Mogą. Trzeba mieć 8 nadwyżki ludności i wtedy robisz nową horde. W trybie obozowania dość szybko nabija się ludność. Wydaje mi się że nawet szybciej niż w osadzie.
Mogą. Trzeba mieć 8 nadwyżki ludności i wtedy robisz nową horde. W trybie obozowania dość szybko nabija się ludność. Wydaje mi się że nawet szybciej niż w osadzie.
Mogą powoływać armie,agentów,werbować jednostki i budować budynki(w armii),a do tego mogą za darmo odbudować jedno zniszczone miasto w celu osiedlenia się.Hunowie mogą wszystko powyższe po za odbudową/zajmowaniem miast i budową floty(tylko w miastach można,ale nadal mają transportowce).Czy barbarzyńcy w trybie hordy mogą powołać nową armię?
Edit:nie zauważyłem ,że już ktoś odpisał(pisałem na poprzedniej stronie i n ie przyjrzałem się ,że jest 7.Trudno przynajmniej jest uzupełnienie o agentach,flotach i Hunach.
Edit:Skoro już napisałem post to jeszcze zapytam,czy miasta z siedzibą patriarchy coś dają nie katolickim/prawosławnym państwom?
Ostatnio edytowane przez Saruman555 ; 25-02-2015 o 17:08
Mam pytanie do tych co grają w trybie multiplayer. Czy Wy też jesteście skazani na obserwację bitwy, kiedy kolega gra? Chodzi mi o to, że nie możemy wybrać opcji sterowania wojskiem AI.
A jaka kampania? Jeśli współpracy to możesz dowodzić tylko prezentami (czyli wojakami co przekaże ci znajomy).
Śmierć to Twoje przeznaczenie.
A poza tym sądzę, że Rzym należy zniszczyć.
KABANOS to taka kiełbaska i zespół muzyczny, oba polecam.
Jeśli nie musisz czegoś zrobić, to nie rób. Ale jeśli już musisz, to zrób to szybko.
Normalna, konfrontacja czy jakos tak. I na samym początku można było walczyć normalnie. Dopiero po kilku bitwach opcja osobistego dowodzenia zrobiła się szara.
Witam, w Total Wary gram od kilku lat jednakże moja głębsza przygoda z nimi zakończyła się na Medievalu 2, więc mam kilka pytań, gdyż nowości od wspomnianej przeze mnie części jest dość sporo.
1. Co daje umieszczenie w mieście zarządcy i dlaczego nie mogę zobaczyć go na mapie kampanii tak jak reszty generałów?
2. Grając Wizygotami w jaki sposób mogę utrzymać ład publiczny na dodatnim poziomie? Podbiłem już kilka osad, które buntują się prawie zawsze po kilku turach głównie z powodu niedoboru żywności.
3. Jaką frakcję polecalibyście jeśli chcę pierwsze kilkanaście tur rozegrać " na spokojnie " bez zbędnych wojen i dopiero po jakimś czasie rozpocząć podboje, mając już przygotowane na to zaplecze?
1. Dzięki namiestnikowi/zarządcy możesz wydać edykt, nie posiadając całej prowincji tutaj zmiana względem rome 2. Namiestnikiem możesz pobawić się tylko w bitwa jako dowódcą wojsk garmizonowych. Mógłbyś sprecyzować widoczność na mapie kampanii?
2. Po podboju warto na jakiś czas zwolnić osadę z podatków i jak najszybciej postawić coś do jedzenia. Dzięki temu nie będziesz wychodził na minus z prowincji względem jedzenia. Warto też pomyśleć o religii. Inne religie w osadach, które posiadasz mogą bardzo się różnić od wyznawanej przez twoją frackję, co daje minus do ładu. Tam gdzie wojna tam i imigranci oni też zwiększają niezadowolenie, ale podnoszą podatki. Ja grając Getami w prowincjach z dużą ilością imigrantów budowałem karczmę zawsze to trochę zmniejszało niezadowolenie z obecności imigrantów. Warto zaiwestować w kapłana/kapłankę która zdolnością podnosi zadowolenie w prowicjach.
3. Co do frakcji osobiście doradziłbym Tobie Sasanidów lub Getów jak lubisz trochę się pogimnastykować z kolonizacją zniszczonych osad czy wykorzystywaniem cudzych wojen, żeby dobijać wycieńczone frakcje.
3. Jaką frakcję polecalibyście jeśli chcę pierwsze kilkanaście tur rozegrać " na spokojnie " bez zbędnych wojen i dopiero po jakimś czasie rozpocząć podboje, mając już przygotowane na to zaplecze?[/QUOTE]
Ja na początek poleciłbym Sasanidów. Co prawda na pierwszy rzut oka może przerażać ogrom państwa - 3 pełne prowincje, ale to dobra droga do opanowania podstaw gospodarczo-dyplomatycznych. Dla spokoju można na początku zerwać niewygodne satrapie dążące do niepodległości (wasalne państwo arabskie + ewentualnie Armenia), tak żeby mieć spokój bez zbędnych małych wojenek. Zostaje rozbudowa prowincji, a dzięki ich zróżnicowaniu możesz poćwiczyć rozwój prowincji przemysłowych, handlowych i rolniczych (różna żyzność premiująca rolnictwo lub hodowlę). Trzeba też zadbać na początku o zadowolenie i higienę. Bardzo szybko możesz też opanować drzewko rodowe i powoływać zarządców prowincji itp. Po kilkunastu turach masz sporo kapusty i po małych reformach armiii możesz na spokojnie planować kierunek ekspansji.
Chociaż jak chcesz rozpracować kierunek europejski to faktycznie tak jak wyżej koledzy napisali chyba najlepsi będą Getowie.
Tak naprawdę to i Frankowie, i Sasi też nie byliby jakoś super źli... na pewno nie WRE ani ERE![]()
Visca el Barca!!!