Nie przesadzaj, wiele osób ma takie doświadczenia. Nawet ja miałem coś takiegoO gimbazie i podstawówce to nie mówię bo tam to wszystkie lekcje były "luźne"
W liceum zaś miałem zajęcia z księdzem. Każdy kto nie mówił tego co ksiądz chciał usłyszeć był zły, be i satanista. I takie doświadczenia miała chyba każda klasa w liceum. Na 5 nauczycieli religii (2 katechetki i 3 księży) tylko jedna katechetka nie była nawiedzona. Gimbaza to samo, podstawówka to samo. Dziwię się jak slyszę, że ktoś miał normalne albo spoko lekcje religii.






Odpowiedz z cytatem