Pokaż wyniki od 1 do 10 z 2861

Wątek: Ukraina i unia

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #11
    Szambelan Awatar Gajusz Mariusz
    Dołączył
    Dec 2013
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    4 864
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    1 067
    Otrzymał 1 057 podziękowań w 710 postach
    Opis walk zakończyłem 26 IX w poście 1090 na wyparciu Ukraińców z granicy. Dziś czas na kolejny artykuł tego autora.

    Tomasz Szulc Ukraina: Imperium kontratakuje. Raport 12/2014

    Na początku sierpnia - mimo wcześniejszej klęski na południowym odcinku frontu (omawiane wcześniej przeze mnie walki otoczonych 3,5 tys Ukraińców wzdłuż 100km granicy-GM) - odziały ukraińskie próbowały zakończyć konflikt. okrążając Donieck i Ługańsk oraz przecinając ich wspólne połączenia komunikacyjne. Wydawało się wówczas, że kwestią czasu jest zdławienie separatystów, którzy nie mieli już rezerw, by kontratakować. Sytuacje diametralnie zmieniło pojawienie się na Ukrainie regularnych oddziałów rosyjskich, dotychczas będących jedynie bazą rekrutacji ochotników. Uderzenie około 10 batalionowych grup taktycznych (do 10 tys. żołnierzy), wspartych silną artylerią oraz działaniami grup dywersyjno-rozpoznawczych specnazu i wojsk spadochronowych, pozwoliło na szybkie wyparcie sił rządowych z pozycji zdobywanych całymi miesiącami. Rosjanie odblokowali Ługańsk, zniweczyli próbę okrążenia Doniecka - niszcząc w kotle pod Iłowajskiem duże zgrupowania ukraińskiego wojska, Gwardii Narodowej i milicji - zlikwidowali zagrożenie dla obu separatystycznych republik, zdobyli też strategicznie ważne wzgórze Saur-Mogiła, dominujące nad blisko 100km odcinkiem południowej granicy ukraińsko-rosyjskiej. W rezultacie zmusili Ukraińców do zawarcia zawieszenia broni.

    Pierwsze doniesienia o pojawieniu się regularnych oddziałów rosyjskich pochodzą z 9-11 sierpnia, kiedy rosyjska 18 Bryg. Zmech. straciła 9 zabitych zwiadowców, 13 sierpnia w Snieżnoje Brygada ta poniosła dalsze straty, gdy jej zgrupowanie zostało trafione ukraińską rakietą balistyczną kompleksu Toczka-U. Z ok. 1200 rosyjskich żołnierzy, według nieoficjalnych doniesień, miało zginąć 120, a 450 zostało rannych. Pocisk wyeliminował co najmniej 8 czołgów i BWP oraz 11 wyrzutni rakietowych Grad. (Ja osobiście spotkałem się także z wersją, że to był atak Gradami-GM)

    Kolejne dni przyniosły informacje o następnych rosyjskich formacjach. 19 sierpnia do Ługańska weszła batalionowa grupa ponad tysiąca rosyjskich żołnierzy wraz ze 150 pojazdami i artylerią. (Nagłośnili to na cały świat separatyści, Kreml się odcinał mówiąc-w życiu!, zajec milczał choć trylion linków nam podsyłał, a świat obserwował konia trojańskiego czyli biały konwój -GM) Dzień później żołnierze z ukraińskiej 24 Bryg. Zmech., starając się okrążyć Ługańsk w pobliżu wsi Gieorgijewka, zdobyli w walce 2 rosyjskie BMD-2 z 76 Pskowskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej. (To ta co dostała Order Suworowa nadawany tylko za walki, a na cmentarzu garnizonowym z dnia na dzień przybywało często bezimiennych grobów z napisem "umarł" i identyczną datą jak na sąsiednich grobach... Oczywiście Kreml lansował hasło-nas tam nie ma-GM) Natomiast w Rosji, w miejscu dyslokowania 98 Dyw. Powietrzno-Desantowej, dało się zauważyć pojazdy jednostki z zakrytymi numerami rejestracyjnymi oraz oznaczeniami taktycznymi, co oznaczało, że czekają one na przerzut w strefę walk. (Albo jak wolą nasi forumowi sympatycy separatystów-trwały przygotowania do nagłego wyjazdu na urlop... Poza tym widać że odrobili lekcje z Krymu gdy nasi analitycy po numerach rejestracyjnych szybko i sprawnie potwierdzili że "zielone ludziki" pochodzą z kaukaskiego okręgu wojskowego. Coś tam jeszcze zajec mówił o dowodach jakiegoś śledztwa tych analityków czy coś, ale chyba tylko on pozostał niedowierzającym-GM)

    Preludium

    Ocenia się, że w połowie sierpnia na terytorium Ukrainy w walkę zostało zaangażowanych do 3 tys. rosyjskich żołnierzy. Mogli oni liczyć na wsparcie silnej artylerii rozmieszczonej po rosyjskiej stronie granicy, a także na liczne systemy przeciwlotnicze - z zestawami Strzała-10, Osa, Pancyr i Buk, które sparaliżowały ukraińskie lotnictwo. Doniesienia o rosyjskim sprzęcie wojskowym potwierdzały liczne materiały fotograficzne i wideo. Dotyczyło to przede wszystkim nieużywanych przez Ukraińców transporterów BTR-82 i czołgów rodziny T-72.
    18 sierpnia w rejonie Krasnyj Łucz-Antracit-Toriez, na południowym odcinku frontu przy granicy z FR, doszło do starcia pancernego, gdzie przeciwnikiem ukraińskich T-64 były rosyjskie T-72. W walkach o Stiepanowkę, niedaleko Saur-Mogiły, na tym samym odcinku frontu, 30 Bryg. Zmech. utraciła w walkach z separatystami i rosyjskimi czołgami 9 T-64 oraz BMP-2, a jej dwie batalionowe grupy taktyczne poniosły znaczne straty głównie od artylerii rosyjskiej. Dowódcy tych batalionowych grup zamiast wycofać gotowe do przemarszu oddziały, by jak najszybciej zmieniły dyslokację, czekali na uformowanie się całej kolumny. Jakby to był poligon. Rosjanie skrzętnie to wykorzystali. (Tak się mści sytuacja braku świeżych doświadczeń w miejsce skostniałych regulaminów rodem z WWII-GM)

    Do ukraińskich władz politycznych i wojskowych dochodziły też meldunki o dużych zgrupowaniach rosyjskich wzdłuż granicy, w tym nad Morzem Azowskim, co stwarzało zagrożenie dla Nowoazowska i prowadzonej operacji okrążenia Doniecka od południa. Potwierdzały to doniesienia o prowadzeniu intensywnego ostrzału artyleryjskiego oraz grup rozpoznawczych. Mimo tego władze w Kijowie zdecydowały się przeprowadzić 24 sierpnia w stolicy defiladę wojskową w Dniu Niepodległości. Wzięło w niej udział ok. 2500 żołnierzy i 145 pojazdów, których tak bardzo potrzebował front. I właśnie wtedy granice przekroczyło kilka rosyjskich grup batalionowych. Co gorsza dla Ukraińców, dowództwo nawet wtedy nie przerwało prowadzonych operacji zaczepnych, co w konsekwencji doprowadziło do jednej z największych klęsk tej wojny. Co do samej defilady, brały w niej udział oddziały armijne m.in. wyposażone w BTR-80 i Gwardii Narodowej ( BTR-80, BTR-3E, BTR-4E, 100mm działa p-panc MT-12 Rapira) artyleria z 55 Bryg. Artylerii (Holowane D-30 122mm, samobieżne MSTA-B 152mm, nowe umieszczone na Krazach BM-21 Grad i BM-30 Smiercz) a nawet bateria zestawów rakietowych Toczka-U. Dla władz państwowych ważniejsze były aspekty propagandowe, niż tragiczna sytuacja wojsk w sektorze D i B. Minister MON Walieryj Hełetej podczas uroczystości stwierdził, że operacja antyterrorystyczna rozwija się zgodnie z planem. Dowodzący wojskami gen. Mużienko wolał uczestniczyć w paradzie, niż wydawać niezbędne rozkazy dla atakowanych przez Rosjan wojsk.

    Operacja Iłowajska

    Jednym z ukraińskich priorytetów było okrążenie Doniecka. Atakujące oddziały miały zdobyć Jasinowatą, leżącą przy północnych przedmieściach Doniecka, i Iłowajsk, znajdujący się na południowy wschód od stolicy regionu. Umożliwiłoby to przecięcie trasy N21 na odcinku Harcyzsk-Zurhes, będącej jedyną drogą dostaw i uzupełnień dla separatystów w Doniecku.
    Dowodzący operacją ATO gen. płk Wiktor Mużienko nie wydzielił jednak odpowiednich sił i rezerw do przeprowadzenia tej operacji, co szczególnie odczuło zgrupowanie atakujące Iłowajsk. Ocenia się bowiem, że Ukraincy po wcześniejszej klęsce nad południową granicą z Rosją, nie mieli już gotowych do działań odwodów. Dlatego zgrupowanie uderzeniowe działające na południe od Donbasu składało się tylko ze zbiorczych kompanii z 93 i 51 Bryg. Zmech. oraz 17 Bryg. Panc. wspieranych przez słabą artylerię. Dołączono do nich - jako formacje pierwszorzutowe - 39 (Dniepr-2) i 40 (Kriwbass) bataliony obrony terytorialnej obwodu dnietropietrowskiego. Mimo, że ich uzbrojenie i stopień wyszkolenia wskazywałyby raczej na pełnienie funkcji porządkowych na tyłach. Według nieoficjalnych informacji, siły te liczyły niespełna 600 żołnierzy. Dowodził nimi gen. por. Rusłan Chomczak, dowódca sektora B.

    Walki na podejściach do miasta rozpoczęły się 10 sierpnia i były prowadzone przy wsparciu oddziałów batalionu ochotniczego MSW Azow oraz formacji Prawego Sektora. Od początku napotkano na twardy opór przeciwnika zajmującego umocnione pozycje. Separatyści zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji, wysyłając w tamten rejon swoje najlepsze oddziały m.in. Opłot, Wostok, Kalmius i Somalia. Kolejne formacje - głównie ochotnicze - wzmocniły też zgrupowanie ukraińskie.

    12 sierpnia atakujący pomyślnie oskrzydlili Iłowajsk, ale nie mogli się przebić w stronę Zurhes (35km na wschód od Doniecka), ze względu na kontrataki separatystów i silny ostrzał artylerii z północy, z rejonu Harczysk i zachodu, z Mospino. W tej sytuacji zdecydowano się na bezpośrednie uderzenie na miasto. Wykonały je samodzielne grupy szturmowe z batalionów ochotniczych MSW Azow, Dniepr-1 i Szachtiersk, samodzielnej sotni Krym, batalionu ochotniczego Gwardii Narodowej Donbass i oddziałów Prawego Sektora. Atak osiągnął częściowy sukces 18 sierpnia, gdy do miasta wdarły się grupy szturmowe batalionu Donbass i Dniepr-1, wspierane przez armijny sprzęt pancerny i artylerię. Jednak od tej pory inicjatywa przeszła w ręce separatystów, a raczej rosyjskich ochotników. Głównie z powodu zbyt słabego uzbrojenia, braków w wyszkoleniu i złej koordynacji działań Ukraińców. Trudno o inny rezultat, skoro posłano do walki ludzi uzbrojonych w broń strzelecką (jedynie batalion Donbass posiadał karabiny maszynowe, granatniki automatyczne i przeciwpancerne, przeciwpancerne pociski kierowane i działa bezodrzutowe SPG-9). Co gorsza, po kilku dniach pododdziały z batalionów Azow i Szachtiersk wycofano na kierunek Mariupolski.

    Naciskani przez separatystó ochotnicy zwrócili się o pomoc do innych bliźniaczych jednostek, bo armia nie miała żadnych odwodów. Do walki włączyło się ok. 200 funkcjonariuszy z czterech innych batalionów ochotniczych MSW. Dostępne informacje wskazują, że Ukraińcy bili się z największym poświęceniem. Jeden z czołgów T-64 z 17 Bryg. Panc. wspierający batalion Donbass nie wycofał się z walki mimo pięciokrotnego trafienia z RPG i zranienia 2 członków załogi. Niezwykłe - jak na ukraińskie standardy - było również to, że blisko pierwszej linii walk znajdował się ge. Chomczak wraz ze swoim sztabem.

    Mimo tego 22 i 23 sierpnia rozpoczął się kryzys bitwy o Iłowajsk. Pozostawione bez osłony skrzydeł ukraińskie oddziały z trudem odpierały ataki przeciwnika, który mógł dodatkowo liczyć na silne wsparcie artyleryjskie. Pojawiły się trudności z zaopatrzeniem, za sprawą swobodnie działających na tyłach separatystycznych grup dywersyjno-rozpoznawczych. Stało się jasne, że plan okrążenia Doniecka nie może zostać zrealizowany.
    Ukraińcy powinni też wziąć pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji. Iłowajsk od granicy dzieli jedynie 40km. Tymczasem na tyłach zgrupowania uderzeniowego znajdowała się jedynie kompania z 28 Bryg. Zmech. Zapewniała ona ochronę kilkudziesięciokilometrowej (ile przypada na jednego żołnierza?-GM) drogi zaopatrzenia biegnącej równoleżnikowo przez Starobieszewo i Kutiejnikowo.
    Słaba była też osłona samej granicy. Okazało się że 100km odcinka broniło jedynie kilkuset żołnierzy z grup kompanijnych kilku różnych jednostek wojskowych oraz 5 batalion obrony terytorialnej Prikarpatie (którego większość stanowili słabo przeszkoleni rezerwiści), wspierani przez 3 baterie artylerii. Nie zdecydowano się przy tym na inżynieryjne przygotowanie terenu mimo, że naznaczony licznymi hałdami, parowami i wąskimi mostami, był wręcz idealny do obrony. Za ten rejon odpowiadał gen. Łytwin, dowódca sektora D. Trudno go jednak oskarżać o zaniedbania W swoich decyzjach był ograniczany przez dowództwo ATO, które wskazywało nawet, gdzie utworzyć posterunek i jakimi siłami go obsadzić. (To dużo mówi o ilości żołnierzy efektywnie uczestniczących w walkach jak i sterowaniu ręcznym zza biurka kilkaset km od frontu. To zawsze kończyło się podobnie...-GM) Generał informował przełożonych o ryzyku rosyjskiego uderzenia. Niestety, nikt w dowództwie ATO nie brał pod uwagę takiego scenariusza. Nie istniały nawet plany działań na tę okoliczność.

    Niewytłumaczalne zaskoczenie

    Rosjanie zgromadzili po swojej stronie granicy, na południe od Iłowajska, kilka tysięcy żołnierzy. Uderzenie poprzedzili ostrzałem artyleryjskim armatohaubic kal. 152mm, 220mm wyrzutni rakietowych Uragan i 30mm Smiercz. Ich pociski spadały m.in. w rejon wzgórza Saur-Mogiła, granicznej Uspienki i Amwrosijewki (wiedzieli przy tym, że Ukraińcy mają w takich przypadkach rozkazy zakazujące odpowiadania ogniem). (I prowadź tu wojnę będąc i tak na straconych pozycjach-GM) 21 sierpnia Uragany ostrzelały punkt dowodzenia sektora D. Zginęło 5 żołnierzy, 12 zostało rannych. 23 sierpnia gen. Łytwin informował sztab generalny, sztab ATO i ministra obrony o przygotowaniach po rosyjskiej stronie oraz o przekroczeniu granicy przez pododdziały kierujące się na Amwrosijewkę. Stacjonujący w tym rejonie żołnierze z 28 Bryg.Zmech. i 5 batalionu obrony terytorialnej zaczęli się wycofywać bez rozkazów.
    Przełożeni ge. Łytwina zbagatelizowali jednak te informacje. Naczelnik sztabu ATO polecił dowódcy sektora D żeby się trzymał, a w ogóle, to podobne wydarzenia miały już miejsce i nie są szczególnie ważne. Z kolei szef sztabu generalnego, gen. Mużienko rozkazał, żeby meldował o zmianie sytuacji w ustalonym porządku, a więc wyłącznie dowódcy ATO. Dzień później szef sztabu sektora D osobiście zidentyfikował rosyjskie oddziały w rejonie Amwrosijewki - Kutiejnikowa, ale gen. Mużienko nazwał działania strony rosyjskiej demonstracyjnymi. (Kto pamięta o informacjach z frontu, że zdradzają żołnierzy dowodzący nimi?-GM)
    Prawdopodobnie duży wpływ na takie reakcje miały przygotowania i przeprowadzenie defilady wojskowej w Kijowie, a także zmiany personalne oraz awanse. Złośliwi twierdzą, że nazwanie pełnoskalowego ataku demonstracją przez szefa sztabu generalnego wynikało ze świętowania przez niego awansu na gen. płk., otrzymanego od prezydenta Poroszenki w przeddzień Dnia Niepodległości... Mimo tego trudno zrozumieć, dlaczego Ukraińcy zostali zaskoczeni atakiem. Fakt ten wystawia jak najgorsze świadectwo wywiadowi wojskowemu i dowództwu, a także podważa tezę o skutecznej współpracy między NATO (w szczególności USA) a Kijowem. Można bowiem zakłądać, że zachodnie satelity i inne systemy rozpoznania powinny dostarczyć informacji o przygotowywanym uderzeniu. Chyba że Rosjanom udało się zachować operację w całkowitej tajemnicy i idealnie maskować swoje działania. (Wejdę w polemikę z autorem. Rosjanie ciągle tam się ruszali, manewrowali pododdziałami, ostrzeliwali artylerią ukraińską ziemię, jednym słowem-skutecznie przyzwyczajali do swojej obecności przy granicy. I dlatego dosyć łatwo było ukryć te ruchy. Po prostu któregoś dnia nie zatrzymali się na nocleg... Dlatego tak, wydawałoby się niegroźne, przeloty rosyjskich samolotów wzdłuż granic sąsiadów są bardzo poważnym sygnałem by być czujnym. Co innego współpraca wywiadowcza NATO-Ukraina. Tu widać że coś kuleje...-GM)

    Główne uderzenie

    24 sierpnia, w dniu ukraińskiej defilady, granicę przekroczyły 4 rosyjskie batalionowe grupy taktyczne z 8 i 9 Bryg.Zmech. , 98 i 106 Dywizji Powietrzno-Desantowej, wsparte przez pododdziały 31 Brygady Desantowo-Szturmowej. Uderzyły one w rejonie między Amwrosijewką a Saur-Mogiłą, czyli na południe od Iłowajska, na froncie o szerokości ok. 20km, kierując się północny zachód, w stronę Kutiejnikowa i Starobieszewa, na tyły ukraińskiego zgrupowania uderzeniowego.
    Dowódcy oddziałów ochotniczych oraz przebywający w rejonie walk dziennikarze interweniowali, gdzie tylko mogli, osiągając o wiele lepszy rezultat niż gen. Łytwin. Niemal natychmiast rozpoczęły się protesty pod budynkami administracji prezydenckiej w Kijowie. Przewodniczący Rady Najwyższej, Aleksandr Turczynow zwrócił się do ministra obrony Walerego Hełeteja, by ten wysłał w zagrożony rejon przynajmniej dwie batalionowe grupy taktyczne, które miałyby zapobiec okrążeniu zgrupowania iłowajskiego.
    Niestety, już wieczorem 24 sierpnia utracono kontrolę nad oddziałami sektora D. Kompanie z 93 i 51 Bryg. Zmech. samowolnie opuściły pozycję i rozpoczęły chaotyczną ucieczkę, pozostawiając na trasie wozy bojowe (Czyli brak materiałów pędnych + części zamiennych zapewne, bo na piechotę trudniej się wycofywać...-GM) 5 batalion obrony terytorialnej Prikarpatie uciekał tak skutecznie, że dotarł do... rodzinnego Iwano-Frankowska, oddalonego od rejonu walk o ... 1000 km. (Kolumnę 7 autobusów i 17 ciężarówek chwilowo udało się zatrzymać 26 sierpnia na blokpoście w mieście Znamienka przy pomocy kirowogradzkiego specnazu, czyli 450 km od ostatniego miejsca dyslokacji. Po pierwszym ostrzale artyleryjskim, do którego batalion nie był przygotowany, żołnierze i oficerowie opuścili posterunki i zaczęli ucieczkę. Dogonił ich oficer z dowództwa dektora D i wręczył pisemny rozkaz zatrzymania się dla wypełnienia choćby funkcji osłonowych. Nie znalazł jednak posłuchu. Rejterujących dogoniono jeszcze w Dniepropietrowsku, ale rozpędzony batalion nadal nie zamierzał się zatrzymać. Kolejna próba na obrzeżach Kirowogradu również się nie udała, bo batalion groził użyciem broni. W końcu zatrzymał się dopiero 28 sierpnia w rodzimym Iwano-Frankowsku, ponad 1000km w linii prostej od pozycji wyznaczonych batalionowi. Czy słąbo wyszkoleni rezerwiści o niskim morale dysponujący niewielką ilością środkó p-panc mogli zatrzymać rosyjskie natarcie? Zdecydowanie nie. Gdyby wykazali ducha bojowego i mieli odpowiednich oficerów, mogliby opóźnić za cenę dużych strat posuwanie się niektórych oddziałów rosyjskich. Niewątpliwie czas dany oddziałom ukrainskim walczących o Iłowajsk był na wagę złota, ale zachodzi obawa, że i tak zostałby zmarnowany biernością sztabu generalnego. Żołnierzom i oficerom batalionu grozi do 10 lat więzienia. Podobny przypadek był na początku września. 14 batalion obrony terytorialnej Czerkassy odmówił wyjścia na pierwszą linię walk z powodu braku odpowiedniego uzbrojenia. 450 żołnierzy napisało raporty dotyczące odmowy wykonania rozkazu dowództwa. Byli oni gotowi walczyć, ale mieli do dyspozycji tylko jeden BTR i kilka działek p-lot ZU-23-2. Uznali więc że w przypadku walk z Rosjanami będą bez szans...) Dowódcy sektora D, który stracił łączność z innymi, mniejszymi pododdziałami, pozostały do dyspozycji jedynie własny sztab i bateria artylerii z 26 Brygady. Wkrótce i on zaczął się wycofywać. Robił to tak szybko, że znalazł się na głębokich tyłach swojego zgrupowania, docierając do punktu dowodzenia sektora B, a więc prowadzącego atak na Iłowajsk. Właśnie tam dowódca batalionu ochotniczego Dniepr-1 gotów był go rozstrzelać za porzucenie swoich oddziałów.
    Droga na tyły zgrupowania iłowajskiego została otwarta. Rosjanie uczynili to bez większych strat, w ciągu kilkunastu godzin dezorganizując i zmuszając do ucieczki słabą osłonę ukraińskiej granicy.

    Okrążenie zgrupowania uderzeniowego

    Dowódca sektora B, gen. Chomczak poinformował głównodowodzącego, gen. Wiktora Mużienkę o sytuacji. Prosił o wydanie rozkazu wycofania się. W odpowiedzi kazano mu utrzymać pozycję, choć - co ciekawe - zdecydowano o wycofaniu artylerii. (Chyba u nich dalej liczy się zwycięstwa "zdobytymi armatami"-GM) Nocą z 24 na 25 sierpnia przekazano gen. Chomczakowi dowodzenie oddziałami sektora D, których niewielką część udało się zatrzymać. Dotyczyło to m.in. 7 BMP-2 z 93 Bryg. Zmech. Podległe mu dotąd jednostki weszły w tym czasie w kontakt bojowy z rosyjskimi formacjami, niszcząc w okolicach Kutiejnikowa - 20km od granicy - BMD-2 i BTR należące do oddziału rozpoznania.
    Gen. Chomczak zdecydował o zorganizowaniu obrony okrężnej większości sił pod Iłowajskiem i znacznym skróceniu linii frontu. Część żołnierzy rzucił do walki w rejonie odległego o 15km Kutiejnikowa, dla zahamowania tempa posuwania się przeciwnika. Ich pojawienie się stanowiło dla Rosjan zaskoczenie. Żołnierze z 51 Bryg.Zmech. rozbili pododdział rosyjskiej 98 Dywizji Powietrzno-Desantowej, biorąc 10 jeńców, których potem pokazywano w środkach masowego przekazu. (Pamiętacie? Na pewno! To wtedy był komunikat Kremla o zagubionych w czasie manewrów przy granicy, he he-GM) Natomiast w zasadzkę żołnierzy z armijnego batalionu Dniepr-2 koło wsi Horbatienko wpadł oddział rosyjskiej 8 Bryg.Zmech. (mogła stracić nawet 5 T-72). Straty poniosły również oddziały 31 Brygady Desantowo Szturmowej, której kolumna straciła 3 MTLB zniszczone przez pojedyncze działo przeciwpancerne MT-12 Rapira z 51 Bryg.Zmech. wspierane przez zdobyczny T-72B3. Rosjanie pod osłona palących się wozów wycofali się, pozostawiając zabitych i rannych.

    Jak się wkrótce okazało, sukcesy te miały jedynie lokalne znaczenie. Uzyskany czas nie został wykorzystany ani na wycofanie zgrupowania spod Iłowajska, ani na wzmocnienie sił walczących przeciwko oddziałom regularnej armii FR.
    Po początkowym zaskoczeniu, Rosjanie wznowili natarcie. Atak pododdziałów pancernych i zmechanizowanych poprzedzono użyciem bezzałogowców Orłan-10, które rozpoznawały pozycje obrońców. Nakryto też ogniem wykryte przez radary artyleryjskie pozycje dział ukraińskich. W bezpośrednim przygotowaniu artyleryjskim wykorzystano m.in. 220mm pociski termobaryczne wyrzutni rakietowych Uragan.
    25 i 26 sierpnia Rosjanie rozbili batalionową grupę taktyczną z 51 Bryg.Zmech. w rejonie Kutiejnikowo-Starobieszijewo, a dzień później zamknęli w okrążeniu zgrupowanie iłowajskie, przesuwając się o 25-30km na zachód. Mimo skutecznej obrony okrążonych oddziałów ukraińskich (m.in. zadano straty oddziałom pancernym rosyjskiej 8 Brygady Zmechanizowanej; zdobyto przy tym czołg T-72B3), ichsytuacja stawała się coraz gorsza. Szybko wyczerpywała się amunicja, a ciężki ostrzał artyleryjski niszczył umocnienia. W dodatku Rosjanie zajęli źródła wody. Nie powiodły się próby odsieczy, podejmowane zbyt małymi siłami. 26 i 27 sierpnia rzucono w tym celu do walki ostatnie rezerwy: kompanijną grupę taktyczną 92 Bryg. Zmech. i oddział Prawego Sektora. Próba przyjścia z pomocą okrążonym w kotle obnażyło wszystkie słabości armii. Zadanie powierzono ostatniej rezerwie, kompanijnej grupie taktycznej z 92 Bryg. Zmech. Jej dowódca, ponaglany krytyczną sytuacją okrążonych, zrezygnował z ubezpieczenia marszowego celem zwiększenia prędkości przemieszczania się. Wieczorem 27 sierpnia, ok 30km od okrążonych, kolumna została ostrzelana ogniem z możdzierzy, co spowodowało wymieszanie się pojazdów. Łączność z częścią z nich została zerwana. Szpica koluny została wyprzedzona przez cysternę, która wpadął pod ogień broni maszynowej. Rozlane paliwo zapaliło się niszcząc kolejne pojazdy. Były to jednak dopiero pierwsze akordy starcia, które doprowadziło dosmierci ponad 40 żołnierzy i utraty ponad 30 pojazdów. Kolumna wpadła bowiem w zasadzkę kompanii czołgów i kompanii zmech. z rosyjskiej 8 Bryg. Zmech. wspieranej przez baterię możdzierzy i artylerii. Po walce okazało się, że poza błędami dowódcy, żołnierze nie umieli poruszać się w kolumnie, ponieważ nigdy tego nie ćwiczono... Na szkolenie większości z nich wydzielono tylko 2 tyg. poświęcone na... przegląd i uruchomienie przekazanych jednostce pojazdów pancernych. W momencie wjechania w zasadzkę nie funkcjonowała łączność, także z dowództwem ATO, bo wyczerpały się baterie w części radiostacji, a nie posiadano łądowarek 24V/220V. Nie było dostatecznych informacji o sytuacji operacyjnej, ani aktualnym położeniu kolumny, ponieważ oddział nie posiadał map rejonu, w którym przyszło mu działać...

    Mimo tego dzień później sztab generalny uspokajał opinię publiczną, informując o przygotowaniach do odblokowania okrążonych. Obietnice bez pokrycia składano w wyniku protestów pod budynkami administracji prezydenta i MON., gdzie zgromadziło się ok. 2 tys. protestujących, żądających uratowania batalionów ochotniczych oraz zmiany kierownictwa sztabu generalnego i MON-u. Pojawiły się groźby rozpoczęcia nowego Majdanu w przypadku niespełnienia postulatów.
    Ostatnio edytowane przez Gajusz Mariusz ; 19-01-2015 o 16:02 Powód: Literówka

    "Będziemy walczyć na plażach, na polach, na ulicach. Będziemy walczyć na wzgórzach. Nigdy się nie poddamy!!!" Winston Churchill
    "Godna śmierć wystarczy za nagrodę."
    "Spartanie nie pytają ilu, tylko gdzie?" Agis II



Podobne wątki

  1. Unia Kalmarska
    By BlackKuma in forum Kingdoms
    Odpowiedzi: 55
    Ostatni post / autor: 08-01-2017, 19:51
  2. Unia Polityki Realnej
    By Demand in forum Agora
    Odpowiedzi: 342
    Ostatni post / autor: 07-09-2012, 18:48
  3. unia polsko-saska
    By ziolo in forum Empire
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 27-12-2010, 20:27
  4. Unia Polsko Litewska
    By Mariooooo in forum Nowożytność od 1492 do 1914
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post / autor: 24-10-2010, 15:30
  5. Dania unia kalmarska
    By kensai in forum Podzamcze (MTW II, Kingdoms - pomoc techniczna)
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09-10-2010, 00:12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •