No biedni Sasi nie mieli wyjścia. Ivar rzucił terror i wszyscy Sasi musieli pauzować przez trzy tury :]
Z Bjornem to ja myślałem że Bjorn skończy na Sycylii a tu taki klops. Chociaż pewnie jeszcze wróci na te wody. Jeśli chodzi o Flokiego to o ile sam wątek z odkrywaniem Islandii i sama Islandia mi się bardzo podoba, to wątek tego "niewiernego tomasza" jest naprawdę irytujący. Ja rozumiem że Floki mówił że kraina pokoju bez przemocy, no ale niech mu już ktoś ten łeb zetnie...




Odpowiedz z cytatem



