1)Doprawdy? Skoro mówi się że Bóg jest wszechwiedzący, to musiał zdawać sobie sprawę jak zinterpretują wolną wolę sami ludzie. Ciekawość mamy od urodzenia i każdy podąży tą drogą którą uzna za słuszną. Musiał zdać sobie też sprawę iż pojawią się geje i lesbijki.
2)Na jedno wychodzi.....
3)Sumienie jest samo w sobie fundamentem. Czy jeśli widzisz osobę cierpiącą to wpierw przywołujesz sobie zasady religijne czy instynktownie jej współczujesz/ masz gdzieś? Aborcja to inny temat więc nie zrobię tu offtopu.
4)Aha czyli muszą się podporządkować aby liczyć na zbawienie...... W takim razie takie zbawienie jest niewiele warte. Jeśli ktoś kogoś z wzajemnością kocha to nie widzę przeciwwskazań,aby im tego związku zakazywać czy szkalować ich za to. Nie poczuwam się do narzucania ludziom jedynego właściwego sposobu bycia. Każdy z nas ma prawo żyć tak jak chce, pod warunkiem iż nie krzywdzi innych. A mnie nie krzywdzą parady równości czy wyrażające swą miłość pary, bo zwyczajnie mam swoje życie, którego nie zamierzam tracić na oburzanie się z tego powodu.






Odpowiedz z cytatem