Wiadoma sprawa, Święta to święta.Również Panowie życzę Wam spokojnego czasu spędzonego w gronie rodzinnym.
Niemniej, jeżeli w sobotę albo niedzielę miałby ktoś ochotę pograć kilka gierek, z chęcią dołączę.
Wiadoma sprawa, Święta to święta.Również Panowie życzę Wam spokojnego czasu spędzonego w gronie rodzinnym.
Niemniej, jeżeli w sobotę albo niedzielę miałby ktoś ochotę pograć kilka gierek, z chęcią dołączę.
Panowie jestem tu nowy na forum. mam takie pytanie gracie na czystym twr2 czy z modami np bb 2.0?
Dzięki Panowie za wczorajszy Czwartek. Pomimo początkowego lagu, grało się świetnie. Łącznie rozegraliśmy 2 bitwy 4v4 oraz 2 bitwy 3v3. Taktycznie szczególnie 4v4 stały na wysokim poziomie. Jest jednak ogromna różnica między 3v3 a 4v4 w temacie taktyki. Zauważyłem, że 3v3 raczej sprowadza się do 3 bitew 1v1 z mniejszym bądź większym wsparciem środkowego gracza na jednej z flanek. Natomiast 4v4 daje duże możliwości dublowania na jednym ze skrzydeł, oskrzydlania itepe. Co zresztą pokazały podręcznikowo wczorajsze bitwy.
Szczególne graty dla TUFF-a oraz Defungora za dwukrotne wzorcowe podwojenie swojej flanki (to wcale nie jest łatwe zadanie, tutaj jeden błąd może kosztować całą bitwę).
Ja znowu odczuwam odrzucenie od Romka2 w poprzednim roku miałem tak samo.
Ale zaczyna przechodzić więc można próbować mnie zapraszać do gry, najlepiej przez ts bo najprawdopodobniej gram w coś innego i na wiadomości steam nawet nie patrzę.
Przy czym widzę że pula graczy na czwartkach się zwiększyła co jest dobrą wiadomością.
Śmierć to Twoje przeznaczenie.
A poza tym sądzę, że Rzym należy zniszczyć.
KABANOS to taka kiełbaska i zespół muzyczny, oba polecam.
Jeśli nie musisz czegoś zrobić, to nie rób. Ale jeśli już musisz, to zrób to szybko.
Zapamiętamy, wykorzystamy.Ja jestem mocno upierdliwy i raczej nie odpuszczam. I jeszcze zobaczycie - przyciągnę na Czwartki mackoffa z powrotem. Będę męczył, męczył aż wymęczę.
Zapraszam na filmik z bitew 4vs4
skrocilem je do okolo 30 minut
Faktem jest, że w drużynowych bitwach lubię stosować manewr cofania. Z reguły skutkuje to wytrąceniem przeciwnika z szyku bojowego, pojawiają się błędy w ustawieniu, które staram się wykorzystać szybką kontrą i uderzeniem. Natomiast problem pojawia się z reguły wówczas, gdy podobną taktykę polecam komuś innemu z drużyny, jak to było na przedostatnich Czwartkach, gdy zostaliśmy doszczętnie zjechani w ramach 4v4. Każdy powinien grać wedle swojej ulubionej metody, aczkolwiek z uwzględnieniem planów strategicznych całej drużyny.
Wczoraj idealnie dobrał nam się pod tym względem skład: TUFF i Defungor potrafią i lubią grać ofensywnie, więc idealnie nadawali się do podwojenia skrzydła. Ja za to lubię łamać linię i się cofać, więc optymalnie pasowałem do skracanego skrzydła. No i Polemajos, któremu przypadła chyba najtrudniejsza rola - złatania ofensywnego i defensywnego skrzydła, co również się udało.
Pamiętam, że identyczną taktykę zastosowaliśmy w jedynej bitwie 4v4 starcia Wschód - Zachód. Wtedy również zadziałało to bezbłędnie. Ale jednak taktyka jest ryzykowna, bo tutaj decydują krótkie minuty - jeżeli przeciwnik wystarczająco szybko zdubluje zawijane skrzydło - może być po ptakach.