No a gdyby tam na dole ktoś przechodził to by było jeszcze bardziej realistycznie

.
Reasumując ostatni odcinek,który był naprawdę dobry i wciągający,to w przyszłym sezonie zapowiada się słodka sielanka po krótkiej aczkolwiek gwałtownej burzy.Północ ponownie zjednoczona,od wschodu nadciąga flota inwazyjna a wewnątrz samej stolicy także pełno wrogów krzywo spoglądających na parę blond kochanków którzy (tak się domyślam) zrobią prezent powitalny Pani Trzech Smoków i wysadzą się w powietrze razem z całym miastem.No a pózniej wiadomo bo nawet mozna zacytować Aragorna:"Odbudujmy świat w którym będziemy wspólnie żyć (coś w ten deseń).
Trochę mnie tylko intryguje jak się zachowają koczownicy po wojennej zadymie kiedy ochłoną i załapią że są na innym kontynencie gdzie nomadowie i ich styl życia nie istnieją?Gdzie ich osiedlić i czy to będzie możliwe?
Na północy chyba dojdzie do rodzinnej sprzeczki za namową Krótkopalczastego który wymienił ze swoją oblubienicą wymowne spojrzenie po konoracji bękarta.
No i te truposze znów łażą w tył i przód i dojść nie mogą do Czarnego Zamku.Tylko skoro sam Mur to nie tylko skały lecz przede wszystkim potężne zaklęcia go chroniące to po kiego diabła Inni tam się kierują?Nie prościej dla nich iść w przeciwnym kierunku?Domyslam się iż jest to świat kulisty chociaż nie wiem gdzie by się wówczas pojawili na południu globu.Niebieskoocy mają tą przewagę ze swoją armią że nie muszą się martwić o jej aprowizację a jej liczebność z każdym dniem by tylko wzrastała.
Jeszcze tylko króciutko o Cersei.Spodziewałem się że wcześniej czy pózniej wezmie odwet na tych fanatykach i liczyłem na krwawą jatkę z Górą w roli głównej ale green TNT było o wiele bardziej zaskakujące,spektakularne i jakże wyrachowane.Gdyż w jednej chwili pozbyła się wszystkich problemów religijno-państwowych lecz niestety zapomniała o swoim zabujanym oraz wrażliwym synu przez co teraz praktycznie nie ma niczego do stracenia oprócz własnego życia.
Zatem wyglądam nastepnego sezonu ale tylko dla zakręconej Brotherhood without banners.
Nadmienię że książki nie czytałem a swoje wywody opieram jeno na materiale telewizyjnym

.