem miło zaskoczony tym, jak książka została perfekcyjnie napisana. Cała bitwa to 1-2 rozdziały, do tego przypisy na dole książki od razu rozwijają wypowiedź z danego fragmentu tekstu. W większości książek z Historycznych Bitew mamy odnośniki do innych książek, co powoduje, że czasem laik danego okresu historycznego wydaje dodatkowo pieniądze na książki z bibliografii danego autora.
Pan Jarosław Wojtczak spisał się na medal, co do w miarę logicznego przedstawienia danego okresu historycznego i historii stron konfliktu. Tym bardziej, że historia Szkocji przed tą wojną o niepodległość Królestwa Gór (jak to Szkocję nazywam) to była dla mnie terra incognita. Poza tym bitwa wg mnie pokazała dobitnie, że kawaleria bez sprawnego dowódcy nijak się sprawdza. Co można zauważyć po wg mnie najsłabszym władcy Anglii - Edwarda II (nie mylić z "Młotem Szkotów"), bo jak można posłać jazdę na rozstawione konkretnie schiltrons? Do tego źle użyci strzelcy i masa innych błędów taktycznych.
Książce wystawiam 9,5/10, bo parę małych błędów z datami zauważyłem, w każdym bądź razie jest to wg mnie najlepsza książka, jaką dotąd przeczytałem o średniowieczu i z chęcią zabrałbym się za kolejne dzieła autorstwa Jarosława Wojtczaka.
Teraz pora na Pearl Harbor.
Ja ostatnio przeczytałem ,,Wyprawę Sycylijską" G,Lacha oraz ,,Benewent" K.Kęćka .Teraz zabrałem się za ,,Magnezję" .
Załącznik 1015
Magnezja rewelacyjna, w ogóle Pan Kęciek ma świetny styl pisania :). Wyprawa Sycylijska już nie tak dobra ale też w porządku.
Po Magnezji od razu chce się grać Selkami i zmieniać historię... :D
Ipsos 301p.n.e.Załącznik 1017 pan Lach dobry jak zawsze:)
Bannockburn czytałem niedawno i bylem zadowolony z pozycji.
Lach, Wojtczak, Rochala i Swoboda to autorzy HB które kupuje w ciemno bo wiem że się nie zawiodę :)
Ja zaś studiuję
http://ksiegarnia.bellona.pl/nokl/big/6470.jpg
podobna pozycja do bliźniaczej poświęconej starożytności (post 936). Zbyt ogólnie, ale jak już mam... ;)
Niewielka, ale rzeczowa publikacja, o najwybitniejszym z Osmanów. Zawiera sporo ciekawostek. Przy okazji, okazuje się, że serial "Wspaniałe stulecie" jest w zasadzie zgodny z prawdą historyczną... Książkę polecam.
http://j.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5od...praTtmdF4x.jpg
Chyba wzrósł popyt na książkę w księgarniach i antykwariatach po serialu bo właśnie wydano wznowienie w Bellonie. :cool:
http://1.bp.blogspot.com/-ZAKUvc6R-A...xt29237629.jpg
http://ksiegarnia.bellona.pl/index.p...id=8032&page=0
Zapewne każdy z nas oglądał film Michael Bay'a o tytule Pearl Harbor. Znane romansidło z II WŚ i brutalnym atakiem na port amerykańskiej Floty Pacyfiku w tle (swoją drogą z dobrze wykonaną bitwą powietrzną)
Jednak jakiś czas temu naszło mnie na przeczytanie książki autorstwa Jarosława Jastrzębskiego o tym samym tytule co film. Po obejrzeniu filmu i fenomenalnie wykonanej wg mnie bitwy w porcie i paru innych notkach o tej bitwie na różnych portalach/grupach na Facebooku byłem wystarczająco zmotywowany do zabrania się za dzieło tego autora. Co jednak uważam po przeczytaniu o tej książce?
Początkowo urzekła mnie okładka książki - samoloty Japonii atakujące okręty Ameryki. Widać, że autor okładki się postarał o szczegóły.
http://historia.org.pl/wp-content/up...arbor-1941.jpg
Spis treści podzielony jest na 6 dużych rozdziałów i ok. 21 podrozdziałów, doliczając 12-stronicową bibliografię i 2 mapy.
Książka zaczyna się od przedstawienia tego, jak atak na Pearl Harbor wpłynął na stosunek Ameryki do II Wojny Światowej i zarazem przyczynił się do wielkiej 4-letniej wojny o Pacyfik. Również posługuje się tłumaczeniem wymowy niektórych liter z jęz. japońskiego na polski.
Autor poruszając kwestię historii obu stron konfliktu w ataku na bazę Floty Pacyfiku cofa się w historii aż do czasu, gdy oba mocarstwa wkroczyły na rynek światowy i zarazem włączyły się do rywalizacji w I Wojnie Światowej. Innymi słowy przedstawia nam genezę obu stron. Jednak w tej recenzji miałem się skupić na ocenie książki, która w porównaniu z innymi HB'kami o II Wojnie Światowej wypada w miarę dobrze. Dużo jednak jest w książce wiadomości o wyporności statków, uzbrojeniu i krótkich opisach tychże morskich "potworów" XX wieku. Sama jednak bitwa, omówiona w podrozdziale "Tora, Tora, Tora" została zawarta w 11 stronach - jednakże nie jest to powód do niedosytu czy rzucania kozłów na tę książkę, gdyż w istocie sama bitwa była dość krótka (głównie z racji tego, iż był to atak z zaskoczenia). Autor rozpatruje w swoim dziele również błędy obu stron, oceniając negatywnie zarazem dowódców USA, jak i Japonii. Warto zwrócić uwagę na ilość map, których jest tylko 2. Że ile?! Tylko 2?! Inne książki o bitwie w Perłowej Stoczni (tł. z ang.) zawierają więcej lub o wiele lepiej wykonanych map niż ta książka.
Podsumowując zarówno plusy jak i minusy oceniam książkę J. Jastrzębskiego na 8/10. Polecam ją głównie tym ludziom, którzy są zaciekawieni główną przyczyną wojny na Pacyfiku i którym nie przeszkadza duża ilość "statystyk" okrętów obu nacji.
Teraz pora zabrać się za "arcydzieło" P. Derdeja - Zieleńce-Mir-Dubienka.
Jeżeli chodzi o film bardziej oddający prawdę o ataku na Pearl Harbor to polecam Tora! Tora! Tora!
A sama książka zaskoczyła mnie innym niż do tej pory na rynku polskim spojrzeniem na przyczynę konfliktu. Czy jakiekolwiek mocarstwo kiedykolwiek zrezygnowało w sposób pokojowy ze swych mocarstwowych aspiracji na skutek bezkrwawego szantażu w chwili swego największego rozkwitu? Na dodatek dodając specyficzne, niezrozumiałe dla nas poczucie honoru? Czytając pytałem się, co tam jeszcze mogę się dowiedzieć, a tu niespodzianka na plus! Polecam!
Ja swoją pulę książek przeczytałem. Bardzo spodobał mi się Gaiman, muszę zdobyć "Amerykańscy Bogowie". Masterton tak w miarę mi podchodzi - raz lepiej, raz gorzej. Jednak jeśli chodzi o taką atmosferę "gloomy" to Lovecraft pozostaje dla mnie numerem jeden, i chyba jedynym autorem którego dzieła wzbudzały we mnie autentyczny lęk. Przeczytałem także Crichtona. I tu mam bardzo mieszane uczucia. Opieram się na jego dziele "Next". Niby mnie wciągnęło, jednak ilość wątków, wydawałoby się tak różnych, trochę mnie poraziła. Do tego masa informacji naukowych i mamy niezły chaos. Oczywiście rozumiem, że to cecha technothrillerów, ale teraz czytam Relikwiarz Prestona&Childa i jest to wszystko zgrabniej podane.
Crichton - technothriller to jego popis. Polecam Kulę, Śmierć binarną i Jurassic Park.
Dobry opis pięciu dni walk Armii Łódź (szczególnie 30 dywizji). Opisana jest też bitwa o Piotrków. Dużo relacji uczestników walk. Ciekawe są relacje niemieckie. Pozwalają spojrzeć na wrześniową kampanię z "drugiej strony":cool:. Bawi tylko tłumaczenie Niemców, że za porażki (krótkotrwałe co prawda...) odpowiada głównie...teren. Oj uwziął się na nich ten polski teren na początku września:clap:... Do tego zdjęcia i mapy. Polecam też czytanie przypisów. Fajna publikacja.
http://www.dobroni.pl/foto_news/1_x7489.jpg