Uważasz że religie politeistyczne sa bardziej bezpieczne i nie mają w sobie pierwiastka mogącego stwarzać w dalszej pespektywie problemy?Zamiast jednego boga ludzie będą się starali narzucić sobie nawzajem klku(nastu).
Kwestia się rozchodzi o to że wiara będzie obecna w naszym życiu jeśli nie prywatnym to nawet w najbliższym otoczeniu.Tym się rózni człowiek od zwierząt że w wolnej chwili może oddawać się czynnościom dzięki którym wciąż się rozwija duchowo,intelektualnie lub nawet fizycznie.Od zarania dziejów az po ich koniec zawsze będziemy zadawać sobie pewne pytania dla których odpowiedzi będziemy szukać w sferze ocierającej się o sacrum.Niektórzy starają się je odnależć poprzez duchową kontemplację,inni dzięki sztuce a ktoś jeszcze w życiu rodzinnym,etc...Metod jest tyle ilu ludzi na tej planecie.
Możesz pozamykać lub zrównać z ziemią wszystkie świątynie tego świata ale to i tak niczego nie zmieni w nastawieniu ludzi do szukania rozwiązania swojej tajemnicy egzystencji.
Wiara nie musi wcale iśc w parze z religią gdyż może być przez nią tylko okaleczana a nie rozwijana.Te dwa pojęcia są ze sobą powiązane ale jedno z nich może śmiało istnieć bez drugiego w przeciwieństwie do odwrotnej sytuacji.
Po drugie jak sobie wyobrażasz zakazanie wiary która przecież odnosi się nie tylko do obszaru sacrum?Już sama wiara że taki zakaz jest słuszny oraz skuteczny przeczy jego istocie.








Odpowiedz z cytatem