Jakie patologie. Z jednej strony samo nakręcający się wieczny kryzys z drugiej pracodawca która doi z pracowników ile wlezie i zmienia ich jak rękawiczki bo ot tak mu pasuje. No i żeby dostać podwyżkę trzeba być jednostką wybitną bo szef nikomu innemu jej nie da z powodu strachu o autorytet. Dobrze że rządy lewicy są na tyle skuteczne że same doją kogo wlezie, bo przy takim patrzeniu na rynek strach żeby ktoś inny niż państwo wydawało pieniądze ludzi. Przecież wystarczy żeby Kowalski zarabiał więcej i zaraz misternie stworzona machina się rozleci. Rozumowanie niczym z manifestu komunistycznego. Ludzie są źli i pieniądze powodują tylko problemy, dlatego trzeba dać każdemu miskę ryżu i walnąć pałką po łbie gdyby poprosił o dokładkę.