Cytat:
Konkursy polegają nie tylko na 15-minutowej prezentacji. Konkurs to w pierwszej kolejności dokumentacja, w tym poświadczone kompetencje i doświadczenia zawodowe. Z takową dokumentacją komisja konkursowa zapoznaje się przed prezentacją. W konkursach "dużego kalibru" zazwyczaj mocno przed a samo zapoznanie się trochę trwa. Na tym etapie odpada często wielu kandydatów. Najczęściej z przyczyn formalnych - czyli raczej nie podlegających dyskusji. Jeżeli więc nawet czyjś "faworyt" ten etap przeszedł to oznacza, że FORMALNE warunki konkursu spełnia. Prezentacja ma znaczenie drugorzędne. Bo po niej następuje przesłuchanie kandydata, które zazwyczaj już trwa znacznie dłużej niż ów "przysłowiowy" kwadrans. A pytanie na takowym przesłuchaniu częściej nawiązują do informacji ze złożonej dokumentacji (czy np. wizji działalności czy szczegółów z przeszłości kandydata lub jego kwalifikacji) niż z prezentacji.
Ty serio wierzysz w to co piszesz? Kompetencje i doświadczenie zawodowe = bycie pociotkiem kogoś przy władzy czy to z PO, czy z PSL, czy to już za "moment" z PiSu. Wystarczy spojrzeć na NCBiR, ale pewnie zaraz powiesz, że to pikuś, nieważne
Cytat:
Twoja uwaga Presidente jest o tyle cenna w tej dyskusji że daje pewien obraz stanu rzeczywistego. Obraz świadomości przeciętnego obywatele na temat (w tym przypadku mechanizmów konkursowych) o którym ten przeciętny obywatel zazwyczaj nie ma pojęcia ale zabiera jednoznaczny głoś kierując się subiektywnymi opiniami z mediów lub po prostu opiniami obiegowymi (na zasadzie, że "na mieście mówią..."). Na tej zasadzie PiS mnóstwo rzeczy sprzedaje "ciemnemu ludowi" a ten to "kupuje".
Tymczasem podkreślę, rzecz nie jest w jednostkowych przypadkach (nieuczciwych znaleźć można wszędzie, uczciwych też, tak w PO jaki i PiS-ie lub innych ugrupowaniach) ale w mechanizmach. Inaczej mówiąc - w systemie. PO proponuje system w miarę możliwości zobiektywizowany, w którym procedury mają ograniczyć ewentualne ludzkie błędy lub nieuczciwości. Naiwnością byłoby sądzić, że ograniczą do zera, ale kierunek jest w ten sposób wyznaczony. I z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że w miarę czasu gdy system ten będzie funkcjonował, do zera będzie się coraz bardziej zbliżał. PiS proponuje by ten system zniszczyć i zastąpić uznaniowymi decyzjami - po uważaniu. Co w praktyce oznacza na przyzwolenie dla patologii. W jednym i drugim przypadku ludzie są tacy sami - ale odpowiedz sobie w którym systemie będą starali się (nawet nie z własnej woli ale pod przymusem) działać i zachowywać stosownie?
Dlatego PiS i PO porównywać NIE MOŻNA!!! Bo to są inne światy- kompletnie inny model funkcjonowania państwa.
Tutaj to już w ogóle poleciałeś. Najpierw się obrażasz, że ktoś śmiał użyć wyrażenia "wybiórcza" a teraz sam obrażasz innych również owijając to w bawełnę... I nie mów, że sugeruję się opiniami z mediów, bo trochę wiem na temat machlojek ludzi z mojego wydziału, które są typową tajemnicą Poliszynela