Ja też się zgadzam. Co proponujecie w zamian?
Wersja do druku
Ja też się zgadzam. Co proponujecie w zamian?
Jeszcze naszła mnie jedna myśl/pytanie, co w przypadku gdy gracz zajmujący 3 miejsce w grupie X, ma mniej punktów niż gracz na 4 miejscu w grupie Y?
Hehehe najlepiej zagrajmy cały turniej od nowa ;) to kryterium jest tak samo bez sensu jak wprowadzenie remisów Jastrząb. Mówiłem na samym początku, że system remisów jest głupi, szczególnie przy graczach mających podobny poziom umiejętności oraz braku większej ilości kryteriów do awansu. Oczywiście były takie osoby, które mówiły, że te remisy dodają smaczku. Niestety Ja w tym systemie widzę tylko niepotrzebny bałagan. Ja się nie zgodzę z Tobą Jastrząb bo gracz 1 zawsze wybiera najmocniejsza frakcje i stara się wygrać swój mecz. Niestety teraz będzie niepotrzebne gimnastykowanie się i naginanie zasad aby coś z tego wyszło, bo przy takim ułożeniu w grupie ktoś będzie zawsze pokrzywdzony i będzie miał uzasadnione żale do organizatorów. Róbcie co chcecie. Wasza grupa ale może następnym razem posłuchacie kogoś kto ma doświadczenie w organizowaniu turniejów. Osobiście na miejscu jednego z graczy z grupy C bym wszystko robił abym to Ja wyszedł. Zobaczymy jak się zakończy ostatni mecz. Może nie będzie tak źle.
Jak w piłce nożnej: http://files.abovetopsecret.com/file...bd58f10b2c.gif
Zobaczymy czy z trzema punktami uda mi się wyjść z grupy. :F
Zwykłe pytanie, zero kombinowania, Miejsce>Punkty spoko no problemo.
Co do tego, że pierwszy gracz zawsze wybiera najsilniejszą frakcje, to po pierwsze nie do końca tak jest, po drugie nie do końca jest tak, że jest jedna najsilniejsza frakcja, na którą nie ma żadnego sposobu, a nawet jeśli, to Lizardmenów możesz użyć raz na 9+ bitew i nikt ci nie broni (z tego co się orientuje) wybrać tej samej frakcji co przeciwnik, więc tak czy inaczej wybierając jako drugi masz łatwiej.
Jeśli chodzi o zasadność remisów, to remisy są integralną częścią grupowych faz turniejów. Granie Bo3 bez banów, ze z góry ustaloną kolejnością wyboru frakcji, też nie wydaję się zbyt sprawiedliwe, a granie Bo5 w fazie grupowej byłoby męczące chyba nawet dla mnie.
Co do kombinowania to ja zaproponowałem zastępstwo dla zasady nr 4, które ma jakiś sens(przynajmniej moim zdaniem), no i zawsze można po prostu zrobić sąd boży i rzucić monetą/kostką jeśli zasady 1-3 + moje ewentualne 4, nie rozstrzygają remisu. Alternatywną opcją jest jakaś forma dogrywki/baraży dla równo sklasyfikowanych osób.
Jak dla mnie braże to jedyne sprawiedliwe podejście. Jedna rozstrzygająca bitwa miedzy zainteresowanymi stronami przy użyciu tych samych nacji ( np: Imperium ). Tak kiedyś na orgu roztrzygalismy bitwy na ROME1. Decydująca bitwa RZYM VS RZYM
Frakcja i mapa wybierane przez sędziego - niegłupie. Aczkolwiek przy czterostronnym remisie w grupie musiałby grać każdy z każdym ;]
PS tak jeszcze dodam żeby uciąć ewentualne spekulację, ja pierwszą bitwę przegrałem jedynie z Arroyo, więc jeśli obecna zasada nr 4 zostanie nie zmieniona, to niezależnie od wyniku meczu Arroyo - Radek, ja wychodzę* z grupy. Także walczę z tą zasadą w imię sprawiedliwości, a nie własnych interesów ;]
*w najgorszym wypadku mamy trójstronny mexican standoff z Radkiem i Arroyo ;]
Popieram DonVege. Dodałbym od siebie, że rasę barażową powinien losować sędzia. Oczywiście wykorzystana frakcja nie byłaby brana pod uwagę w systemie eliminacji ras.
No niestety - tak musiało by być aby nikt nie miał pretensji o nierówne traktowanie. Mapa najlepiej płaska bez jakiś udziwnień terenowych aby były równe szanse. Wygra lepszy skill bądź dobór armii