To temat o Ukrainie ale problem ustroju w temat ten się wpisuje. I to właśnie teraz chyba obserwujemy.
Kaczyński zmierza do ustroju autorytarnego (i w moim odczuciu cel już prawie osiągnął - to miałem na myśli pisząc, że demokracją już nie jesteśmy). Jako państwo niedemokratyczne nie mamy już większej siły przebicie w UE. UE jest dla nas obecnie użyteczna tylko jako rynek (także rynek pracy dla naszych obywateli), natomiast już nie jako swego rodzaju wspólnota czy wręcz narzędzie polityczne, bo nasz głos w UE przestał się poważnie liczyć. Na Ukrainie to widzą, więc przestają nas traktować jako pośrednika i adwokata swych spraw w UE. Co więcej, Kaczyński widzi, że jego elektorat, wychowany na myśleniu emocjonalnym (bo do takiego odwołuje się PiS) do Ukrainy odnosi się niechętnie patrząc na ten kraj z perspektywy przeszłości a nie przyszłości. Co prawda w psuciu się polsko-ukraińskich relacji Ukraina też nie jest bez winy, ale ich jeszcze można zrozumieć (wiele razy o tym pisało tu wiele osób), nas już jednak nie za bardzo. W efekcie Kaczyński ostatnio wyraźnie oziębia stosunku z Ukrainą kierując się, jak zawsze, doraźnymi interesami wewnętrznymi i na ołtarzu interesu PiS (i swojej władzy) składając interes kraju. Można by rzec - standard.

Po ostatnich ruchach Kaczyńskiego zapytałbym - tak jak wcześniej moich adwersarzy w kwestii problemu jaka politykę należy prowadzić wobec Ukrainy - co chcemy osiągnąć? Po ostatnich ruchach Kaczyńskiego można powiedzieć, że na pewno Kaczyński robi gest w kierunku elektoratu prawicowo-narodowego. Czyli w celu umocnieniu swej (PiS) pozycji. Ponieważ uznał że to i tak go nie będzie wiele kosztowało w kontekście pogarszających się relacji z UE. Patrząc zaś na gesty naszego rządu wobec Białorusi nie można wykluczyć, że jest to też początek kursu na ocieplenie z Rosją. Samo w sobie nie musiałoby to być złe (także wobec niewiadomej polityki Trumpa). Ale jeżeli temu towarzyszy pogarszanie się stosunków z UE i jednoznaczne działania zmierzające do zmiany ustroju na autorytarny, to może się to zakończyć wejściem Polski na orbitę wpływów rosyjskich. Za wcześnie jeszcze aby o tym mówić, ale to możliwe. Tym bardziej, że PiS wręcz demoluje armię i stosunki z UE przy totalnej niewiadomej jaka stanowi Trump i w kontekście jego działań NATO.
I to m.in. miałem na myśli pisząc, że dla państw autorytarnych/autokratycznych gwałtowna zmiana kierunku polityki zagranicznej o 180 stopni to nic nadzwyczajnego.

A KTOŚ BYŁ W STANIE KONTROLOWAĆ EWĘ KOPACZ
to temat o Ukrainie, ale ponieważ podszedłem do niego w kontekście ustroju to pozwolę sobie odpowiedzieć. Gdyż najwidoczniej Wonsz nie rozumie (lub rozumieć nie chce) co to jest demokracja. Otóż Kopacz była szefem rządu w warunkach funkcjonowania demokratycznego państwa prawa i trójpodziału władzy (czyli czegoś czego teraz nie mamy lub za chwilę mieć nie będziemy mieli całkowicie). W tej sytuacji kto sprawował funkcje szefa rządu nie miało znaczenia - rząd podlegał bowiem kontroli parlamentarnej a jego decyzje 9i parlamentu) weryfikowane być mogły przez orzeczenia TK. Znaczenie miała, jak zresztą zawsze, charyzma osoby sprawującej kierownicze stanowisko (w przypadku pani Kopacz ta charyzma była niewielka jeżeli w ogóle była) ale nie miała ona znaczenia w zderzeniu np. z TK. Teraz tego nie ma ponieważ Kaczyński wprowadza zasadę nomenklatury charakterystyczna dla państw autorytarnych a obcą dla państw demokratycznych (takich jak Polska przed ostatnimi wyborami). Stąd też odpowiedź na pytania Wonsza powinno brzmieć: TAK.

Omg, a w demokracji to interes danej władzy nie decyduje?
W demokracji sprawowanie władzy polega na mniejszym lub większym zawieraniu kompromisów pomiędzy grupami interesów. I to jest interesem władzy. Przy czym władza demokratyczna, chcąc lub nie, musi w jakimś stopniu uwzględniać interesy większości tychże grup. W autokracji władza musi uwzględniać interesy tylko tych grup na których się opiera - resztę może lekceważyć. PiS tworzy państwo autorytarne a nie autokratyczne, więc tych grup interesów trochę jest, ale jak się przyglądnąć widać wyraźnie jakie one są. nie chcę się tu rozwodzić bo to już nie na temat i jak dostane kolejne ostrzeżenie to tym razem słusznie. Jeżeli ktoś chce o tym podyskutować - proponuje w innym temacie.