-
Czytałem "Siewcę wojny" Sandersona i muszę przyznać, że przypadł mi do gustu jego styl pisania. Książka bardzo dobra, miała potencjał na rozwinięcie i pod koniec wyczuwało się drobne rozczarowanie w stylu "ale to już?". Zdecydowanie polecam, zwłaszcza ze względu na dobrze stworzone osobowości postaci, takich jak Vasher i Dar Pieśni. Natomiast Oddechy i Biochroma nasuwały silne skojarzenia z mocą magiczną z powieści Trudi Canavan.
http://ecsmedia.pl/c/siewca-wojny-b-iext10135447.jpg
-
Przy okazji świąt wpadły mi dwa nowe HB-ki do kolekcji: Ipsos i Kongo, także teraz ich kolej. Ipsos idzie na pierwszy ogień, bo wygrało rzut monetą:D.
-
Ciekawe czy tak samo je odbierzesz, jak ja? :D
-
Ok, Ipsos zaliczone. Napisane jest fajnie, czyta się praktycznie na raz. Wszystkie potrzebne informacje są (opisy państw, armii, wcześniejszych i późniejszych kampanii itp.), więc nie trzeba sięgać do innych źródeł po podstawy. Opisane jest wszystko od podziału władzy w imperium po śmierci Aleksandra, do końca ostatniego z diadochów - Seleukosa. Jednak pewnie będę do książki wracał, bo ówczesne sojusze i wojny to taka trochę "Moda na Sukces" (zwłaszcza w Helladzie). Sam opis bitwy jest bardzo dobry, pomimo małej liczby źródeł, chociaż liczyłem na trochę bogatsze przedstawienie działań Pyrrusa. Jedyną rzeczą, do której można się przyczepić to grafika na okładce, która prezentuje szarżę słoni na piechotę, a wtedy te zwierzęta używano do obrony wojska przeciwko jeździe i sytuacja z obrazka nie miała miejsca podczas opisywanej bitwy.
Także teraz czas na Comandante Guevarę w jądrze ciemności:D.
PS
Dodam jeszcze mały minus do wcześniej przerabianego Monte Cassino. Przeszkadzało mi trochę całkowite pominięcie kaprala Wojtka (niedźwiedzia), który był na tyle ciekawym elementem tej historii, że należałoby mu się chociaż jedno zdanie...
-
Tadeusz M. Nowak, Jan Wimmer - "Historia oręża polskiego 963-1795"
-
Kongo też już mam za sobą. Ogólnie książka ciekawa i dobrze napisana, ale jak zauważył Gajusz do serii o bitwach średnio pasuje. Mimo to warto przeczytać, bo podejmuje się tematu, który nie jest ogólnie znany. Poza mało owocną "rewolucją" w Kongu (i krótką historią tego kraju) przeczytać możemy o innych działaniach kubańskich w krajach Afryki oraz o sposobach Fidela na umocnienie swojej władzy i zaszkodzenie US&A. Lekko zszokowali mnie rdzenni mieszkańcy Konga, zwłaszcza ich motywacja do treningu (magia zrobi to za nich:P), "taktyka" oraz "zabawy" w czasie wolnym... Ogólnie dodałbym też duży plus za źródła. Można w nich znaleźć dzienniki Guevary oraz rozmowy autora z uczestnikami tamtych zdarzeń (np. ochroniarz Che, najemnik walczący przeciw rewolucjonistom, lekarz zajmujący się powracającymi z Konga).
Dzisiaj z wieczora zaczynam Wojnę Czu z Han.
http://ecsmedia.pl/c/wojna-czu-z-han...xt24779417.jpg
-
Chaak, to spokojnie polecam Ci:
http://kochamyperu.pl/wp-content/upl...1966-19672.jpg
Trzeba przyznać że facet potrafi wciągać w swoje książki. Tutaj też masz praktycznie dokładny życiorys wraz z przyczynami wybranej drogi życiowej. I właściwie kontynuację Konga 1965.
-
Do tej Boliwii przymierzam się już trochę czasu:D. Jedak nie mogę jej w księgarniach w okolicy namierzyć i chyba będę przez neta musiał nabyć. R. Warszewski mógłby teraz wziąć się za Kubę 1956-1959 i mielibyśmy komplet:D.
-
http://www.atticus.pl/okladki/14000/13541d.jpg
Jestem w trakcie czytania tejże pozycji i dzisiaj natrafiłem na taki fragment:
"Do najbardziej zadziwiających cech demokracji ateńskiej zaliczyć musimy jej skuteczność. Swej przewagi dowiodła w okresie wojny peloponeskiej, stając wielokrotnie przed szansą zwycięstwa, ostatecznie przegrywając nie w wyniku słabości wojskowej lub ekonomicznej, lecz wskutek rujnujących konfliktów wewnętrznych, które otwierały drogę dla rozgrywek ambicjonalnych polityków, przedkładających interes osobisty ponad interes polis."
Czy tylko ja nie znajduję logiki w tym cytacie? Skoro demokracja ateńska była tak skuteczna i miała przewagę - nad chociażby oligarchią spartańską - to twierdzenie, że dowodem na to jest porażka w wojnie peloponeskiej spowodowana konfliktami wew. inspirowanymi prywatą polityków, brzmi jak absurd. o.O
-
Się autor zaplątał! :devil: Ale książkę dobrze wspominam i do tego grafika spod ręki Pawła Głodka. Miodzio!