Stąd te braki obiektywne w fantasy.
Kiedy? Wtedy kiedy posłał po nie jakąś ćmę.
Fortel to fortel, skąd tu bomby u Ghandiego?! Jak Gandalfa nie mogę oceniać jako zdolnego do takich pomysłów, to rzuca to pewne światło na jego intelekt. Po pierwsze, widziałem je we filmie tylko pod jeźdzcami, nigdy sampoas, po drugie wynikałoby z tego że lepiej się sprawują (choćby "intelektualnie") gdy są pod kimś. Coś jak konie... Koń inteligentnie ominie drakę, z jeźdzcem jest już różnie... Nie sądzę żeby miały jakiś niesamowity zmysł echolokacji, bo jak żyły obok siebie i głównie latały, więc wynika z tego że potrafiły się skutecznie unikać. Jeżeli jednak same nawzajem się nie atakowały ot tak (bo orły są ponad bieżące draki), tym bardziej taki transport byłby bezpieczniejszy. Nazgule szukałyby w miejscu ostatniego nałożenia pierścienia (taki moment zawsze je ściągał) a nie przewidujący Gandalf wielkich trudności na tak przypakowaną ekipę pilnowałby osobiście by Froda nie łechtała chęć założenia go. Jeżeli widzimy że czas noszenia go nawet w kieszeni był wyznacznikiem sił obronnych właściciela przed chęcią jego założenia i posiadania, tym bardziej powinien mieć na względzie czas wyprawy. Ale pewnie źle interpretuję to co widzę... A może zwyczajnie za dużo wymagam od faceta z laską. Tak, chyba tak.
Czy to same od siebie, czy to po wieściach wysłanych ćmami, były skłonne pomóc. Dowiaduję się że wcześniej były dłużne swego czasu przed laty Gandalfowi, ale to już wiadomość z powieści/baśni ale jednak rzuca cień na powody ich postępowania. Pamiętały chyba takie rzeczy jak pomoc swemu królowi? Co Ty z tymi sługami? Nikt z drużyny nim nie był, a poszedł. Dziwne, nie byli sługami, a poszli...
Zwołuje wszystkie siły dobra na naradę, zapomina o orłach-błąd!, patrzył na mapę przed misją i nie przewidział takich trudności (Sauron, odległość, niebezpieczeństwa-tu można sporo wymieniać: Nazgule, jaszczury, wszystkie te stwory baśniowe, skłócone narody ludzi, wielka siła drużyny ale tylko dla fanów Parszywych dwunastek i innych przygodówek tego typu,) - błąd! Mądry przewiduje i uzgadnia co robić gdyby poszło coś nie tak (miejsce zbiórki, wyznacza p.o. i kompetencje w "razie czegoś" itd Gandalf to nie jakiś głupi, pożądliwy władzy człowiek (jak to widzi Tolkien u człowieka, tylko częściowo trafnie), tylko ktoś znacznie mądrzejszy. W teorii, bo jak widzimy nie taki mądry, a i chciwy władzy jak większość. Nie przewidział tego, nie przewidział tamtego. Rzuca się z kilkoma bohateiros na ponoć wielkiego Saurona i nie przewidział wielkich problemów, tylko jakieś potknięcia. Brawo. Prawdziwy Gienek.
No to sam widzisz, tu nie ma mowy o planowaniu korzystając ze znajomości danych techniczno-taktycznych. Wszystko na żywioł, "jakoś to będzie". Teraz powinieneś zrozumieć.
W większości już Ci te szczegóły wyjaśniłem wyżej, więc nie będę się powtarzał. Chłopaki oceniają 3 część Hobbita po jego obejrzeniu i wytknięciu błędów lub wielbłądów na podstawie filmu, a nie prozy. Ja tu wymieniam absurdy postępowania Gandalfa opierając się tylko wersjami reżyserskimi WP. Czyli niczym Jon Snow. Niczego nie wiem. Nie oceniam Tolkiena, oceniam film. Dlatego pisałem jako ignorant prozy, i jako uważny obserwator filmu.
Ależ oczywiście, jakże mógłbym tak pomyśleć...
Edit
Nie zaprzeczam że takim językiem operuję na co dzień tak w pracy jak i po. Zadałem swiadomie tak ułożone pytanie, bo jak ktoś tworzy uniwersum świata przez siebie wymyślonego, to oczekiwałbym takich opisów. Jak np te duże hieny na których ci ziwadowcy-orkowie jeździli (sorki za nieznajomość nazw) miały mam nadzieję opis porównujący np czy były szybsze od koni, czy nie. Tego (może tylko ja) oczekiwałbym na bank. Tak samo jak mamy (chyba?) tylko dwa latające duże stworzenia w WP to chyba przy opisie akurat ich wymagałbym takie informacje które z nich wyżej się wzbijają. A pułap maksymalny a praktyczny o tyle jest ważny że ten pierwszy osiąga się na niedługi czas, a ten drugi na czas dłuższy, ważny w lataniu na dużą odległość (jak planowany przeze mnie "wariacki" przerzut naszych bohateiros). Ja nie muszę mieć jako kinoman tych danych od 1 minuty seansu. Postać Gandalfa przy całej wiedzy o nim, raczej tak. Ale jak zauważyłem wcześniej, zbyt przeceniam "jedną z najmądrzejszych osób w Śródziemiu". Szkoda...








Odpowiedz z cytatem
