W wolnej chwili sprawdzę to info choć na pierwszy rzut oka wydaje mi się newsem typu putinowskiego "nas tam nie ma". Tak czy siak jak już jesteśmy przy sprzęcie tym razem trochę faktów: siły lotnicze FR w Syrii które na powrót namalowały czerwone gwiazdy na swoich maszynach składają się z:
- 4 wielozadaniowych Su-30SM
- 6 bombowców Su-34
- 12 bombowców Su-24M
- 12 uderzeniowych Su-25SM
- 15 śmigłowców: uderzeniowych Mi-24 i wielozadaniowych Mi-8
Siły lądowe które początkowo chroniły bazę Latakia to piechota morska i Specnaz oraz spadochroniarze. Dysponują oni czołgami podstawowymi T-90, artylerią i transporterami opancerzonymi BTR-80. Obronę powietrzną zapewniają samobieżne zestawy przeciwlotnicze Pancyr-S1. Zauważony jest stały wzrost systemów artyleryjskich.
Jak ktoś przegapił info o Mistralach to służę: a więc niesprzedawalny złom po uzgodnieniu z Rosją zasady rozwiązania umowy został na pniu sprzedany Egiptowi. Rosja postawiła warunek by Egipt kupił już produkowane specjalnie dla nich śmigłowce Ka-52. Co ciekawe, Arabia Saudyjska która się spóźniła z zakupem (miała chęc na jeden z nich) sfinansuje(!) Egiptowi jeden z nich z warunkiem by pływał po M. Czerwonym. Drugi według władz Egiptu ma być przewidziany na służbę wokół Płw Synaj. Ogólnie na przekór tym którzy przewidywali krach francuskiej zbrojeniówki Egipt na potęgę kupuje samoloty (Rafale) i fregaty (FREMM) z warunkiem natychmiastowego ich przekazywania! Wobec takiego zdecydowanego klienta Paryż zmuszony jest przekazywać tak okręty jak i samoloty przeznaczone dla sił zbrojnych Marianny przedtem pozbawiając je kluczowych systemów NATO. W zapisie umowy jest też klauzula o nie przekazywaniu okrętów stronie trzeciej (francuskie zabezpieczenie by nie trafiły za kilka lat w ręce Rosji). Ogólnie na marginesie muszę dodać że samoloty wielozadaniowe Rafale po latach zastoju łapią klientów eksportowych całkiem zgrabnie w ciągu ostatnich dwóch lat.
Sam konflikt w Jemenie obserwuję nie mniej ciekawie niż ten w Iraku/Syrii. Miejscowe sunnickie ISIS pierze się aż miło z szyickimi jednostkami rebelianckimi HUTI wskazującymi siebie jako powiązane z Alkaidą. Koalicja arabska słabo sobie radzi, lecz odnotowano całkiem udany debiut czołgów Leclerc w rękach czołgistów ZEA w walkach o bazę lotniczą Al-Adnan. Jeżeli chodzi o to co jest tam wojskiem rządowym a co nie od kilku lat jest łamigłówką (zależnie kto aktualnie trzyma w swym ręku Aden) Zdaje się teraz prezydentem jest Al-Hadi wspierany przez koalicję arabską...
Może trochę zawile napisałem i wyszło niezrozumiale. Oczywiście nie równam obu zjawisk, tylko się dziwię, ze jedziemy do miejsc pracować, żyć niewyobrażalnie groźniejszych czasem z całymi rodzinami a boimy się kilku tysięcy ludzi w skali kraju, którzy z każdym tygodniem będą znikać jak śnieg w marcu. Chyba nie zaprzeczysz że raczej owych imigrantów w miastach zachodniej Europy maleć z dnia na dzień szansy nie ma. Oczywiście możesz kierować polityką emigracyjną Korony, ale przy wszystkich realiach w miastach na wyspach nie widzę exodusu rodaków po atakach na metro. Życie toczy się dalej, każdej ofiary żal, ale na tym polega duma narodu, który nie zmienia swej polityki zgodnie z oczekiwaniem organizatora zamachu.







Odpowiedz z cytatem