Poza tym, nic w zdaniu, że Avasil wypowiedział wojnę Wenecji i przez to nie możesz z nią zawrzeć sojuszu, nie jest prawdą.
To chyba wynikło z tego, że Matisek po prostu myślał, że Egipt wypowiedział mi już wojnę, a nie zaledwie PONa i raczej Matisek nie chciał kłamać. Kwestia niedoinformowania.

To, że dał mi 1100 florenów nie miało żadnego związku z wcześniejszym zajęciem Esztergomu, to by była naprawdę śmieszna cena za miasto które w 1 ture generuje więcej pieniędzy. To raczej pożyczka pieniędzy których potrzebowałem na bieżące wydatki. I o ile ta sprawa może wyglądać nieco podejrzanie, choć handel Esztergom w zamian za 1100 florenów to byłby śmiech na sali, to ta sytuacja nie ma absolutnie ŻADNEGO związku z tym co się dzieje obecnie na Krecie.

Fakty są takie, że nie łączy mnie i Matiska żadne oficjalne porozumienie, nie wiedziałem, że oblegnie mi Iraklion, to była jego autonomiczna decyzja i moim zdaniem miał prawo tak zrobić. I to nie jest ani handel, ani wymiana, bo z definicji żeby doszło do czegoś takiego muszą się na to zgodzić obie strony i obie odnieść jakieś korzyści, a ja w tym przypadku ani nic nie mam do powiedzenia ani nic w zamian za stratę tego miasta nie dostanę. I być moze to wygląda niektorym na jakieś kombinatorstwo, ale wszystko jest z ramach regulaminu kampanii online. Jeśli Matisek się z Tobą zgodzi no to dla mnie nie ma problemu, ale do mnie po prostu nie przemawia taka retoryka.
Szczególnie, że właśnie w tej kampanii była bardzo podobna sytuacja o której już wspominałem, gdzie Węgry kompletnie za darmo oddawały Kijowowi swoje ziemie, mimo że bez problemu mogły się bronić (a ja możliwości obrony Krety nie mam żadnej). Wtedy Bizancjum było ewidentnie poszkodowane, bo nie mogło zaatakować prowincji w których posiadanie weszłoby, gdyby Węgier grał zgodnie z duchem gry - stalowy pon z Kijowem. I wtedy jakoś nie doszukałeś się żadnych nieprawidłowości
A sprawiedliwosć polega na tym, żeby podobne przypadki traktować w podobny sposób. Te 2 sytuacje natomiast zinterpretowałes o 180 stopni inaczej