
Ja się nie dziwię decyzji Nieznajomego. W jego sytuacji siedzieć na tyłku i czekać na dokończenie przez Arewaków nie ma sensu. Być może dostał coś w zamian za swoją pomoc? Być może ma jakiś w tym interes i jakiś plan?Jakieś to mało smaczne: kończyć wojnę z Arewakami na niekorzystnych warunkach, żeby rzucić siły na drogi koniec świata i wspomóc krótko i długofalowo rafjara. Jednocześnie znacznie zmniejszając swoje szanse na końcowy sukces. To nie jest WKA. Tutaj sojusz nie wygrywa rozgrywki.





Odpowiedz z cytatem